Przepraszam, ale co ma się nie udać. Plan realizacji tego projektu jest już sporządzony. Jest przy tym trochę siedzenia, szczególnie na początku, ale harmonogram, który zakłada, że prace potrwają do końca przyszłego roku, jest bardzo ostrożny. Podejrzewam, że Grzegorz jesienią poinformuje, że jeden z modułów przeszedł już fazę testów i w związku z tym prace zakończą się szybciej. Oni przecież dobrze wiedzą, że im szybciej to skomercjalizują, tym większą kasę za to rozwiązanie zgarną z rynku. A rynkiem jest tu cały glob. Trzeba mieć dożą wyobraźnię, żeby sobie wyobrazić potencjalne zyski z tego projektu. Dla przykładu, dla dużej firmy farmaceutycznej z USA nie ma najmniejszego znaczenia, czy kupią to narzędzie za 5 czy za 25 mln USD...