Poważanie jesteś gotowy podpisać coś takiego prawdziwym imieniem i nazwiskiem? Pomijając już fakt, że to nieprecyzyjny bełkot i przyznanie się do zaawansowanego wtórnego analfabetyzmu przejawiającego się brakiem umiejętności wyrażania się w formie pisemnej, to oskarżanie kogoś kto wykonuje uprawnienia wynikające z Kodeksu Spółek Handlowych o próbę "zastraszenia" jest dosyć ... odważne.