cyt. "To może ja się wypowiem jako były pracownik, ale nie FdD.
Nie chcę bronić kierowników, bo pewnie jest wielu niekompetentnych, opiszę tylko pokrótce za co taki kierownik odpowiada, bo doradcy czy kasjerzy mają w nosie to, co się dzieje poza sprzedażą (bo w sumie nie muszą wiedzieć).
Placówka musi spełniać określone założenia, m.in. dotyczące bezpieczeństwa (zabezpieczenia okien, drzwi, sejfu, kluczy itp), sprawnej organizacji (transporty pieniężne, współpraca z firmą ochroniarską, poczta wewnętrzna i zewnętrzna, grafiki, szkolenia), sprawnej obsługi klienta itd. "
>> No fakt szkolenia - comiesięczne podpisy pod kartą szkoleniową, mimo iż żadnego szkolenia nie było. O zabezpieczenia okien raczej nie dba, bo żadnych zabezpieczeń na nich nie ma ;) Nie wspominając już o drzwiach, bo przecież kto by nie wychodził ostatni to ma obowiązek je posprawdzać. Klucze - no bez przesady, co jest takiego trudnego w prowadzeniu ewidencji. Współpraca z firmą ochroniarską, ogranicza się w tej chwili do testu grupy, ewentualnie wypełnienia notatki, wprowadzenia adnotacji w SZRO w przypadku przypadkowego wciśnięcia. Poczta wychodzi co dwa tygodnie i tutaj każdy głupi potrafi ją nadać. Zresztą sam wielokrotnie to robiłem. Nie każdy kierownik potrafi zaplanować sprawną obsługę klienta, czasami wymyślają takie rzeczy że ręce opadają. Poza tym większość standardów jest odgórnie narzucona.
cyt. "Jak myślisz, co się dzieje, kiedy w weekend pęknie rura i zaleje pół placówki? Tak, to kierownik (lub zastępca) przyjeżdża, załatwia ochronę, załatwia usunięcie szkody, tak by w poniedziałek można było rozpocząć normalnie pracę. To kierownictwo odpowiada za przekroczony termin przeglądu gaśnic, brak szkoleń pracowniczych, za odchodzące od podłogi płytki czy za niedziałającą klimatyzację. To kierownik walczy ze sprzątaczką, jeśli firma sprzątająca nie wykonuje właściwie swoich obowiązków. To na jego głowie spoczywa, by działały wszystkie żarówki i każdy włącznik światła. To on (lub zastępca) zaopatruje placówkę w materiały biurowe (a co robi doradca? "Mieeeteeek, toner się kończy!"). Gdy urwie się klamka, gdy zepsuje się ogrzewanie, gdy zapcha się toaleta, gdy wysiądą korki...
>> Pęknięta rura to sytuacja bardzo, bardzo rzadka, więc taki argument do mnie nie przemawia. Sprawdzanie terminu gaśnic, fakt ważne, ale bez przesady, wystarczy sobie na poczcie przypomnienie ustawić, ewentualnie zapisać w jakimś widocznym miejscu. A co do stanu placówek, to w wielu przydał by się remont, i jakoś nic się nie robi w tym kierunku, więc wątpię aby kierownik miał na to jakikolwiek wpływ. Fakt może naprawić na własną rękę, ale pewnie kasy nie odzyska. AAA przecież jest karta na wydatki, z której i tak praktycznie nie można korzystać. W mojej placówce jak się skończy toner, to kierownik woła doradcę aby zmienił, ewentualnie wyzerował bęben to sam tego zrobić nie chce, lub po prostu nie potrafi, nie wnikam. Korki
Kierownik zajmuje się reklamą, billboard na głównej ulicy w Twoim mieście to jego robota. Podobnie jak plakaty w autobusach czy spot w lokalnej telewizji.
>> Kiedyś się zajmował, teraz reklamy już nie ma.
Jeśli kierownik spycha wszystko na zastępcę, to jest chora sytuacja. W założeniu mają się pospołu zajmować tym, co opisane powyżej. Chyba, że coś się niedawno zmieniło a ja nie wiem o tym, bo już tam nie pracuję. Ale na logikę biorąc - ktoś się musi takimi rzeczami zajmować, żarówki same się nie wymieniają, drzwi same się nie naprawiają itp.
>> Oj pozmieniało, pozmieniało. Ja nie neguje roli kierownika, bo jest potrzebny, ale niestety nie na takich samych zasadach jak teraz. Kierownik powinien oprócz skutecznego zarządzania zespołem, motywowania, być wsparciem dla innych pracowników. Kierownik powinien oprócz predyspozycji kierowniczych posiadać umiejętność sprzedaży, aby być autorytetem dla doradcy. Jak to wygląda kiedy kierownik przeprowadza rozmowę z doradcą w sprawie wyników sprzedaży, i zapytany o radę, nie potrafi nic podpowiedzieć, albo mówi takie rzeczy które w rzeczywistości nie mogą się sprawdzić. W obecnej chwili na forum widać że w wielu doradców, kasjerów, narzeka na swoich kierowników, więc coś w tym musi być. Być może problemem nie jest tutaj fakt że kierownicy są rzeczywiście niekompetentni, a to że nie stanowią oparcia dla innych pracowników. Zamykają się w swoich pokojach i coś tam robią. Może warto czasami poprosić innych pracowników o opinię na temat funkcjonowania placówki, pokazać np. zobacz to jest program do grafików, zobacz jak ciężko ustalić dobry grafik ile tutaj roboty.
Zapytać się doradcy, co myślisz o tej sytuacji, o tamtej. itp.