Bo większość osób już nie pamięta ile czasu się spędzało na załadowanie gry na Atari a potem na commodore a potem na Amidze. Nie dość że czekało się kilka minut to jeszcze trzeba było słuchać różnych zgrzytów i pisków a często i tak kończyło się tym że cały proces trzeba było powtarzać xd. A człowiek i tak się cieszył . Myślę że ładowanie upragnionej i wymarzonej lokalizacji przez 5 min to pikuś pod warunkiem że potem wszystko będzie już śmigać