Od kilku dni czytam posty i na ich podstawie podjełam dzisiaj decyzję o zamknięciu działalności gospodarczej (w trosce o ojczyznę idę na bezrobocie i niech mnie pocałują w .....). Przyczyniła sie do tej decyzji również informacja że od marca stawki znowu wzrastają do ok. 730 zł (informacja ta pojawiła się na onet.pl bardzo krótko, nastepnie została usunięta ale artykół pochodził z Rzeczpospolitej) To złodziejstwo nie ma końca i kwestie zawieszenia czy likwidacji to nie jedyna kwestia związana z ZUS. Tej instytucji - świętej krowy - praktycznie nikt nie rozlicza z pieniędzy. Nigdy nie słyszałam o publikowanych przez ZUS raportach finansowych jako instytucji. Co się dzieje właściwie z pieniędzmi wpłacanymi przez nas na ubezpieczenie rentowe skoro ani my ani nikt z naszej rodziny na rencie nie jest i się na nią nie wybiera? Takich pytań można by mnożyć.
Jestem pełna podziwu dla wszystkich uczestników tej dyskusji (wszystkie posty skopiowałam) i aby ta para nie została zmarnowana proponuję sie zorganizować.
http://sopoap.republika.pl/index.html
Oto link do Stowarzyszenia Osób Poszkodowanych przez Organy Administracji Państwowej oraz ZUS. Tak dokładnie to nie wiadomo czym się zajmują ale może warto zewrzeć szeregi lub utworzyć własne stowarzyszenie. Odwoływanie się do polityków nie ma sensu przecież to oni właśnie zgotowali nam ten pasztet i zainteresowani są jedynie wyciąganiem pieniędzy z naszych kieszeni a obecnie są zajęci samymi sobą i nie maja na takie głupoty czasu (wybory), natomiast wystąpienia indywidualne grożą reperkusjami ze strony urzędników.
Indywidualne przypadki składają się na pewną całość. Trzeba sie do nich dobrać w sposób zorganizowany i wymuszać wprowadzanie zmian systemowych, takich chociażby jak prywatyzacja ZUS.
Pozdrawiam
asha