Witam w poniedziałek i od razu pytam, czy serducho wam jeszcze pika ?
No cóż, teraz widać jak na dłoni, że mamy na GPW nic innego jak bessę natury politycznej.
Czy tak jak w przypadku ustawy o IPN rząd odpuści sędziom ?
Nie odpuści, bo nie cofnie się ani na krok. Skoro tak, to dojdzie do otwartego konfliktu pomiędzy PIS a KE.
Co z tego wyniknie ? Tego myślę nikt nie jest w stanie przewidzieć, natomiast jakie to będzie miało skutki dla giełdy i dla naszej gospodarki, to już inna sprawa.
Pan Morawiecki ma pewne założenia. Najważniejszym wydaje się budowa jednego z największych portów lotniczych w Europie.
Plan ten spotyka się z coraz to większym oporem mieszkańców. Jeśli teraz do najbliższych wyborów przedstawiciel opozycji
obieca, że w razie wygrania nowy rząd zrezygnuje z tych inwestycji, to cały ten region, przecież nie mały, zagłosuje przeciwko
PIS. Również posiadacze akcji, będą mieli z tym dylemat, bo trudno nie widzieć korelacji jaka się zarysowała, pomiędzy spadkami
cen akcji, a tym co dzieje się na scenie politycznej.
Ostatnio mówi się otwarcie, że rząd na sfinansowanie budowy lotniska, szuka kapitału chińskiego.
Nie wiem czy ekspansja Państwa Środka i uzależnienie się w jakimś stopniu od chińczyków, to dobry pomysł.
Na rynku mamy dzisiaj prawdziwą zapaść i ogromnych rozmiarów lukę spadkową. Jedynie PGNIG wreszcie doczekało się dobrej
wiadomości w sprawie kasy od Gaspromu i wystartowało do góry. Reszta spółek leży i kwiczy.
Boś się trzyma i tak właśnie być powinno. Pomimo ogromnego nacisku rynku, wolumen jest znikomy i dobrze by było dla posiadaczy akcji, aby taki utrzymał się przez cały dzień.
Straty posiadaczy akcji od początku roku są już ogromne i nic nie zapowiada poprawy sytuacji.
Jak w piosence, "jeśli nie my to kto ?
jeśli nie my to nikt"
Niestety my, nie jesteśmy w stanie tego podnieść. Mam takie wrażenie jakby siły zła sprzysięgły się i każą nam zapłacić karę za nie nasze grzechy.
ck