To opracowanie chcę wysłać do setki miejsc, stąd taki początek.
Zacznę cytatem z Pańskiego artykułu opublikowanego w Gazecie prawnej 12 maja 2006r.:
"To właśnie wcześniejsza postawa ZUS, który zezwalał na wyrejestrowanie firmy i nie widział w tym nic złego, a obecnie nakazuje wpłatę zaległości z odsetkami, budzi największe rozgoryczenie przedsiębiorców. Podkreślają oni, że w wielu przypadkach ZUS wpędził ich w ten sposób w długi. Domagają się precyzyjnych przepisów w tym zakresie."
Zaraz wyjaśnię, dlaczego ZUS najpierw pozwalał i uznawał, a teraz za to ściga.
Nazywam się Małgorzata Nowak, jestem magistrem ekonomii, reprezentuję Stowarzyszenie na rzecz poszkodowanych przez organy władzy państwowej, samorządowej oraz ZUS w Bielsku-Białej. Problem ten analizuję już od sierpnia 2004r. Poznałam dokładnie tajniki tej zawieruchy. Sprawa jest o tyle, skomplikowana, że od dnia (tu data wejścia w życie ustawy o PDG) odwróciło się o 180 stopni znaczenie pojęć prowadzenie i wykonywanie.
Przedstawię stan prawny, który obowiązywał w czasie, kiedy trwały prace nad ustawą sus i kiedy ustawa ta wchodziła w życie. Działalność normowała wówczas obowiązująca wtedy ustawa o Działalności gospodarczej (zwana dalej - DG) z dnia 23 grudnia 1988 roku. W tej ustawie termin prowadzenie używany był na czas trwania pozwolenia na działalność gospodarczą i obejmował wszystkie czynności realizowane w tym czasie, a terminem określającym zajmowanie się przedmiotem dg było słowo wykonywanie, np: wykonywanie innych usług użyciem materiałów i narzędzi własnych lub powierzonych, wykonywanie przewozów.
Ustawa ta w art. 2 ust. 2 wspomniała wprost, że pewne działalności gospodarcze nie mają w swym zakresie czynności związanych z prowadzeniem.
Jeżeli wniknąć w to zagadnienie, to bez trudu można ustalić stan faktyczny, że obok siebie istniały:
- Osoby fizyczne prowadzące dg
- Podmioty prowadzące dg
Jeżeli nie mają w swoim zakresie czynności związanych z prowadzeniem, to co mają w swym zakresie? Ano czynności związane z wykonywaniem.
I na takim gruncie prawnym powstała ustawa o Systemie ubezpieczeń społecznych.
Ustawodawca SUS wyraźnie określił, że obowiązkowym ubezpieczeniem objęci są prowadzący dg w okresach wykonywania dg.
Osoby fizyczne nie mają w swym zakresie czynności związanych z prowadzeniem, tak więc wolą ustawodawcy sus było, ze te osoby podlegają ubezpieczeniom tylko wtedy, kiedy wykonują czynności związane z zakresem zgłoszonym do ewidencji, a do ewidencji każdy ma zgłoszone coś innego, jedni - pośrednictwo ubezpieczeniowe, drudzy - przewóz osób, trzeci - produkcję szczotek. Tak określone warunki podlegania ubezpieczeniom zapewniają stosowanie się do art. 2a ustawy o sus, który mówi, że: "Ustawa stoi na gruncie równego traktowania wszystkich ubezpieczonych bez względu na płeć, stan cywilny, stan rodzinny. Zasada równego traktowania dotyczy w szczególności: warunków objęcia systemem ubezpieczeń społecznych",
bowiem obejmuje tych prowadzących, którzy pracują zarobkowo (działania mogą być tylko wtedy zarobkowe jeżeli zgłoszone zostały do ewidencji), jeżeli i w związku z tym mogą osiągać przychody. Trzeba z całą mocą podkreślić, że tylko za czynności zgłoszone do ewidencji można osiągać przychody. Utwierdza nas w tej powyższej analizie Art. 4 pkt. ustawy sus: "Użyte w ustawie określenia oznaczają: 9) przychód - przychody w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych z tytułu: zatrudnienia w ramach stosunku pracy, pracy nakładczej, służby, wykonywania mandatu posła lub senatora, wykonywania pracy w czasie odbywania kary pozbawienia wolności lub tymczasowego aresztowania, pobierania zasiłku dla bezrobotnych i stypendium wypłacanych bezrobotnym oraz stypendium sportowego, a także z tytułu prowadzenia pozarolniczej działalności..."
Tak więc ustawodawca wyraźnie objął osoby fizyczne prowadzące dg tylko w okresach prac związanych z zakresem przedmiotowy zgłoszonym do ewidencji jako źródła uzyskiwania przychodów. Taka była wola ustawodawcy, która faktycznie stosuje równość w objęciu ubezpieczeniami wszystkich świadczących pracę zarobkową, bądź tych, którzy z przyczyn ustalonych odrębnymi przepisami FUS, otrzymują świadczenia.
Całe zamieszanie, powstało, kiedy zastąpiono ustawę DG ustawą o Prawo działalności gospodarcze (dalej - PDG). Ustawa odwróciła bowiem znaczenie pojęć, wprowadzając chaos, a ZUS wbrew prawu to wykorzystał przesyłając, zaskoczonym petentom, decyzje. Czas posiadania zezwolenia nazwała wykonywaniem, a prace związane z zakresem przedmiotowym nazwała prowadzeniem. Proszę sprawdzić w obydwu ustawach i porównać.
W ustawie PDG ponadto przestano mówić o formach prowadzenia dg przez osoby fizyczne i prawne, przestano mówić o tym, że czynności związane z prowadzeniem nie dotyczą osób fizycznych prowadzących dg. Co nie znaczy, że skoro nie powiedziano, to zmieniły się warunki, bowiem przemilczenie pewnych zagadnień, nie znaczy, że zmieniono pod tym względem uregulowania zawarte w ustawie zmienianej, a poza tym po dziś dzień pewne formy działalności mające status przedsiębiorstwa, a pewne formy działalności nie posiadające takiego statusu.
Nie jest to i tak istotne w tematyce objęcia ubezpieczeniem społecznym, bowiem rozszerzenie kręgu ubezpieczonych musi być wprowadzone zmianą ustawy o sus, która zmieniałaby intencje ustawodawcy. A tak się nie stało.
Intencją ustawodawców ustawy o sus było objęcie osób wykonujących zarobkową pracę zawodowa niezależnie od podstawy, na której taką pracę świadczą.
A zmiany w ustawie normujących dg, jeżeli zmieniają postanowienia innych ustaw powinny być zaznaczone w ustawie. Wtedy wiadomo, że intencją dokonanych tam zmian było dokonanie unormowań określonych innymi ustawami.
Niezasadnym jest zatem żądanie składek od osób, które nie wykonując przedmiotu dg zgodnie z przepisami zgłaszały ten fakt do ZUS!
Natomiast nowelizacja ustawy o Swobodzie działalności gospodarczej (dalej - SDG). Zmiany dokonane w nowelizacji ustawy o SDG powinny zmierzać do uporządkowania bałaganu powstałego na wskutek nieprzemyślanych zmian w ustawach zmieniających ustawę o dg, czyli w ustawach PDG i SDG, poprzez porządkowanie pojęć, tak by po latach znów można było działać zgodnie z zasadami ekonomii oraz by mogła być realizowana wola ustawodawcy sus, który respektował jej zasady określając kto podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym. Ideą ubezpieczeń społecznych jest wpłacanie części wynagrodzenia za pracę na potrzeby przyszłych okresów, w których praca zarobkowa nie będzie możliwa.
Aby to zrobić konieczne jest:
Wprowadzić do ustawy SDG następujące pojęcia oraz je zdefiniować :
- podjęcia, a najlepiej rozpoczęcia działalności, na określenie procedur rozpoczynania dg
- prowadzenia dg, na określenie czynności związanej z organizowaniem, tworzeniem stanowisk pracy, administrowaniem zarządzaniem, obsługą księgowo-biurową i prawną,
- wykonywania dg, na określenie czynności związanych z zarobkowym charakterem, związanych z celem, dla których dana działalność powstała, zgodnych z uzyskanym pozwoleniem
- zakończenia działalności, na określenie procedury kończącej dg.
Określenie, że przedsiębiorcą w rozumieniu ustawy jest osoba fizyczna, osoba prawna oraz niemająca osobowości prawnej spółka prawa handlowego, która zawodowo, we własnym imieniu prowadzi działalność gospodarczą, o której mowa w ust. 1.
A definicję działalności oprzeć na definicji z PKD, ponieważ definicja ta uwzględnia unormowania europejskie. "PKD została opracowana na podstawie statystycznej klasyfikacji działalności gospodarczej Unii Europejskiej - NACE, wprowadzonej rozporządzeniami Rady Nr 3037/90 z dnia 9 października 1990r.(OJ Nr L 293 z 24.10.1990r), z późniejszymi zmianami wprowadzonymi rozporządzeniem Komisji Europejskiej Nr 761/93 z dnia 24 marca 1993r. (OJ Nr L 83 z 03.04.1993r.) oraz Nr 29/2002 z dnia 19 grudnia 2001r. (OJ Nr L 6 z 10.01.2002r.)
W związku z powyższym PKD zachowuje pełną spójność i porównywalność metodologiczną, pojęciową, zakresową i kodową z klasyfikacją NACE Rev.1.1"
Niestety prace nad nowelizacja zmierzają do tego, aby tak jak to było w gospodarce nakazowej unormować, nakazać, a na zasady wolnego rynku, który przecież podobno mamy, już nie zostaje miejsca. Wolny rynek cechuje się tym, że ograniczenia działalności oraz wybory osób gospodarujących ograniczają jedynie prawa rynku, czyli np. brak zapotrzebowania na świadczoną pracę.
Pod terminem "brak zapotrzebowania na świadczoną pracę" kryje się brak odbiorców, po prostu - brak klientów.
Nie tędy droga. A jeżeli projekt ten stanie się rzeczywistością, to trzeba przynajmniej zmienić tytuł ustawy na "Ustawa o zniewoleniu gospodarczym".
Pozdrawiam - gośka