sukcesem należy nazwać to, że w ogóle jest raport.
Sam raport to kontynuacja słabych przychodów i obietnic, o których można było poczytać WIEKI TEMU. Pozytywnie należy ocenić spadek straty r/r, ale to i tak jest wciąż strata i nie ma się co jarać. Podsumowując: nic nowego. Efekt rozgrzanych telefonów, o których pisał prezes, jest NIEWIDOCZNY.
Pamiętajcie, że nie ma opinii biegłego. Nowa umowa (jeżeli w ogóle będzie) + badanie sprawozdania to ładnych kilka, kilkanaście (?) tygodni. Także nie piszcie bzdur, że po niedzieli będzie powrót do notowań.
Trzymam kciuki za powrót do notowań na GPW. Wtedy wrócę do tematu "braster".
A! I nie mylić mnie w tym podszywaczem, wystarczy spojrzeć na IP.
MIŁEGO!