Skupilem swa uwage na zagadnieniu zawieszenia, a moze raczej gieldowej banicji Perly. Czy z moralnego punktu widzenia, zalozmy, ze mowimy o moralnosci Kanta, takie zawieszenie determinuje przyszlosc Perly, czy tez raczej definiuje jej byt, ergo, moja i Stefana Ciecia egzystencje, gdyz niejako, postednio i bezposrednio, jestesmy lub bylismy zwiazani z tym fikcyjnym bytem korporacyjnym? Stawiam to pytanie bynahmniej nie jako sceptyk, ktory wespol z kotem Kotem pragnie pokazac partykularna wyzszosc AT w danym wycinku czasu, lecz jako patriota i badacz zaleznosci na linii wies-miasto w XVI-wiecznej Anglii. Czy zagadnienie siega az tak daleko wstecz?