Drodzy Państwo,
Jak chcecie uratować Bomi to zrezygnujcie z usług Pana Prezesa i jego kolesia Pana Lecha.Jak ten człowiek pojawił się w sklepach w Warszawie to obroty spadły o około 35%.
Ten człowiek ma zerowe pojęcie o zarządzaniu deliaktesami.
Potrafi jedynie zajmować się plotkami,stosować mobing,szantażować personel.
Zwolnił już kilka osób, które na to nie zasłużyły.
Zatrudnia jakieś swoje "panienki" na stanowiska kierowownicze i demotywuje personel.
A potem przyjeżdza i zabiera taką laske na kawe i " długie przerwy" a personel nie wie co ma robić.
Jego motto -odmłodzić kadre-wysłać w kosmos.
Paranoja-już szykuje się pozew zbiorowy do sądu Pracy