Patrząc na ostatnie wydarzenia - to on bardziej się schował za majestatem NBP niż NBP za nim...
No cóż - są różni ludzie.
Natomiast - myśl o wyprowadzaniu Prezesa NBP siła też mi się podoba - nie cierpię drania ( on też stoi za okradzeniem mnie i innych ) ale tak nie można.
Pomyślcie MOI UKOCHANI PISOWCY - czym się różni bandyta od szeryfa?
Bandyta nie postepuje zgodnie z prawem ale szeryf już tak... Trudno niestety jest być uczciwym urzędnikiem RP.