Z tych uchwał wynika ... '' udzielenie zgody na pożyczki i kredyty powyżej 50 tyś .'' - czyli co ? nie mają kasy ... ? i to wszystko najważniejsze czy coś przeoczyłem ... .
Gratulacje najgłupszego czytania z niezrozumieniem.
To głupia uchwała, zapewne wynik rozpędu prezesa Kostowskiego, który chciał Kamizelce pogonić kota, więc założył knebel i kajdanki obecnemu Zarządowi i przyszłemu.
Wytłumaczę Ci. Teraz decyzje finansowe będą zależeć od PLW. Kasy jest kilka baniek a będzie więcej. Car przypilnuje żeby Kaska była mądrze wydawana...Pewnie nowa gra będzie dużo tańsza.... masterpiece
Chyba do 50 tys - teraz jak jest w radzie mogą powyżej 50 tys - czyli brakuje kasy na nową grę ... [ czyli znów będzie bardzo droga ... ? ] czy się mylę ... ?
W kasie jest kolo 7 baniek pewnie. Jak chlopaki na PD puscili 10 baniek, to ile ich moze kosztowac nowa gra ? Nie dziwie sie, ze woli 3mac reke na kasie.
nie mylisz sie, zostajac czlonkiem rady nadzorczej, przy vice prezesie zawadzkim ( a wiadomo, ze sa blisko ) i zapisie o zgodzie rady na wydatki powyzej 50k mozna uznac Kostka za faktycznego prezesa.
Co jak dla mnie całkowicie wyjaśnia ruch Kamizelki. Nawet nie będąc w RN, zapewne Kostowski robił tam co chciał przez swoich przedstawicieli. A więc te zapisy o dwuosobowym zarządzie i ograniczeniu 50 tys. i tak odbierały realny wpływ prezesa na spółkę. Jeśli prawdą było cokolwiek, co po "dobrowolnym odwołaniu" Żarnowieckiego pisali tu na forum ludzie, a raczej jeśli naprawdę byli z zespołu, to teraz zostaje kulturalne rozstanie się ze wszystkimi i przesunięcie tanich studentów. Ciekawe, kto zostanie prezesem z takim zadaniem na najbliższy czas.
Kadim..nie dyskutuj że spekula. Albo oddali akcje albo chcą od kogoś wydebic. Ja tam jestem już spokojny po tym info. Za rok będziemy zarobieni, haki pożegnamy wkrótce. Pozdrawiam Cara , wolę tak niż samowolę szlachecką. Dyscyplina musi być.
Więc jest to co przewidziałem, dla mnie na plus. Pewnie jakieś ruchy mocne w 1 i 2 stronę będą bo zaraz naganiacze się zlecą. Jak tylko pójdziemy 5% w górę jeszcze wrócą ci co sprzedali po 14:P Mi tylko szkoda że mało włożyłem :p myślałem że jeszcze spadnie a też bałem się całością przeznaczoną na tą spółkę wchodzić ale jak spadnie do 12 to dokupuję ;)
Wisimy na 16. Wszystko niżej to taniocha teraz. Lepszy protektorat z silnym wsparciem niż upadajaca republika szlachecka. Wasza dyskusja w takich warunkach to jakby Pospolite ruszenie vs gwardia cesarska. Powodzenia w decyzjach. Buahaha
Masz rację Minifund, pod warunkiem, że jako plus widzisz zaoranie CFG i budowę od zera za pieniądze w kasie, jako nowe ULT czy inny ECCGAMES. Jestem przekonany, że jeśli ktoś zostanie z zespołu, to najwyżej najmłodsi i najtańsi, bo tylko oni się mieszczą w ramach PLW.
Cesarz nie może sobie pozwolić na dalsze poniewieranie spółki, bo od teraz osobiście jest z nią powiązany jako członek RN. A zawsze powtarza, ze dla niego najważniejsza jest wycena i zadowolenie akcjonariuszy.
Minifund, ale wyjaśnij mi: wierzysz, że PLW zostawi ludzi zarabiających więcej i chcących robic prawdziwe gry? Czy że ludzie zaakceptują obcięcie pensji i robienie symulatorów mieszania w betoniarce?
Bo perspektywę, że Kostowski zrobi tu reset i to podbije kurs, rozumiem. Wiary, że normalny zespół gamedev będzie chciał pracować po Playwaya, już nie pojmuję.
Jak widzisz uważają mnie trole za naganiacza. Każdy kto śledzi to forum to mnie zna. Po IP sobie sprawdzić. Cały czas byłem za zespołem łapałem noże jak leciały. Uważam że może być redukcja etatów, grę zrobią ekipa która zostanie-ale to moje zdanie. Uważam Kostka za wybitnego stratega zrobi potrzebne cięcia ale zespołu nie rozwali , zostanie tyle żeby się zregenerowało. I najwazniejsze, nie będzie debilnego wydawcy mam nadzieję. Robta co chcesz, trole też w sumie nadal mogę usredniac. Jak kamizelka zostaje to szach mat.
Ale Kostowski zna się na czymś zupełnie innym. Producenta taniego piwa który robi na nim majątek stawiasz na czele podupadłej fabryki szampana. To ani nie ta sama branża, ani nie ci sami rzemieślnicy. Dlatego jego strategia może albo polegać na bardzo delikatnym i odległym wpływie (czym był pewnie Żarnowiecki i Kamizelek), albo orką i powrotem do swojej masówki. Po tym, jak kompletnie zagubił się w Agony (a tam miał ogromną większość w spółce i gra była w porównaniu prościutka), utwierdzam się w zdaniu, że większy gamedev nie tylko go przerasta, ale jest mu totalnie obcy. Gdyby Uchański został wiceprezesem PLW, albo prezesem CFG, mówiłbym zupełnie inaczej.
Sorry ale PD to piwo o smaku szampana. W Thiefa gra się lepiej. Nie ma ekskluzywnych graczy to zwykle przeciętni obywatele. Bogaty nie potrzebuje grania może korzystać z życia bez ograniczeń. Gry powstały z powodu ograniczeń i braku możliwości dla .. .piwoszy. PD musiałaby kosztować 400 zł by być luksusem...a nim nie jest. Phoenix Point będzie. Dlatego tak Kostek radę, a ja będę w jego sukcesach uczestniczył. Liczę że kamizelka też robiąc tu swojego hita. Tylko trzeba sprawdzić jakie piwo premium będzie w modzie...
Nie słuchajcie Pfff - widać ze więcej domysłów niż faktów jest w jego wpisach. Skąd Pfff wiesz ze bedą redukcje wynagrodzeń? Skąd wiesz ze Kostek będzie chciał zmienić model na symulatory, choć zawsze mówił (a było to nawet w prospekcie playway) ze jego zamiarem jest by CFG robiło inne spółki niż reszta spółek z grupy? Rozmawiałeś z kimś ze spółki? Rozmawiałeś z Kostkowskim? Moim zdaniem zmyslasz
Inwestuję tylko w IT, gry i farma, ale na każdej dziedzinie nie tylko się znam, ale i rozmawiam regularnie z wieloma ludźmi, poszerzam maksymalnie wiedzę merytoryczną oraz o bieżącej sytuacji. W związku z tym wiem: W CFG pracował profesjonalny zespół ludzi, opłacany na normalnym poziomie. Nie CDPRed, ale solidnego, średniego teamu. Wiem też, że Kostowski tym, którzy do niego przychodzą, chwali się, że w PLW maksymalne pensje, to połowa tego. Wiem też, że doświadczeni ludzie przychodzą do PLW, kiedy za wszelką cenę chcą być na swoim, a nikt inny im nie da kapitału. Wtedy biorą obniżkę pensji, za jakieś udziały i wizję bonusów. I można wrócić do tematu CFG. Od zaufanej osoby związanej z jednym z funduszy słyszałem rok temu, że program motywacyjny w CFG był wywalczony w bólach, pod naciskiem i wizją wejścia na rynek kapitałowy. Mimo, że każdy program byłby uzależniony od wyników, to Kostowski bronił się rękami i nogami przed związaniem ludzi ze spółką. Więc mamy zespół uczciwie opłacanych profesjonalistów, którzy są tylko pracownikami. Za to mają doświadczenie, portfolio, nie chcą robić symulatora gotowania kaszy pęczak za pół pensji. Kostowski. Może to niektórych zdziwi, ale lubią go tylko i wyłącznie inwestorzy. W branży przychodzą do niego dwa rodzaje zespołów. Takie, które nie mają doświadczenia i nikt inny im nie da pieniędzy, oraz takie, które własnym zdaniem mają tak dobry playwayowo pomysł, że chcą zaryzykować z nadzieją na większy kawałek tortu kiedyś. Ludzie w CFG nie widzieli siebie jako części playwaya i pewnie jest to korzyść i jednocześnie klątwa relacji z poprzednim prezesem zarządu. Moim osobistym zdaniem na podstawie wiedzy i oceny, bez wyraźnego muru między playwayem a CFG wszyscy doświadczeni ludzie zwiną się do innych firm.
Wtedy Playwayowi zostanie to, co umie dobrze, czyli stworzenie fabryczki symulatorów w dużo niższych kosztach. Pieniądze w kasie są, kurs akcji jest. Jedyna poważna wada, to zagrożenie dla supportu Phantom. Kto pamięta dynamikę sprzedaży Hard West, ten wie, o czym myślę. Także przekonamy się, ale według mnie odejście Kamizelki przypieczętowało koniec epoki innego CFG.
Czyli tak jak myślałem - przedstawiasz jako pewnik swoje domysły, które dodatkowo maja wsparcie w plotkach z trzeciej ręki (sorry ale jesli wspierasz swoje wpisy wypowiedziami „zaufanych ludzi z funduszy”) to nie zdziwię sie jesli uważasz obligacje getback za super inwestycje. Dodatkowo posiłkujesz sie plotkami o Kostkowskim a wiadomo ze ich jest wiele - przedstawiać je bedą zwykle ludzie zazdrośni lub ci którzy czuja sie zagrożeni (np testerzy którzy zrobili kiepska robotę i okazują sie niepotrzebni). W końcu najlepsze - te wszystkie wnioski formulujesz w oparciu o tezę ze Kostkowski będzie traktował wszystkie spółki jednakowo i chciał by wszystkie robiły dokładnie takie same gry. Ostatnia rzecz - nie można traktować w 100% serio wypowiedzi człowieka który od trzech dni śledzi każdy wpis na temat spółki która tak krytycznie ocenia. Ja np byłem na forum Jujubee może raz albo dwa razy i nigdy tak nic nie napisałem - za bardzo szanuje swoj czas.
Tak się składa, że nic ciekawego się przez miesiąc-półtora nie wydarzy na 'moich' spółkach, więc cała gamedewowa część mojej uwagi jest teraz na CFG. Jak piszę o zaufanym kontakcie z funduszu czy ludziach, którzy mi opowiadali o prezesie K, to nie są to plotki. Oczywiście nikomu nie każę mi wierzyć, ale podobnej jakości jest wątek >>kamizelka zostaje<<. Wyjaśniam tylko, na czym opieram prywatne przekonanie, że za (okres wypowiedzenia +1-2 tygodnie) nie będzie zespołu CFG.
Może było tak - prezes potrzebował kasę na dokończenie gry [ dużo więcej niż 50 tys ] - '' szef '' nie chciał dać - więc podał się do dymisji - zwołali walne żeby ratować firmę - wybrali '' szefa'' do rady - zmienili uchwałą na większe pożyczki - kredyty - teraz będzie wiedział co się tam dzieje i udzieli pożyczki ... tylko gdzie jest kasa ... i ile $ nowa gra będzie kosztować ... ? W sumie o tej spółce nic nie wiadomo - trzeba się domyślać - tyle informacji od debiutu to chyba na 1 kartkę ... i jeszcze kombinuj co mają namyśli ... prawie przy każdej informacji [ jeśli jest ] - oby się to zmieniło ...
Kolego o spółce wszystko wiadomo. Jest tu arcypublikacja Pana Kajtka - doskonale opisująca sytuację
https://forum.parkiet.com/viewtopic.php?t=229015
Juz trochę outdated - ale analiza pokazuje wnikliwość autora.
Dzisiejsze Wasze dywagacje postrzegam na szczęście z dystansem. Pakiet mam ogromny i pewny jestem swego. Będzie tu perła PLW - produkująca strategie które tym razem mam nadzieję będą dotyczyły tematu masowego(a nie luksusowych szpiegów) - tak dołączam do grupy BARANÓW - posiadających KASĘ. BARANÓW którzy uważają ze nie ma ludzi niezastąpionych a pozostałych wystarczy odpowiednio zmotywować by realizowali swoje marzenia. Jeślibym robił jakiś projekt i był w niego zaangażowany przez ponad pół roku musiałbym być emocjonalnym niedorostkiem żeby z powodu kłótni go porzucić. Napiszcie sobie do IR to się dowiecie jak sytuacja wygląda. Kamizelka pewnie zostanie i zrealizuje gre swojego zycia która zrobi z niego polskiego sid meier,a .A to umożliwi dalszy rozwój. Pozdrawiam pozostałych hakowych :))