Co jak dla mnie całkowicie wyjaśnia ruch Kamizelki. Nawet nie będąc w RN, zapewne Kostowski robił tam co chciał przez swoich przedstawicieli. A więc te zapisy o dwuosobowym zarządzie i ograniczeniu 50 tys. i tak odbierały realny wpływ prezesa na spółkę.
Jeśli prawdą było cokolwiek, co po "dobrowolnym odwołaniu" Żarnowieckiego pisali tu na forum ludzie, a raczej jeśli naprawdę byli z zespołu, to teraz zostaje kulturalne rozstanie się ze wszystkimi i przesunięcie tanich studentów. Ciekawe, kto zostanie prezesem z takim zadaniem na najbliższy czas.