Inwestuję tylko w IT, gry i farma, ale na każdej dziedzinie nie tylko się znam, ale i rozmawiam regularnie z wieloma ludźmi, poszerzam maksymalnie wiedzę merytoryczną oraz o bieżącej sytuacji. W związku z tym wiem: W CFG pracował profesjonalny zespół ludzi, opłacany na normalnym poziomie. Nie CDPRed, ale solidnego, średniego teamu. Wiem też, że Kostowski tym, którzy do niego przychodzą, chwali się, że w PLW maksymalne pensje, to połowa tego. Wiem też, że doświadczeni ludzie przychodzą do PLW, kiedy za wszelką cenę chcą być na swoim, a nikt inny im nie da kapitału. Wtedy biorą obniżkę pensji, za jakieś udziały i wizję bonusów.
I można wrócić do tematu CFG. Od zaufanej osoby związanej z jednym z funduszy słyszałem rok temu, że program motywacyjny w CFG był wywalczony w bólach, pod naciskiem i wizją wejścia na rynek kapitałowy. Mimo, że każdy program byłby uzależniony od wyników, to Kostowski bronił się rękami i nogami przed związaniem ludzi ze spółką. Więc mamy zespół uczciwie opłacanych profesjonalistów, którzy są tylko pracownikami. Za to mają doświadczenie, portfolio, nie chcą robić symulatora gotowania kaszy pęczak za pół pensji.
Kostowski. Może to niektórych zdziwi, ale lubią go tylko i wyłącznie inwestorzy. W branży przychodzą do niego dwa rodzaje zespołów. Takie, które nie mają doświadczenia i nikt inny im nie da pieniędzy, oraz takie, które własnym zdaniem mają tak dobry playwayowo pomysł, że chcą zaryzykować z nadzieją na większy kawałek tortu kiedyś. Ludzie w CFG nie widzieli siebie jako części playwaya i pewnie jest to korzyść i jednocześnie klątwa relacji z poprzednim prezesem zarządu.
Moim osobistym zdaniem na podstawie wiedzy i oceny, bez wyraźnego muru między playwayem a CFG wszyscy doświadczeni ludzie zwiną się do innych firm.
Wtedy Playwayowi zostanie to, co umie dobrze, czyli stworzenie fabryczki symulatorów w dużo niższych kosztach. Pieniądze w kasie są, kurs akcji jest. Jedyna poważna wada, to zagrożenie dla supportu Phantom. Kto pamięta dynamikę sprzedaży Hard West, ten wie, o czym myślę. Także przekonamy się, ale według mnie odejście Kamizelki przypieczętowało koniec epoki innego CFG.