Ciekawe, że zaufani o poufnych informacjach już wiedzą - no i jak , że można na giełdzie tutaj wierzyć , że na giełdzie bez układów można zarobić! Odpowiedź nasuwa się sama - to wielkie szambo!!!
Kowalski to ,,tłum,, kupujący pod hasłem ,, bo urosnie dziś bądź jutro ,, - oni są na gamingu.
Może gdyby papier zakrecił 38-40 i zacząłbyć modny to kowalski by wrócił. Kowalski był w ruchu od 25 do 40 już przeszło rok temu i umiejętnie został wytrzepany.
clnik ma rację. Kowalscy tu byli w zeszłym roku. Teraz zostali ci co znaja branżę i wiedzą, że cierpliwość popłaca. Nie mam potwierdzenia infa jak na razie.
bo tylko tak można zebrać papier z rynku, leżało 2k i nie było chętnych do sprzedania , głupi może tylko sprzedac teraz i kupić sobie cd red.obroty zamierają , teraz z kursem można zrobić wszystko ale w gore, wszytko co poniżej 30 biorę nawet w kredycie.
Jakieś 2 lata temu szukałem szczęścia w Cormayu. Był po 2,4 zł. Zagrywałem na przebicie 2,7 i górę. W międzyczasie zwieźli kurs na 2zł. Gdzie padł mój mentalny stop i opuściłem pokład. W rejonie 2,2 były ładne brania papieru po czym kurs zrobilł beze mnie założony plan czyli 3,7.
coś mi dzisiejsze podebranie kursu przypomina tamten scenariusz. Zobaczymy. Ale może tym razem rozkręcą się w jakieś sensowne rejony.
Ja przeczytałem szczerą wypowiedź gościa, który kupił (dokładnych cyfr nie pamiętam) CDR za powiedzmy 15 pln i zarobiony sprzedał za 30 czy tam 40 zeta............. No muszę sprawdzić czy już jest 200PLN :))) bo rano prawie było:)
Dobra spółka, dobre fundamenty, perspektywy, prezes który jest głównym akcjonariuszem i stworzył spółkę i zna się na branży to może być gwarancja super wyceny za 10-15 lat.
Walę teraz do wora Mabion i będę trzymał do emerytury obie spółki.
Wybacz, ale głupoty pleciesz. :) Jestem na giełdzie od 2011 to nie znam prawdziwej bessy z 2000 czy jak upadał lehman, ale wtedy była jazda. Tak naprawdę wszedłem na górce w wiele spółek. Pamiętam taki dzień. Byłem na urlopie w sierpniu, zajrzałem na notowania, a tam wszystko na czerwono po kilkanaście procent w dół na samym otwarciu. Taki był strach z Grecją. I ludzie w poważaniu mieli fundamenty, leciało wszystko. I sporo się nauczyłem i przestałem gadać bzdury, że wystarczy czekać i musi być wyżej. Irracjonalne zachowanie inwestorów pomaga w lepszym podejmowaniu ryzyka w przyszłości.
które indeksy? Nasz Banan? Weż mnie chłopie nie rozśmieszaj. jak USA zacznei sie walić to wtedy zobaczysz co tu będzie sie działo. I wcale ci tego nie zycze. Bo czas paroletni może zniknąć ci z oczy w ciagu paru dni. Jeśli będziesz dalej tak do tego podchodził to za pewne tak będzie jak napisałem.
Każdy z Was ma trochę racji. Ale nie trzeba tracić majątku na giełdzie, żeby było fajnie i i ok. Czasami może dzięki paru rzeczom i nawet szczęściu może kogoś albo mnie ominie coś takiego. Po pierwsze kupiłem na totalnej górce Fundusz Legg Mason w 2007, wtedy co wisiały na mieście bilboardy z Arką BZ WBK. I miałem szczęście bo sprzedałem po tygodniu przez przypadek bo samochód chciałem kupić.. Ale już rodziców załatwiłem i stracili ok 30-40%, Celon kupiłem w maju 2017 i cały rok kupowałem i cały rok prawie łeb pod wodą, mam na ścianie wydruk z największą stratą: 18%. Bessa na pewno uczy pokory, ale ja mam plan - nakupować jak najwięcej, więc jak będzie bessa (średnio trwa 1-1,5 roku) to będę brał Celon po 10 PLN i Mabion po 30PLN i będzie fajnie:) o już 9 rano, zaraz zobaczymy, czy to był tylko taki jeden dzień - czy nam się trend zrobił
I jeszcze jedno, nie wiem czy to nazwać przypadkiem, czy szczęściem czy jakimś nosem ale byłem z mniejszą kasą na 3 innych spółkach i wyszedłem albo na zero albo z bardzo małą typu 50pln stratą:
1. Ursus - kupiłem i poczytałem dokładniej o Zarajczykach i stwierdziłem, że to nie jest poziom zarządu jakiemu będę dawał moje pieniądze. Dzień później sprzedane.
2. GetBack - kupiłem i zamierzałem systematycznie kupować jako powiedzmy dywersyfikację. Moja dziewczyna prawnik powiedziała mi wtedy, że wygrała 2 sprawy i że to słaba firma. Poczytałem o Kąkolu, plus złe nowe PISu ustawy dla branży. Wchodziłem i wychodziłem w okolicach 18PLN, wiadomo gdzie dziś GBK. 18 PLN wydawało mi się okazją. I przypominały mi się wtedy słowa Buffeta: kupuj spółki, które chciałbyś mieć całe życie w portfelu. Rano Getback poleciał na zleceniu:))))
3. PlayWay - jakiś zaspany i nie dostrzegałem wzrostu od 70PLN i wsiadłem na 165 i zarobiłem tylko 10PLN na akcję. I dzień przed Agony zacząłem się zastanawiać co lepsze: mały zarobek ale kapitał zabezpieczony czy ciągnąć temat. I znowu się udało, sprzedałem po 175PLN dzień przed Agony a wiadomo, gdzie dziś jest kurs. I za całość CLN.
Przeczytałem w co inwestowałeś i po przemyśleniu mam jedną konkluzję - polska giełda to dno i dwa metry muły. Na palcach jednej ręki policzę firmy notowane na GPW, które są jednocześnie zarządzane przez ludzi solidnych i kompetentnych a ich biznes ma szansę wykreować jakąś solidną wartość w długim okresie. Celon jest wg mnie jedną z takich firm dlatego też zapakowałem dosyć mocno. Dywersyfikować portfel to można na inncyh rynkach, u nas taka padaka, że nawet nie ma w co.
z jego inwestycji to faktycznie wynika taka konkluzja, ale nie polecam wyciągać pochopnych wniosków z polskiej giełdy tylko po jednym inwestorze. Nie wiem czy zauważyliście, ale obecnie na topie jest gaming i spółki które w rok zrobiły ponad 100%, wystarczy się troche rozejrzeć.
CDP przyciągnął drobnych inwestorów do gamingów. W biopharmie brakuje takiego właśnie odpowiednika CDP, brakuje success story. Branża kojaży się kowalskim z takimi kwiatkami jak Bioton czy inny Braster. Moja teoria jest taka, że CLN, Mabion albo Selvita wkońcu pokażą, ze potrafią zarabiać prawdziwe pieniędze (a nie tylko obiecywać gruszki na wieżbie) to wtedy pojawi się popyt u drobnych.
Pewnie i pokażą, ale póki co, nie warto czekać z forsą. Siedziałem na Celonie bardzo długo i prawie zdążyłem osiwieć, a trend boczny niczego nie zmienił. Tutaj zyski i tak nie będą tak spektakularne jak w innych sektorach, dlatego dałem sobie spokój z longami tutaj, przyjdę tylko na szybką akcje.