3Q 2011 - 1,4 mln zł straty 3Q 2012 - 1,8 mln zł straty 3Q 2013 - 1,3 mln zł straty 3Q 2014 - 1 mln zł straty 3Q 2015 - co nas czeka tym razem? mając na uwadze słabe trzecie kwartały z ostatnich lat i niesprzyjającą pogodę w sierpniu i wrześniu br. + niedobory kapitału obrotowego, to chyba każdy wynik w 3Q lepszy od ubiegłorocznego będzie dobry. Każdy gorszy lub podobny powinien jak dla mnie jeszcze bardziej wpłynąć na konieczność podjęcia strategicznych i szybkich decyzji przez głównych udziałowców. Powinien, ale czy wpłynie??
co tu dużo mówić, wynik słabiutki. Strata była oczywistością, szczególnie mając na uwadze pogodę (sierpień i wrzesień) i liczbę zamkniętych salonów przy jednoczesnym braku kapitału obrotowego. Sądziłem jednak, że strata zamknie się w okolicy 1-1,2 mln zł, zatem trochę przeliczyłem się. Doszły im jak widać kolejne koszty zamknięcia salonów + róznice kursowe, które dodały do wyniku 0,5 mln zł kosztów, a tym samym obniżyły je o taką wartość.
W tym wszystkim całkiem przyzwoicie wypadły przepływy cash flow, które w 3Q okazały się mimo sytuacji spółki dodatnie. Przepływy operacyjne na niewielkim minusie. Zatem to jak na sytuację spółki spory plus. Po 3 kwartałach spółka nadal ma ponad 1 mln zł dodatnich przepływów operacyjnych.
Kredyty bankowe też wydaje się, że są pod kontrolą (mam na uwadze szczególnie ich poziom). Przypuszczam, że Pekao przedłużając kredyt o 18 miesięcy był już świadom wyników za 3Q. Skoro więc udzielił tego kredytu mimo takich strat (zakładając, że je znał), to mam nadzieję, że zarząd musiał przedstawić dość wiarygodny pomysł na pozyskanie finansowania/partnera.
Sprawa jest na dziś dla mnie już jasna. Jeśli chcą żyć muszą uzyskać albo finansowanie albo partnera. Oby zgodnie z wypowiedziami Prezesa z Parkietu akcjonariusze możliwie szybko poznali informacje na ten temat.
zapomniałem dodać, że Wojas, CCC, czy Gino Rossi też wypadły w 3Q słabo, co jedynie potwierdza, że warunki pogodowe nie pozwoliły na jakieś cuda. Jedyne co, to konkurenci mają więcej kapitału i dłużej przetrwają przy takich perturbacjach
póki co reakcja rynku na wynik pokazuje, że nie ma obecnie w akcjonariacie przypadkowego kapitału spekulacyjnego. Każdy chyba ma świadomość pod co obecnie toczy się gra i co oznacza wynik spółki za 3Q.
Fajnie, że wreszcie pogoda zaczęła sprzyjać spółce. Mamy ostatnio sporo deszczu, a na dniach (zgodnie z prognozą już od 21.11) powinno nastąpić znaczne obniżenie temperatury. Oby to pomogło im chociaż jakoś wybronić wynik w 4Q. Jak na swoją trudną sytuację mają naprawdę sporą paletę modeli z kolekcji jesień-zima (choćby porównując do konkurencji). Zaczęli też korzystać z reklam śledzących (podobnie jak konkurencja). Zresztą ogólnie cały marketing mają na naprawdę wysokim poziomie w porównaniu z konkyrencją. To niestety kosztuje, co zapewne ma też wpływ na koszty sprzedaży i bieżące wyniki, ale mam nadzieję, że budowa wizerunku marki jednak w dłuższym terminie opłaci się.
zgadzam sie tutaj, marketing spolki od jakiegos roku poprawia sie znacznie. rosnie rozpoznawalnosc spolki w oczach, duzo reklam product placement w tvn kojazenie stron i naprawde sporo materialow w czasopismach. z tego co zauwazylem sporo umow parterowych z gwiazdami bo coraz czesciej widze xznane osoby reklamujace buty primy
ten marketing pewnie też sporo kosztuje, a czy przynosi efekt... trudno to wypatrzyć w wynikach
raczej nie bójmy się mocniejszych słów jeżeli ktoś prowadząc tego typu firmę chce pozyskać środki, by m.in. mieć środki na kolekcje do salonów to raczej wygląda, ze potencjalna emisja miałaby charakter RATUNKOWY a nie rozwojowy
poza tym wydaje mi się, że potencjalna wysokość środków, do pozyskania - patrząc na wyniki, ocenę spółki i uchwalona warunkową liczbę akcji, zbyt mała
o samych wynikach... nie chcę pastwić nad nimi, w mojej ocenie są przerażająco słabe
dwie rzeczy, które wcześniej nie padły: kapitał własny to już zaledwie... 699.000zł usługi konsultingowe wiadomo kogo.... w 2015 już 675.000zł
jak dla mnie Macan z dużą prędkością zbliża się w stronę góry, tylko kompletnie nie widać, by tam był jakiś tunel
oczywiście sytuacja operacyjna spółki jest bardzo zła i raczej nikt tego nie neguje, ani nie lukruje. Spółka jest przed ścianą. Czy ją pokona nie wie nikt. Faktem jest natomiast, że zorganizowana sieć, bardzo dobrze pozycjonowana marka, wiele naprawdę świetnych lokalizacji wycenianych jest na raptem kilka mln zł. Nie ma drugiej tak taniej sieci na GPW.
W momencie jak próchnik, monnari, czy bytom były na krawędzi (miały wielomilionowe ujemne kapitały) znalazł się ktoś, kto zdecydował się wyciągnąć te podmioty z dołka. Próchnik oczywiście nie do końca działa tak jak powinien. Bytom i Monnari stały się z kolei dla wielu wzorem idealnej restrukturyzacji.
Według mnie problem lezy gdzie indziej. Bardziej w menatlności Prezesa. Jeśli ten zauważy, że oddając władzę i kontrolę tym, którzy potrafią lepiej zarządzać biznesem, będzie mógł odcinać w przyszłości kupony, to spółka będzie uratowana. Jeśli natomiast do końca będzie wierzył, że sam uzdrowi spółkę, to niestety wówczas źle to widzę.
Uważam, że Prima przy swoim zadłuzeniu, wycenie i ww. pozytywach jest łakomym kąskiem do przejęcia (zarówno dla firm typowo odzieżowych, jak i obuwniczych).
Dokładnie zgadzam się z przedmówcą. Wszystko zależy od Prezesa, który MUSI zmienić tok myślenia. Firma pod jego przywództwem rozwijała się, ale chyba najwyższe kierownictwo w pewnym okresie zapomniało, że po wejściu na giełdę firma zyskuje kapitały na rozwój a nie "pożyczki" na jego "prywatne" inwestycje. Firma postawiła na rozpoznawalność (idą śladami Kazara, szkoda , że zrozumieli to po czasie. Czasem trzeba rozdać trochę butów i torebek, żeby zachęcić innych do kupna). Dobrze, że weszli do programów typu TopModel, seriali itd., ale zacznijcie racjonalizować wydatki ("consulting" pani Renaty!). Moim zdaniem Prezes łatwo nie odda biznesu pod zarządzanie innym. P.M. ma niezły orzech do zgryzienia (musi namówić prezesa do zmiany "stylu" zarządzania).