Tworzymy całkiem interesujące forum. Umiemy się spierać. Mamy różną wiedzę, doświadczenie i kapitał. Różni nas ocena sytuacji i opinia o oczekiwanej wycenie. Proszę oderwijmy się na moment od bieżących notowań, a spójrzmy generalnie na zachowanie kursu w określonych okolicznościach. Najważniejsze dla tropienia przekrętów są związki przyczynowo-skutkowe. To jest clou sprawy i sprawdza się zawsze w 100% (tych spraw które wygrałem). Opisaliśmy dziesiątki przypadków, które zwyczajnie wyglądają na ustawki, pakietówki. Ale oderwijmy się też od długiej historii. Spójrzmy tylko na ostatnie dni. Giełda wycenia przyszłość tak? To sprawdźmy.: Dzisiejszy kurs o niemal 60 milionów PLN niżej wycenia spółkę NEWAG niż w chwili potwierdzenia informacji o wygranym wielkim przetargu w Sofii. Wcześniej kurs nie ruszał się, bo tłumaczyliśmy to sobie brakiem oficjalnego potwierdzenia wygranej. Wygrana nadeszła już po wynikach półrocza i po objaśnieniu przez Zarząd sprawy Leo. I wreszcie potwierdzenie nadeszło. Kurs wzrósł na 90 minut by zostać natychmiast zdławionym, poniżej ważnej technicznie bariery 16,50. Co takiego złego stało się między dniem publikacji informacji o Sofii, a dniem dzisiejszym, co dotyczy spółki, aby przecenić ją o 60 milionów? Mam!!!! 11 września otwarto oferty w Opolu i NEWAG złożył najkorzystniejszą... Giełda wycenia przyszłość? Na NEWAGU? NIE to kolejna zagrywka psychologiczna (pamiętacie opinia psychologa społecznego), która ma zniechęcić popyt i wywołać podaż typu: choćby Newag wygrał kolejne przetargi i tak nie wzrośnie, WON z Newagu na inne papiery.... a jak nie, to uruchomimy Wam SL i sami odbierzemy Wam papiery i nadzieję. (patrz "Sztuka prowadzenia wojny")
Macie oddawać za tyle ile jest, bo tak to "auto" wycenia niewidzialna ręka rynku, a to i tak okazja bo z AT przecież wynika, ze a czarna świeca straszy. itd., itp. Nie trzeba być Leo, aby manipulować kursem. Są inne metody. Dlatego Zarząd poinformował KNF i Prokuraturę w kontekście Leo, tylko moim zdaniem Leo jedynie przyspieszyło podjęcie decyzji i pozwoliło dobrze uzasadnić wniosek. A, że sprawa jest rozwojowa... Głowy do góry, lub jak ktoś tam stwierdził "pomidor" :)
Odnośnie dyskontowania przyszłości, bo o to głownie chodzi. Czy nie jest przypadkiem tak, że oprócz kilku przetargów, które ktoś podsumował wcześniej, przynajmniej na rynku polskim, nie będzie wielu w kolejnych latach? Czy nie jest tak, że fundusze unijne w większości ( oprócz gdzieś wcześniej wymienionych przetargów) są rozplanowane na remonty, nie zaś zakup nowego taboru? Czy to nie może wzbudzać obaw inwestorów?
Dnia 2015-09-17 o godz. 14:34 ~stefanoo napisał(a): ... Czy to nie może wzbudzać obaw inwestorów?
Zawsze może. Lecz rynek pojazdów szynowych w latach 2015-2020 na które chrapkę ma Newag jest tylko na terenie Polski wart 12,925 mld złotych. Ile z tego zdobędzie Newag, nie wiemy, lecz Newag zakłada, że 90%. Niech zdobędzie tylko 45% z tej puli, a już ma baglog na 1,5 mld. To w latach 2015-2020 daje około 7,5 mld / 6 = 1,25 mld rocznie nie licząc miłych niespodzianek za granicą, a takie będą, bo już są: obecne małe włochy na Sycylii i spora Sofia. Ta wycena, absolutnie nie odzwierciedla potencjału i przyszłości tylko kreatywną księgowość i jakiś durne wnioski Leo A zrobicie co chcecie. Ja chyba coraz mniej będę pisał, a coraz lepiej spał.
PS Zgodnie z założeniem nowej ustawy PZP wg PiS 40% dostaw i usług ma pochodzić z kraju. Konkurencja będzie musiała dogadywać się z krajowymi producentami lub odpuszczać przetargi. Preferencje geograficzne są zgodne z wytycznymi UE.
Dnia 2015-09-17 o godz. 15:10 ~PPP napisał(a): > Dnia 2015-09-17 o godz. 14:34 ~stefanoo napisał(a): >1,25 mld rocznie nie licząc miłych niespodzianek za granicą Ja bym wolał żeby te niespodzianki stały się głównym źródłem dochodu Newagu. 1.25 mld rocznie to kwota, która co najwyżej pozwala na bezpieczne funkcjonowanie firmy, liczę że mają jednak większe ambicje. Poza nami dopłaty mają jeszcze Rumunia/Bułgaria, do tego dojdzie Ukraina, może Kazachstan i nawet obecnie biedne Bałkany, które kiedyś też muszą wyjść z dołka. Newag jak się postara to może odegrać istotną rolę w odbudowie taboru całego bloku wschodniego. Na zachód mają Niemcy, jeśli tam dostaną homologację (wg Jakubasa to kwestia ok. roku), to na każdym rynku sobie poradzą. Myślę, że jeszcze przez dobre 20 lat będziemy mieć przewagę w postaci niższych kosztów pracy i na tym wózku mogą spokojnie pojechać. Cieszy mnie to, że już teraz się rozglądają i że współpracują z większymi od siebie, zamykając lukę doświadczenia znacznie szybciej niżby to robili w pojedynkę. Jedyne czego się poważnie obawiam to przejęcia przez Stadlera/Siemensa, nawet pomijając kwestie finansowe żal byłoby na to patrzeć.
Dnia 2015-09-17 o godz. 17:36 ~KP napisał(a): ... Jedyne czego się poważnie obawiam to przejęcia przez Stadlera/Siemensa, nawet pomijając kwestie finansowe żal byłoby na to patrzeć.
KP, ja również tego się obawiam, lecz w obliczu 40% dla rynku krajowego, może się skończyć tym co jest - strategiczną współpracą. Wezwanie musiałoby się skończyć jakimś rajdem powyżej 50 zł. I tego bym się nie obawiał :))), chociaż łezka by się zakręciła. Co do tych 1,25 mld to bym nie narzekał. Jest to bardzo solidna podstawa do podbijania rynków trzecich. Sam zobacz, w roku 2014 oraz 2015, w którym Newag wyceniano na 24,50 zł za akcję, baklog był niższy niż 1 mld prawda?
Zgodzę się całkowicie odnośnie rynku wschodniego. Newag dzięki Gliwicom ma pełną możliwość dobrania się do rynku "szerokich torów" bo do Gliwic taki tor dochodzi. A do Bydgoszczy, Wrocławia, czy Siedlec NIE! Kiedyś załatwiłem pewnym Skandynawom maszyny na szeroki tor... Ten kto go ma i ma możliwość wykonania rewizji na poziomie minimum P4 to jest gość... Wszystkie lokomotywy z Ukrainy są dla NEWAGU. Wojna kiedyś się skończy, a czymś będą musieli wozić te towary. I tu UWAGA na Ukrainie 80% towaru wozi się koleją, a tabor w 80% wymaga kapitalnego remontu (słowa Prezesa Konieczka).
Z każdym dniem coraz śmielej pokazuje obniżającym kurs środkowy palec. I wcale mnie to nie męczy.
Moich akcji nie dostaną za grosze, a im odbieram, choć po odrobinie, i dla zasady, że to ja im odbieram.
PS zauważyłem że po moich zbyt optymistycznych wpisach jest zwalenie kursu choć odrobinę, a czasem paroma tys. sztuk na raz, jakby dla zamanifestowania, że optymizm PPP nie jest wskazany, i nieuzasadniony!!!
Pewnie każdy z aktywnych tu forumowiczów caly czas kapkę dokupuje . I tak mi się zdaję ze jeszcze im podziękujemy że umożliwili nam dokupywanie po takiej cenie a nie Np po 23 ;)
Ja też uśredniam od dłuższego czasu na każdym spadku (jakby żona wiedziała ile zainwestowałem to chyba by mnie z domu wygoniła ;) ). Jak ktoś manipuluje kursem to warto się ustawić po stronie kupujących i im po trochu odbierać.
Nie ma sensu się spierać dlaczego kurs zachowuje się tak a nie inaczej ale warto zapytać kto normalny sprzedaje po takiej cenie? Newag jest niewątpliwie inwestycją długoterminową. Nawet jeśli kurs utrzyma się na tym poziomie dłuższy czas to biorąc pod uwagę zyski spółki to przewiduje że dywidenda w przyszłym roku będzie conajmniej taka dobra jak w tym roku: 1zł przy cenie 16zł za akcje to przeszło 6% zysku rocznie a tyle na żadnej lokacie się nie zarobi więc uważam że na Newagu można już tylko zyskać.
Pozdrawiam wszystkich optymistów i wierzących w Polski przemysł.
Dorzucę łyżkę dziegciu co by dyskusja się toczyła. Nie ma to nic wspólnego z moją niechęcią do NWG . Bardzo dobrze życzę spółce. Tylko to nie ma też nic wspólnego z przepisami BHP które na rynku powinien stosować każdy roztropny inwestor, inwestujący ciężko zarobione pieniądze, a już na pewno początkujący, który może zagląda na takie fora i podejmuje decyzje na podst. takich wpisów. Nie moja to sprawa, można powiedzieć. Ale jeśli w co 2wpisie czytam, że „kto normalny to sprzedaje”, „ każdy z nas obecnych pewnie dobiera” to i ja mogę napisać co uważam.
Newag jest niewątpliwie inwestycją długoterminową. Nawet jeśli kurs utrzyma się na tym poziomie dłuższy czas to biorąc pod uwagę zyski spółki to przewiduje że dywidenda w przyszłym roku będzie... Nie masz żadnych podstaw aby przewidywać czy dywidenda w ogóle będzie, a już na pewno nie co do jej wysokości. Jeśli będzie, to będzie, a jeśli nie, to nie. Nie od Twoich przewidywań to zależy.
1zł przy cenie 16zł za akcje to przeszło 6% zysku rocznie a tyle na żadnej lokacie się nie zarobi I na co jest to argument, przyjmując nawet. że będzie w takiej wysokości (czego nie możesz wiedzieć) ? Możesz równie dobrze kupić akcje w dniu dywidendy, wiec nie sugeruj, że ktoś powinien mrozić swój kapitał przez cały rok na spółce na której dochodzi do manipulacji (ciągle o tym piszecie). Dla mnie to absurd, a nie strategia na inwestowanie. Na takiej samej zasadzie księżniczki czekają na swoich księciów.
a też uśredniam od dłuższego czasu na każdym spadku Uśrednianie w dół to najskuteczniejsza statystycznie metoda do tego aby zakończyć przygodę z giełdą i najczęstsza przyczyna wyskoków z wieżowców panów w szelkach. Nie twierdzę, że tu Ci się nie uda … ja twierdze, że jest to jest to samo co wjechanie na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Ileś razy się udaje, ale raz może się nie udać tak, że game is over and forever. Fakt, dużo zależy od zaangażowanego kapitału, tego ile spółka waży w portfelu, gdzie się znajduję i w jakim momencie ew. uśredniam. Czasem, może i ciut można, ale co do zasady, jest to amatorstwo i rekomendowanie tego publicznie komukolwiek brzmi przerażająco.
więc uważam że na Newagu można już tylko zyskać
A ja uważam, że na akcjach można albo zyskać, albo stracić, albo wyjść na zero.
Śledzę od dłuzszego czasu forum Newagu na bankierze (ale rówież Twoje posty AS) i dochodze do wniosku że wielu uzytkowników na dziwny interes w zwalaniu kursu Newagu.
Zastanawia mnie dlaczego Ty AS: -siejesz zamęt na forum i negujesz wnioski niektórych inwestorów, bez racjonalnego wytłumaczenia. -każdą pozytywną informację ciągle stawiasz pod znak zapytania i mówisz że co z tego - będzie gorzej... -interesujące jest to, że udzielasz się bardzo aktywnie a w gruncie rzeczy nie jesteś ani osobą która zainwestowała w spółkę ani (z tego co wnioskuje po wpisach) nie masz takiego zamiaru w najbliższej przyszłości?
Po co się tak produkujesz skoro spółka nie jest dla Ciebie godna uwagi (?)
Nie zrozumiałeś o czym pisałem i nie wiem z czym polemizujesz. Jeśli np. 99% poważnych inwestorów w swoich wspomnieniach, pamiętnikach, wystąpieniach, szkoleniach, książkach, facebookach, webinarach i na Naszej Klasie pisze, że "uśrednianie w dół" to statystycznie najszybsza droga do bankructwa, to znaczy, że jest coś na rzeczy. A i bez ich mądrości jestem dostatecznie długo na rynku aby widzieć to wiele razy i w stos. do lepiej zapowiadających się perełek.
Jeśli poruszenie przeze mnie tego zagadnienia jest dla Cibie jakimś „naganianiem na coś” to pozostaje mi napisać - bez odbioru. Jeśli na moje stwierdzenie, że nie możesz wiedzieć jaka i czy będzie dywidenda za rok odpowiadasz, że ja „sieje zamęt” - bez odbioru.
O meandrach inwestowania, w miarę mojej bardzo skromnej wiedzy jestem w stanie dyskutować, ale o meandrach psychologii, niekoniecznie.
a w gruncie rzeczy nie jesteś ani osobą która zainwestowała w spółkę Więc nie wnioskuj po wpisach. Choć nawet w nich pisałem dokładnie kiedy kupiłem, kiedy sprzedałem i jak na tym wyszedłem.
każdą pozytywną informację ciągle stawiasz pod znak zapytania
Do jakiej pozytywnej informacji ja się niby miałem odnosić i to negatywnie? O ile mnie pamięć nie myli, to nie odniosłem się tu ani razu, do ani 1 fundamentalnej informacji o przetargu, planach, etc
ani (z tego co wnioskuje po wpisach) nie masz takiego zamiaru w najbliższej przyszłości? Tego nie wiem. Muszę dostrzec realna i siłe, a nie fantazjować ile za rok będzie wynosić dywidenda.
Po co się tak produkujesz (?) To samo pyt. możesz zadać innym, czemu nie zadajesz ? Poza tym, napisałem w ostatnim wpisie dlaczego odpowiadam na Twój, w którym zamętu, zamieszania, pobożnych życzeń, chciejstwa, a nawet obaw małżeńskich nie brakuje.
Skoro na giełdzie choć trochę się znasz to wytłumacz komuś takiemu jak ja:
- dlaczego jakaś mała firma z Mielca (która jest w staanie upadłości) składa wniosek o upadłość Newagu to kurs tak bardzo leci choć wniosek jest bezpodstawny? - dlaczego pomimo 2 postytywnych informacjach (sofia, opolskie), kurs nie idzie do góry - przecież giełda wycenia przyszłość (?) - dlaczego fundusze parę miesięcy temu określają poziom 23,50zł dal Newagu -> potem zachowują się nie fail i same kupują po 19zł -> dlaczego kurs jest teraz 16zł?
Poimijam już fakt, że zarządowi Newagu nie zależy na kursie (a może żależy właśnie żeby był on jak najniższy)
Wiem, że nie ma się co kopać z koniem i my mali inwestorzy tracimy najwięcej na gierkach dużych. O swoje pieniądze jestem spokojny bo spółka jest niedowartościowana a biorąc pod uwagę perspektywę unijną na najbliższe lata na rozwój infrastruktury kolejowej najbardziuej jestem skłonny uwierzyć w teorię przejęcie Newagu przez większego gracza.
Jesli spółka jest przy dzisiejszym kursie warta niespełna 0,2 mld Euro to dla takiej np grupy Siemens która ma przychody netto na poziomie kilku miliardów Euro wydanie 100 mln Euro kupno większościowego Pakietu newagu to pikuś...
Dziękuję za obawy o moje pieniądze ale póki co jest OK, to co straciłem uśredniłem na dołkach i a niewielkie straty rekompensowały mi inne inwestycje. Nie należę do inwestorów którzy całe zaskórniaki wydają na giełdzie a potem jak pojawi się jakiś wydatek to sprzedają PKC. Giełda to bardziej dla mnie ruletka czy w przyszłym roku kupie sobie samochód czy przełoże jego kupno na kolejny rok lub czy na wakację pojedziemy za granicę czy w Bieszczady :-)
Dlaczego zakładam, że wywidenda będzie dobra w przyszłum roku? Bo taka jest polityka firmy i połowa zysków jest przeznaczana na ten cel. W zeszłym roku pomimo znaczych inwestycji w udoskonalanie produkcji m.in otwarcie nowoczesnej lakierni dywidenda była na poziomie 1zł. Ten nie wygląda żeby był dużo gorszy (część rozliczeń jak sugeruje ostatni raport będzie miala miejsce dopiero w III i IV kwartale).
Moja subiektywna ocena i moja indywidualna strategia, której będe się trzymał. Nie bronie nikomu twierdzić inaczej - kto chce to kupuje, a kto chce to sprzedaje.
Zarząd już rekomendował dywidendę za rok 2015 w kwocie 1 zł. Po czasie (niestety) można było zrozumieć to jako taki pierwszy sygnał dotyczący przesunięcia części przychodów z 2015 na 2016 ;). Wiem że dywidendę zatwierdza WZA ale z bardzo drobnymi wyjątkami WZA zatwierdzaja te wnioski. Można to rozumieć w ten sposób że nawet jakby zysk za cały 2015 był niższy niż w 2014 to pewnie wskutek przesunięcia przepływów 1Q będzie mega tłusty
ToMike, wiesz chyba tak i pewnie dlatego dopiero na wiosnę Zarząd odważy się spotkać z inwestorami....
Jest jeszcze coś. To może być wyrównywanie przychodów miedzy 2015 a 2016, na wypadek braku dużych kontraktów. Ale te kontrakty się jednak pojawiają, więc karnawał mega tłusty co oczywiście jest kolejnym uzasadnieniem, po utrzymaniu stóp w USA dla bieżących spadków notowań.
Zarząd już rekomendował dywidendę za rok 2015 w kwocie 1 zł.
To trochę zmienia postać rzeczy. Ja się odnosiłem do wpisu kolegi tonieja, który twierdził, że jemu się wydaje, czy też on prognozuje tę kwotę.Mimo wszystko, jeśli chodzi o moje podejście i traktując moją wypowiedź w kontekście wpisu, z którym polemizowałem, to i tak nie wiele zmienia. Takie dywidendy to piękna sprawa jak ma się średnią zakupu znacząco niżej kursu, a z tego co widzę, to nie każdy tak ma.
Ja myśle że większość ma średnią powyżej kursu hehe. Na tym to polegało. Gwałtowne spadki po super wynikach rocznych i i za 1 q spowodowały że insiderzy niejako wyłączyli z gry ogromna ilość indywidualnych szczególnie posługujacych sie AF. W ten sposób łatwiej im było juz kierować kursem. Gdzies już wcześniej pisałem że jakbym posługiwał się dla tej spółki klasyczną AT a nie AF z uśrednianiem przy pomocy AT to pewnie bym ugrał więcej o około 1-1,5 zł na walor ale trudno ;) to był mój wybór. Jakiegos wielkiego stresu nie mam. Gorzej jakby człowiek został ze średnią powyżej kursu na jakies wydmuszce. Ale na wydmuszkach to stosuje AT i SL ;). Co do Newagu to jestem optymistą ;)
Witam inteligentnych forumowiczów. Poziom się trzyma. Pragnę zwrócić uwagę, że bieżące spory toczą się w wątku: czy warto się spierać. Wnioskuję, że warto. Oby na takim poziomie.
Nieco mi niezręcznie pełnić role rozjemcy pośród inteligentnych ludzi, skoro czasem to moje wpisy powodowały spory, lecz zobaczcie. Jest coś na rzeczy celowo czy nie, ale jest. "AS" ma rację pisząc o uśrednianiu w dół, ale rację ma wtedy, kiedy na danej spółce jest długotrwała i głęboka zmowa odnośnie zaniżania kursu. Moim zdaniem tu zmowa była. Przy czym, potencjał do dalszej zmowy się wyczerpuje, bo nadchodzą nowe korzystne informacje fundamentalne, i naprawdę uwierzcie mi transakcje są dokumentowane, cześć obserwowana. Pewnie dlatego nie będzie tu Bogdanki i Hawe, ani w dół ani w górę, aby nie zwrócić na siebie zbytniej uwagi. To już było. Raczej stopniowe ruchy i raczej w górę, nadejdą wyniki przetargów i zostaną otwarte nowe. "tonieja" też ma rację, że jest pewien defetyzm uzasadniany przez AT. Używając analogii nie wiemy co było pierwsze jajko czy kura, a u nas zły nastrój wywołujący spadek czy spadek wywołujący defetystyczny nastrój. Tylko odwołaje się do Waszej inteligencji i zdolności oceny np. wg AT. Kiedy wyrysowano nam wielka czarną świecę, która "uzasadniła" bieżące spadki? I ten wpis, "Niestety znowu czeka nas spadek". Ja nie wiem, czy wszyscy poszli za AT, czy kilku sk...wieli postawiło czarną świecę by mieć uzasadnienie dla wykonania ustalonego spadku. Raczej to drugie, bo popyt już dawno wystraszono.
Otóż brzydką czarną świecę wyrysowano w dniu 9 września po podaniu informacji o wygraniu mega kontraktu w Sofii. Po 90 minutach zwalono kurs z 16,88 by nie dopuścić do trwałego przebicia poziomu 16,40-16,50. Nie zrobiły tego krasnoludki, a znający AT i mający akcje (bo znający AT wiedział co znaczy 16,40-16,50 i tylko posiadacz akcji mógł je sprzedawać). Normalny gracz, musiałby być idiotą, aby dławić rodzącą się zmianę trendu krótkookresowego i wywoływać spadek. Doskonale wiecie, co byłoby po trwałym przebiciu 16,50. To bardzo ułatwia otwarcie wzrostów powyżej 17,2 i dalej. Ta czarna świeca z 9.09 jest moim zdaniem tak samo znamienna i cyniczna, i jest takim samym dowodem na manipulację kursem jak wniosek Leo. Kursu nie wydźwignęła nawet informacja o najlepszej ofercie w Opolu w dniu 11.09. A dzisiaj co? To samo. Właśnie świętujemy brak podniesienia stóp procentowych w USA. Pamiętacie jak nas straszono, jacoi będzie jak cały rynek się zawali, bo USA. No w USA nic a u nas spadek, bo co k... pytam?
Mam prośbę niech ktoś, kto ma akcje i ma interes w ich wartości a zna ode mnie lepiej AT opisze ten przypadek z dni 09.09-18.09 (Sofia , Opole, USA) i zgłosi do KNF, jako element kompatybilny z Leo. Kolejna kropla do tej szklanki.
PS. Wiemy jaka jest planowana dywidenda za rok 2015 i w latach następnych. 1. Zarząd podał, iż będzie to 1 zł na akcję 2. Zarząd w IPO opublikował w ramach prospektu emisyjnego jasny komunikat, że począwszy od roku 2015 i w latach następnych na dywidendę będzie przeznaczane 70% z zysku netto. Tego nikt nie odwołał. A skoro tak, to są następujące scenariusze: 1a. Będą niższe zyski bo znak towarowy, bo marże i owe 70% wystarczą tylko na 1 zł lub znowu aż na 1 zł pomimo innych kosztów. 1b. Szykuje się mała emisja, która pomimo sporych zysków da tylko 1 zł na bardziej rozwodnione akcje (element obrony przed przejęciem???) 2. Zarząd w roku 2016 zmieni zdanie i podniesie dywidendę tak, jak na innych spółkach Pana Jakubasa bywało, a obecny komunikat jest elementem zniechęcania do spółki i podnoszenia jej wyceny.... aby skup akcji miał iść na możliwie niskich poziomach - patrz dzisiejsze otwarcie. Scenariusze 1b i 2 się wykluczają. Stąd, pamiętając o Leo i czarnej świecy z 9.09, automatach itd, obstawiam warianty 1a lub 2.
co do dywidendy za 2015 zarząd dokładnie powiedział tak:
1.Zarząd zamierza rekomendować Walnemu Zgromadzeniu, które odbędzie się w terminie 6 miesięcy od zakończenia roku obrotowego 2015, podział zysku Spółki netto za rok 2015 poprzez wypłatę dywidendy w wysokości 1 zł na jedną akcję Spółki (tj. łącznie 45.000.001,00 zł).
2.Zarząd zastrzega, że rekomendacja co do podziału zysku Spółki za rok 2015 będzie uzależniona od osiągniętego zysku Spółki za rok 2015, aktualnej sytuacji rynkowej, perspektyw i potrzeb finansowania rozwoju Spółki i Grupy Kapitałowej oraz uwzględniać będzie konieczność utrzymania odpowiedniego poziomu płynności finansowej.
a to oznacza, że dywidenda może być 1 zł, może być i 50 gr, może też w ekstremalnie trudnej sytuacji zostać odwołana
Robi, jak ładnie wpisujesz się w defetyzm. A kurs za Tobą podąża, tak od razu, 3 minuty po wpisie. Co oczywiście wynika z AT...
Ale ktoś jednak odebrał te 20K akcji, lub co bardziej prawdopodobne, przerzucił między kontami. A czy Zarząd już odwołał dywidendę? Czy ją zmniejszył? Nie słyszałem, a już wiem to zapewne chodzi o USA. Przecież cała giełda na czerwono, to dlaczego nie skorzystać. Tylko jak wczoraj była mocno na zielono, to u nas stałą prawie w miejscu.
dzisiaj dokupiłem po 15.73 i zaraz po tym zbijali na 15.61 i tak w kółko. Komuś mocno zależy na takim kursie i zniechęceniu. Ja tam robię swoje i po prochu dobieram day by day.
O właśnie na dogrywce na kupnie stało około 160 akcj po 15,61, i nagle z niczego skupiono ponad 11.000 akcji, za 15,61 cuda cuda. Taka liczba akcji jak na otwarciu. Znaczy akcje wróciły.