• Kilka słów przy kawie Autor: timo_maestro [93.179.254.*]
    Witam
    (i tych zestresowanych i tych zrelaksowanych)

    Pomyślałem sobie, że może warto przy kawie pokusić się o kilka słów, które dla niektórych z Was będą miały jakąś wartość, a dla innych... cóż...
    Jak każdy zapewne wie, tfonowy scenariusz "okołowynikowy" jest raczej przewidywalny i powtarza sIę od lat. Mimo to wciąż liczymy na jakieś zaskoczenie, sądzimy że "tą razą" będzie inaczej i kurs natychmiast podskoczy. A tymczasem jest jak zwykle - obowiązkowy zjazd, obowiązkowe komentarze osób (zwykle tych samych) wieszczących rychły upadek firmy, ogłaszających upadek fortun giełdowych, itp. Oczywiście wyniki są jak zawsze w porządku, a nawet lepsze, jednak po ich ogłoszeniu wydaje się, że nie ma to żadnego racjonalnego przełożenia na zachowania akcjonariuszy. Wasz skromny timo sądzi jednak, że ma, i owszem... chociaż nie taki, o którym piszą dyżurni malkontenci (czytaj: zwykle gracze krótkoterminowi).
    Zawsze po istotnych wynikach następuje planowe i kontrolowane przejmowanie akcji tfona od graczy krótkoterminowych oraz graczy nerwowych i takich, którzy raczej grać na giełdzie nie powinni. Skala zjawiska zależy wprost od ilości akcji w obrocie oraz od aktualnej ceny. Wystarczy kilka obliczeń aby ustalić zakres wahnięcia kursu oraz zakres widełek, w jakich kurs będzie się poruszał przy zapewnieniu (w sposób kontrolowany) odpowiedniej wysokości obrotu. Nie ma w tym niczego nadzwyczajnego i wiedzą o tym ci, którzy się w to bawią, a kilku piszących tu forumowiczów reprezentuje tę grupę. Dla mnie osobiście jest czymś lekko irytującym wprowadzanie przez te osoby atmosfery sztucznej nerwowości i paniki. Zakładam że ich pisanina (podobnie jak moja) nie wpływa znacząco na decyzje inwestycyjne :D, jednakowoż sporo nieprzemyślanych decyzji zapewne zapadło...

    Co do wyników - taka drobna uwaga. Od dawna wielu forumowiczów domagało się wprowadzenia czytelnych zasad księgowości w firmie, dokonania stosownych odpisów, co miało znacząco poprawić wartość akcji. To właśnie zostało przeprowadzone, i bardzo dobrze. Teraz d o k ła d n i e t e s a m e osoby piszą, że z tego powodu wyników nie można uznać za satysfakcjonujące. Jak to nazwać? Przekora? Próba manipulacji? Nie traktujcie innych jak d...., jeżeli sami nie chcecie być tak traktowani. Zgodnie z Waszymi własnymi postulatami, firma ma perspektywy lepsze niż kiedykolwiek. Nareszcie...

    Uff. Ktoś jeszcze gotów pomyśleć, że się zdenerwowałem. Nie :). Chociaż zwykle nie siedzę na tfonie i po prostu trzymam akcje, od kilku dni uważnie przyglądam się poszczególnym sesjom, gdyż sytuacja jest interesująca. Otóż - Panie i Panowie - pojawił się "animator". W przypadku tfona to bardzo korzystne zjawisko. Ktoś bardzo sprytnie kotroluje i cenę akcji i poziom obrotów przerzucając sobie pewien pakiecik. Nie byłbym sobą, gdybym w tym przypadku nie podłączył się do "animatora". Efektem jest to, że przybyło mi trochę akcji.
    Jak to robiłem na pewnej innej spółce, serdecznie witam naszego "animatora". Jednocześnie informuję, że jeżeli w bilansie ubiegłego tygodnia w Twoim (raczej Waszym) pakiecie brakuje dokładnie dwudziestu dyszek, to ja je Wam podebrałem :). Podłączyłem się do Was, czego chyba do piątku nie widzieliście. Na razie tyle.

    Wytrwałej i sprawdzonej ekipie życzę dalszej wytrwałości, bo warto.

    Pozdrawiam serdecznie
  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: ~wujo [109.243.253.*]
    oj timo, zawiodłem się. Nie sprzedałeś na górce? Nawet części? A taki mądry chwat jesteś.

    Przez kilka tygodni były okazje w przedziale 6,80-7,20, żeby drobnymi kroczkami upychać, potem nawet po publikacji wyników chociaż powyżej 6,30pln. Mógłbyś to wszystko odkupić taniej i nadal wierząc w spółke w długim terminie trzymać bo takim jesteś inwestorem. Zarobiłbyś dużo więcej.... no cóż takie dodatkowe 30%!!!! na kółku... Przy dużych obrotach, łatwość odkupienia nawet kilkudziesięciu tysięcy.

    No nic, ja się otwarcie przyznaję, że tym razem popełniłem jak Ty błąd (no może odrobinę mniejszy bo 12% wolumenu udało mi się jeszcze wysypać)... także trzeba z honorem powiedzieć - Ci co sprzedali wtedy wygrali! My przegraliśmy :/
    A nie zakłamywać rzeczywistość i pisać o długich terminach to słabe pocieszanie siebie i innych. Kolejne miesiące czekania. A tak rentowność inwestycji byłaby kolosalna, a tak rozciągana w czasie w nieskończoność to będzie tylko mizeria.

    Gratuluję tym co wtedy sprzedali, zdążyli i mieli cohones. Jak spółka perspektywiczna to za te dziesiąt % zarobku na oscylatorze możecie powiększyć bazę bez uruchamiania nowych środków. Brawo.
    Pytanie jak nisko zejdzie. Patrząc historycznie na zasięgi to powinno wyciszyć się w okolicy 4,50.
  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: ~misio [94.254.132.*]
    Wyglada na dzien odwrotu

  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: timo_maestro [93.179.254.*]
    Witaj Wujo :)

    Bardzo interesująco manipulujesz ;).
    Zawsze doceniam ludzi potrafiących przyznać się do błędu. Cieszę się, że do nich należysz. Ja w tym przypadku nie mogę tego zrobić, bo - jak wiedzą nasi stali czytelnicy i uważni gracze - swoją strategię określiłem dawno temu i po prostu się jej trzymam. Skoro sądzisz, że popełniłeś błąd - szacunek, ale nie sugeruj, że ja to zrobiłem. To się dopiero okaże. Ja nie dokonuję (w przeciwieństwie do Ciebie ;) ) analiz sprzedażowych post factum. Zapewne gdybyś potrafił przedstawioną przez siebie analizę przeprowadzić długo p r z e d wynikami, to przy Twojej strategii sprzedałbyś wszystko, a nie 12%. A ja nadal bym twierdził, że nie odniosłeś sukcesu tylko popełniłeś błąd przyjmując strategię krótko- i średnioterminową, a nie długoterminową. Takie tam drobne różnice w podejściu.
    Co do kółek. Zgoda - przy założeniu, że nie robię nic innego tylko zagryzam palce i handluję na tfonie, ja natomiast pisałem wiele razy, że tfone jest dla mnie spółką relaksacyjną i zdania nie zmieniam - tfone jest w miarę przewidywalny i na tym bazują drobni krótkoterminowi, ale też obroty i tym samym zyski na kółkach są naprawdę minimalne w porównaniu do tych, jakie można wykręcić na innych spółkach. Po jaką ch....... miałbym robić kółka na tfonie, jeżeli w tym samym czasie robię kółka na trzech innych spółkach i mam poziom zysku dziesięciokrotnie większy niż ewentualnie na tfonie. Kto tu w takim razie zaklina rzeczywistość? :)
    No i Wujo - nie masz racji pisząc, że jest tu łatwość odkupienia nawet kilkudziesięciu tysięcy. Zapomnij, widać że nie próbowałeś. Miałbyś na to szansę jedynie w pierwszym i drugim dniu zjazdów, a i to bardzo byś się napracował. Z całym szacunkiem do Ciebie, ale ja zainwestowałem swego czasu sporo pieniążków w dobre oprogramowanie pozwalające mi na analizę przebiegu poszczególnych sesji, dzięki czemu "widzę" obroty pewnych grup graczy. Dzięki temu wiem m.in. jak w praktyce wygląda przebieg kółkowania na interesujących mnie spółkach. Zapewniam Cię, że jeżeli ktoś sprzedał ponad 70 k akcji z zamiarem ich odkupienia, to nie ma na to obecnie żadnych szans. Realnie - ok. 30 k. Notabene, wiem ilu akcji pozbył się rekordzista i wiem, że próbuje je bezskutecznie odkupić. Taki to "sukces". Acha, jest jeszcze "animator", który przerzucał w ubiegłym tygodniu z worka do worka 200 k akcji. To tak na marginesie - nie myśl, że cały obrót jest "naturalny". Do nowych właścicieli przeszło znacznie mniej akcji niż myślisz, chociaż kilku akcjonariuszy zostało wyciśniętych jak cytryny ;). Poczekaj więc na razie z ogłaszaniem swojego błędu. Może odniosłeś sukces?

    Pozdrawiam
  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: ~wujo [109.243.253.*]
    szacun jeśli znalazłeś na GPW spółki na których można z łatwością kręcić kółka i wyciągać 10-krotnie więcej niz na TFONE.
    Nieźle, skoro tutaj było 30-40% to jak łatwo policzyć x10... Podziel się z innymi ciułaczami jakie to spółki to też sobie pozarabiają. Mnie się takiej spółki na rynku nie udało znaleźć. Jak nawet czasem się wykręci kółko na jakiejś 100% to wtedy z kolei na maksymalnych kwotach ok.20tys. pln. Więc szału nie ma.
    No chyba, że to taki twój blef, żeby wywołać efekt <wow>?

    Niezły jesteś inwigilator skoro wiesz do kogo poszły akcje, czy do nowych czy do starych i kto konkretnie kupował/sprzedawał. Jasnowidz czy z KDPW? A może znów podniośle ściemniasz jak to w naturze... :)) mam też rózne programy ale żaden mi nie mówi konkretnie kto sprzedawał i kupował. To chyba byłoby nawet nielegalne. Wtedy wszystko wiedząc zawsze by sie wygrywało. Bzdura.
    Zakładam, że to twoje przejęzyczenie i po prostu jak setki forumowiczów masz prawo cos napisać, podzielić się swoimi domysłami. A tak naprawdę jak reszta g... dokładnie wiesz kto/co.

    Ja zdania nie zmieniam. POPEŁNILIŚMY BŁĄD. Z OTWARTĄ PRZYŁBICĄ TO TRZEBA POWIEDZIEĆ.

    Dla mnie jakbym sprzedał chociaż 15tys. akcji i teraz odkupił 2zł niżej, czyli brutto 30tys. złoty zarobku to byłoby naprawdę dużo pieniędzy. No jak ty taką kasą gardzisz to tym bardziej szacun jakich mamy tutaj majętnych akcjonariuszy :))
    I nie zmienia to faktu, że nawet sprzedając jakąkolwiek małą porcje, 5k, 10k, 15k i na każdej akcji mając ok 2zł to się średnio ważenie wychodzi lepiej niż pozostając biernym.
    Też jestem długoterminowym. bo wierzę, że spółka będzie rosła. Nie zmienia to faktu, że można byłoby cześciwo upłynnic i odkupić i wtedy nie wyłączając strategii długoterminowej byłoby się zdecydowanie na lepszym poziomie. Słowem, jednak błąd zrobiliśmy. Tylko ty się z głupia frant nagle pocieszasz a ja otwarcie do niego przyznaję. Ot różnica.

  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: timo_maestro [93.179.254.*]
    Wujo :)

    Podtrzymuję swoje zdanie, że interesująco manipulujesz, ale tym razem popełniasz błędy. Przede wszystkim zaprzeczasz sam sobie - nie pisz, że jesteś długoterminowym akcjonariuszem tfona, jeżeli jednocześnie tak cierpisz z powodu nie sprzedania jakiejś tam ilości akcji. To są cierpienia i dylematy typowe dla gracza krótkoterminowego, kółeczkowicza wręcz. W dodatku aż boli Twoje ciągłe "jakbym to", "jakby tamto". Nie sprzedałeś i tyle. Jeżeli jesteś długoterminowym inwestorem, to masz i tak spory zysk. Wchodziłeś poniżej 2 zł? To sprzedaj teraz, jeżeli tak Cię uwiera posiadanie akcji tfona. A cochones mają ci, którzy są psychicznie odporni na takie "zawirowania", jak te obecne. Ja bym nawet zaryzykował twierdzenie, że tylko tacy naprawdę zarabiają... :).
    Z mojego wieloletniego (podkreślam - wieloletniego) doświadczenia wynika, że prawdziwy zarobek kreowany jest długoterminowymi inwestycjami. Na kółeczkowaniu możesz zarobić, ale z większym wysiłkiem. Wymaga to też czasu, o wiele lepiej "pracują" akcje, które sobie spokojnie rosną.

    Jeżeli więc uważasz, że popełniłeś błąd, to mów za siebie. Ja niczego nie próbuję czarować, nie muszę poprawiać sobie humoru. I zaczynam mieć nieodparte wrażenie, że już z Tobą dyskutowałem... Może się mylę... Trzymam akcje od dawna, sugerowałem ich trzymanie, gdy były po 2 zł z drobnymi, a podobni Tobie oskarżali mnie o manipulowanie i naganianie. Kto mnie posłuchał - wygrywa. Nawet, jeżeli teraz nie sprzedał :). Jeżeli więc jesteś wk.... tym, że mnie posłuchałeś zamiast przynajmniej częściowo sprzedać, to nie pisz, że jesteś długoterminowym inwestorem. Ja zawsze piszę, że kółkowanie też ma swoją wartość na tfonie i nie mam nic przeciwko tym, którzy sprzedali poważej 7 zł i sobie odkupili. Ja nie mam na taką zabawę czasu ani ochoty.

    Nie będę komentował Twoich szczegółowych wyliczeń kwotowych, bo gentlemani o konkretnych kwotach nie dyskutują :D. Zresztą - wszystko, co piszesz, robisz po fakcie, a tak się na giełdzie nie zarabia. Napisałem - dziesięciokrotnie więcej, bo w czasie, gdy tfone zakreśla jedno kółko, inne spółki zakreślają kilka. Akurat robiłem sobie bilans miesiąca, więc nie biorą tego z rękawa. Przykro mi, że nie znajdujesz spółek do gry krótkoterminowej. Ja Ci w tym nie pomogę, bo przyjmujesz wobec mnie trochę niewłaściwą postawę, a kilku osobom zdarzyło mi się konkretne spółki podsunąć...

    Co do programów komputerowych - albo bardzo nieuważnie czytasz albo nie rozumiesz, o czym piszę. I wciąż jesteś czymś maksymalnie wk....... Czy ja napisałem, że wiem konkretnie kto kupuje i kto sprzedaje? Ja staram się wyrażać dosyć precyzyjnie i jasno napisałem o możliwości odróżniania pewnych grup. Mam programy, które wskazują mi grupy zleceń wystawianych i realizowanych. Analiza techniki składania zleceń wystarczy do bardzo trafnego wyodrębniania grup charakteryzujących się stałymi parametrami. W szczególnych sytuacjach "grupa" wyraźnie ogranicza się do jednej "osoby". To wystarczy. Do tego trochę przygotowania merytorycznego - głównie statystyka - i "widzisz" to, czego inni nie "widzą". Podobne programy działają w większości szanujących się biur maklerskich i nie ma w tym niczego nielegalnego. Bez przygotowania nic nie zdziałasz, ponadto musisz wprowadzić określone dane początkowe i dokładnie wiedzieć, co chcesz przeanalizować.

    Mam wrażenie, że Cię moją pisaniną zdenerwowałem i koniecznie chcesz coś udowodnić. Ja się nie spinam, a mam wrażenie, że i tak większość forumowiczów dostrzega, że głupot nie wypisuję... :)

    Pozdrawiam serdecznie

  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: ~PaniM [89.78.64.*]
    Bardzo miło się Was czyta, możecie prowadzić dyskusję dalej. W końcu coś merytorycznego po ponad tygodniowym bełkocie na forum :)

    Pozdrawiam
  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: ~starter [83.20.57.*]
    Sie żescie rozpisali chlopaki :). Do niespiesznego krecenia kolek i praktycznie dowlnym kapitalem to jest PGNiG :P. Swoja droga jakos ladnie chodzi czesto w przeciwfazie do TFO :). A TFO jak w grudniu musialem troche obrocic dla zaksiegowania transakcji to bylo bardzo ciezko... to nie jest spolka do kolek i tu sie zgodze z timo_maestro. Krotkoterminowcy tu zawsze dostawali, dostaja i beda dostawac po lapach... gdy nie odbywa sie mielenie (z raczki do raczki, a tych co w srodku ciach :P) to tu obroty sa raczej mikroskopijne, a jak sie odbywa zazwyczaj ma na celu po prostu powiekszanie posiadanych pakietow.

    Co do wywiadu prezesa odnioslem wrazenie, ze lepiej jesli chodzi o netto owszem bedzie, ale nie w I kwartale (mam nadzieje, ze Iq2015vs1q2014 wypadnie znacznie lepiej niz para IV2013-IV2014). Na plus jasne okreslenie sie, ze koniec zabaw z naleznosciami no i zapowiedz widocznej poprawy przeplywow operacyjnych :). Swoja droga zastanawiam sie co znaczy dywidenda na tym samym poziomie (procentowa czy kwotowa :P, bo roznica jednak spora :) ). Na czacie na stockwatchu prezes mowil, ze niby procentowo podbna... .

    Myslicie, ze to juz koniec wyciskania cytryny? Mnie jakos ta sesja jeszcze do tego do konca nie przekonala... :).
  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: ~wujo [109.243.253.*]
    timo :)
    niczym mnie panie kolego nie zdenerwowales, bardziej rozsmieszyles i rozbawiłeś :).
    piszesz nagle po takich spadkach, tlumaczysz sie jakby cos bylo na rzeczy, usprawiedliwiasz itd.

    Żadne cierpienia czy dylematy, ani jak piszesz wq.... . po prostu stwierdzam fakt, ze bledy popelnilismy. ja mam do tego odwage. dlatego uzywam "jakby". nie zrobilismy tego wiec musi być to sformulowanie. Otwarte forum to sobie "jakbuje" po fakcie przy okazji żałując, że tego nie zrobiłem. Nie bylismy albo odwazni na ten ruch (bo rynke spodziewial sie takie obrotu sprawy i krązyły chociazby po forum kwestie które wyszly w raporcie) albo ślepo wierzylismy że będzie jednak inaczej.

    Cóż niewykorzystana okazja. tyle. wiem, ze doskonale o tym wiesz :)

    nawet jesli i Ty i ja jestesmy dlugoterminowi to robiąc teraz taki myk sprzedazy (chociazby drobnej) i odkupienia w horyzoncie kilku lat "ten pokręcony sznurek /wykres/ trendu" moglibysmy wyciągnać, niwelując wszelkie opóźnienia. Okey, jesli kurs wroci w kilkanaście sesji do poziomu sprzed spadków to nie ma o czym mowic, jesli bedzie to trwalo kilka miesiecy to wtedy , nie ma co zaklinać - daliśmy ciala.
    Przeciez nie inwestujemy charytatywnie. Kurs rosnie i potem spada szybko, a zeby odzyskac poziom znow rosnie dlugo... Robimy to dla zarobku i biznesu (przynajmniej ja na giedzie robie to dla pieniedzy a nie charytatywnie czy dla sportu), wiec co to za biznes jak minie 7-9 lat i nawet bedzie ponad 100 czy 200% biernie czekając. Wystarczy tak samo czekać te kilka lat i po drodze raz czy dwa wykonac taki manewr na czście wolumenu i juz osiągniecia większe. Wtedy to się opłaca. A tak marna inwestycja. niby duży % ale jak ch.. długo wyczekany.

    ale okey zaklinaj się dalej jak ci tak lżej. czasami to moze byc niezla terapia. tylko oszukiwanie siebie to chyba troche brak szacunku do siebie.... moge sie nie znac

    "nie masz czasu na zabawę" - kurczaki, jakbym nie mial czasu to bym nie sleczał tyle na forum i nie pisal tyle w ramach usprawiedliwania. Ja mam czas, wiec to jako drobny giełdowy szczaw robię.

    fakt, zwracam honor. nie chodzilo mi ze znasz konkretne imie czy nazwsko. moze zle to napisalem. Ale podtrzymuje , ze cokolwiek i jakkolwiek analizujesz NIE ma najmniejszej szansy zebys rozpoznawał "osobę" (bezimminnie) i jej poczynania. Także twoje poniższe słowa to bzdura. Możesz co najwyżej podejrzewać ze dane ruchy falownika robi jedna, na zasadznie wiary i domysłów. Ale nie jesteś w stanie w żaden sposób stwierdzić czy to kilka osób robi czy jedna. Jesli tak, to mówię - jasnowidz jesteś. Żadne DM, ani najlepsi tego śiwata jeszcze nei wynaleźli. Musialbyś miec szczegolny dostęp do danych, których nikt nie ma z inwestorów.

    <<W szczególnych sytuacjach "grupa" wyraźnie ogranicza się do jednej "osoby" >> -

    Jestem ciekaw co twój program by dzis i wczoraj powiedział o moich poczynaniach. Były bardzo charakterystyczne. W zasadzie bez oprogramowania można było zobaczyć... i czy byś te ruchy zakwalifikował do "pojedynczej osoby" czy grupy osób. hehe, nie masz szans tego wiedzieć.

    niemniej fajowo, ze napisales. tak myślę, pisałbys dobre ksiązki fantasy bo bujna wyobraźnie masz.
    tak trzymać!

  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: timo_maestro [93.179.254.*]
    Wprawdzie o tej porze już nie przy kawie, ale szybko jeszcze odpowiem, może po kolei...

    - PaniM
    Niezmiernie mi miło, że uważasz naszą dyskusję za merytoryczną i ciekawą :). W końcu o to powinno chodzić na forum...

    - Starter
    Szczególne wyrazy uznania za PGNiG! Masz rację co do - jak to określiłeś - przeciwfazy. Coś jest na rzeczy (ktoś zarabiający kółkami na PGNiG przenosi zysk na akcje tfona?). Cieszę się, że potwierdzasz moje zdanie co do technicznych trudności w kółeczkowaniu na ftonie. Przekonaj jeszcze do tego kolegę Wuja ;)

    - Wujo
    Nie wiem czy śmiać się z tego, co piszesz? Mimo wszystko interesująco mi się z Tobą dyskutuje.
    Dziękuję za wyrazy "uznania" wobec moich "talentów" :D. Z typowo starczą złośliwością odpowiem, że może rzeczywiście czas byłoby już napisać jakąś książkę. Bo sporadycznie jakieś tam teksty a la felietony popełniam i podobno nie są najgorsze... ;). Może nawet uruchamiam przy nich wyobraźnię... Chociaż krążę zdecydowanie w klimatach faktograficznych. :D
    Jeżeli się nie obrazisz, to jeszcze pozwolę sobie na drobne "złośliwości", bo też mnie nie oszczędzasz. Może jakoś przełamię Twój upór, który - tak szczerze sądzę - nie jest dla Ciebie korzystny ani nie przynosi Ci zysków.
    Po pierwsze - nadal używasz określenia długoterminowy gracz (inwestor) niezgodnie z sensem tego określenia. W dodatku wyraźnie nie rozumiesz czegoś ważnego. Twierdzisz że kółka niwelują opóźnienia. Twoje twierdzenie jest błędem merytorycznym i to bardzo poważnym, szczególnie w przypadku takiej spółki, jak Tfone. Jest odwrotnie. Obecne kółeczko znowu zaniży niepotrzebnie cenę akcji - można dość precyzyjnie wyliczyć, o jaką wartość.
    Po drugie - teraz będzie błyskotliwie - potrafimy całkiem trafnie i szczegółowo opisywać rozwój wszechświata od osobliwości począwszy, a Ty twierdzisz, że nie ma możliwości wyodrębnienia pewnych prawidłowości w danych dotyczących arkusza zleceń i zawieranych transakcji... Błądzisz Kolego straszliwie :). Wszystko, o czym wspominałem sprowadza się do analizy probabilistycznej dużej ilości danych, do ich sensownego wprowadzenia i umiejętności interpretacji wyników. Nieprzypadkowo szanowny Kolego duże wzięcie na giełdach mają fizycy kwantowi, bo oni akurat z łatwością takie dane przetwarzają. Mnie jest wprawdzie znacznie bliżej do genetyki populacyjnej niż mechaniki kwantowej, ale podstawą jest także rachunek prawdopodobieństwa. Liczę nie najgorzej... :). Zwracam natomiast honor co do DM - tu się zagalopowałem. Nie wiem, ile biur w Polsce korzysta z programów, którymi ja dysponuję. Wiem że tylko jeden DM, w którym składam zlecenia, kupił dobry program tego typu. Ale i tak - z tego, co słyszałem - nie ma go kto sensownie obsługiwać. Co do danych - przetwarzane są wyłącznie ogólnodostępne dane z arkusza zleceń i historii transakcji, przy czym nie udostępnia się danych o ukrytych zleceniach. Za dane spakowane w sposób umożliwiający ich wprowadzenie i analizę musisz niestety zapłacić. Najbardziej uniwersalny program kosztował w 2009 r. 4500 funtów plus dwie aktualizacje za 1500 każda. Lekko nie jest, ale warto, jeżeli chcesz się utrzymywać z giełdy. Wybacz, ale nie będę wydawał kasy na odnalezienie Twoich zleceń i transakcji, chociaż po uzyskaniu od Ciebie kilku informacji byłoby to możliwe (a przynajmniej bardzo prawdopodobne z prawdopodobieństwem około 75% lub większym, jeżeli udałoby mi się wyciągnąć od Ciebie pewne bardzo konkretne informacje. Problem w tym, że sam miałbyś trudność z udzieleniem odpowiedzi na moje pytania, bo nigdy zapewne nie zwracałeś uwagi na swoje - i charakterystyczne wyłącznie dla Ciebie - "techniki" składania zleceń.

    Tak.... i napisałem już tyle "mądrości", że za chwilę nikt nie będzie chciał ze mną dyskutować... A ja raczej z natury skromny jestem. Z wiekiem nabiera się do siebie dystansu.

    Pozdrawiam

  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: ~Misza [213.158.221.*]
    Timo, Ty naprawdę wierzysz w to o piszesz?
    Kiedyś jak wybiórczo sobie czytałem to co tutaj smarowałeś miałem wrażenie, że twardo po ziemi stąpasz. Nie zawsze, ale czasem było coś nawet sensownego i kształcącego.
    Sorry, ale mimo że nie ze wszystkim zgadzam się z forumowiczem "wujo" , to Ty teraz już tak się sam zapętliłeś jakimiś niestworzonymi fikcjami, że aż nie wierzę, że Ty to Ty!! Trochę bajdurzysz, akurat się na tym znam bo poza inwestowaniem sam takie cacka programuje od iluś lat. Może to ten wiek robi już swoje, a może to że czas leci i TFONE też poleciał...Normalna reakcja.
    Też mi nie w nos, że znów zjazd. Przecież my długoterminowcy też kiedyś chcemy wyjść z inwestycji i zrealizować zyski. A to wyjście się przedłuża, przedłuża i przedłuża, a razem z tym średnioroczna rentowność się zmniejsza, zmniejsza i zmniejsza. Dlatego też mam niesmak, że znów zwała. Ciekawe jak długo będziemy ją odrabiać :-||.
    Co do kółek. To nie ma szans robić tutaj na dużych wolumenach. Na PGNiG prędzej :-)) Jak ktoś ma dużo to byłoby bardzo ryzykowne sprzedać i chcieć wszystko odkupić. Ale jak robić to porcjami to bezproblemowo. Ja tylko raz tak od momentu wejścia na TFONE zrobiłem, i to w cale nie mała kwota była (ok. 13tysiączków akcyjek). Odkupiłem bez problemu, a z zysku powiększyłem wielkość portfela bez uruchamiania nowej gotówki. Obroty były zdecydowanie mniejsze niż w ostatnim czasie. Także tutaj jak ktoś sprzedawał w konsolidacji prowadzonej przez kilka tygodni albo w trakcie pierwszego spadku to bez problemu mógł odkupywać nawet większe porcje.
    Pozdrawiam WSZYSTKICH FORUMOWICZÓW! Czas na wiosenny urlop.

    Najważniejsze pytanie dla wszystkich - do ilu to teraz jeszcze zleci???

  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: ~Bullerbyn [213.158.221.*]
    Timo
    Mam male pytanka do Ciebie:
    1. dlaczego 200 k , a nie 300 k? U mnie wychodzi 300 k.
    2. co to znaczy 'dwadziescia dyszek' ?
    3. czy Ciebie nie obowiazuje tajemnica handlowa? Uwazasz ze jestes ponad tym ?
    4. dziwisz sie ze masz hejterow?
    5. czy nie pijesz za duzo kawy ? :-)

    Poza tym wszystko ok, ciekawie piszesz i fajnie Cie poczytac,
    pozdrowienia
  • Re: Kilka słów przy kawie Autor: ~fundamentalista [89.75.183.*]
    Timo, czy mógłbyś zdradzić jakiego to programu do analizy zachowań używasz? Może bym spróbował coś podobnego ogarnąć w R czy Pythonie. Jako statystyk jestem bardzo ciekawy jaki/e model/-e wykorzystuje ta aplikacja (czy SNA z elementami fuzzy sets?).

[x]
TFONE 0,00% 0,00 1970-01-01 01:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.