Jeżeli akcjonariusze potracili kase ok sami sobie winni mogli sprzedać lub mogli wogóle nie kupować ....
ale teraz pytanie co na ruchy obecnych rządzących mówią wierzyciele oraz banki
które potopiły znacznie większe pięniądze ?
czy one nie widzą , że nagle rabat wyceniany nawet na 150 mln rok temu czy
cały czas dobrze radzące sobie spółki z grupy LD Holding mają swoją wartość i , że z rabatem to jakieś dziwne rzeczy się działy ? rok temu jeszcze rentowny dziś w całości odpisany ....
pytanie brzmi ile banki i wierzyciele będą w stanie odzyskać po faktycznej likwidacji ...
czy czasem jednak w układzie nie odzyskałyby więcej ?
wierzyciele ( dostawcy plus banki ) oni powinni obserwowac ręce zarządu i jego ruchy ....
rankor mam pytanie do ciebie
twoim zdaniem banki i wierzyciele wiecej by odzyskały przy likwidacji czy układzie ???
rabat dla bomi nie istnieje, a banki juz dawno chyba spisały bomi na straty (odpisy)...
ostatnia okazja na ratowanie kasy była rok temu, gdy fundy zrobiły winde na 3 zeta...
a o wartosci bomi dla kogokolwiek swiadczy to, ze nikt nie chciał kupic rabatu ani nie udało sie go wprowadzic na NC
A jeszcze inaczej ujmujac - banki same zrobiły sie w bambuko tak jak dostawcy i bomiinwestorzy, którzy wierzyli, ze bomi to "lider krajowy", "czołowa sieć", "dynamiczna spólka z ogromna kapitalizacją" itd.
jedyni zarobieni na bomi sa ci, którzy którzy brali tu wysokie pensje i odprawy.
Ale wracajac to twoich przemyśleń - mnie nie daje spokoju myśl, ze banki nie wyciągneły wniosków z wyników i z NIEUDZIELENIA ABSOLUTORIUM poprzedniemu zarządowi...
Czy Twoje podziękowania to sarkazm?
Bo ja nie zauważyłem, żeby on odpowiedziałna Twoje pytanie. Pytanie było proste, czyli która forma upadłości byłaby lepsza dla wierzycieli? No i gdzie jest odpowiedź? Czy mamy się bawić w jakieś interpretacje tego co on napisał?
Panie rankor2, możeby tak Pan jeszcze raz przezytał pytanie i na nie spróbował w sposób klarowny odpowiedzieć. Ja rozumiem, że dla Pana ważna jest ilość postów, ale dla czytających ważniejsza jest treść.
ps.
w wątku poniżej odniosłem się negatywnie do wyliczeń Zenka, a Pan tak jakby nie zrozumiał kto to napisał, a Zenek chyba udał, że tego nie zauważył i dodał tekst o głębszych analizach. Zabawny człowiek, tym bardziej, że właśnie wykazałem ile są warte jego głębsze analizy.
Odpowiem tobie sarkastycznie, skoro nie skumałeś. I prosto oraz klarownie. Żadna bomiupadłość nie była i nie jest tu lepsza., bo z obu wierzyciele - IMO - nic nie beda mieli. Jedyna korzyscią moze być najwyzej dla niektórych zamknięcie finansowego o biznesowego tematu pt. bomi.
Zamiana układowej na likwidacyjną była tylko - IMO - proceduralna koniecznością, a nie szukaniem korzysci dla kogokolwiek.
Każdy sceptycznie, racjonalnie myslacy i szanujacy swą kasę - trzymałby się z dala od bomi juz dawno. I o tym też od dawna, jasno i klarownie takim bomimadralom i zenkopodszywaczom tłumaczyłem.
I nie o ilość postów chodzi, ale o uciechę z takich, którzy usiłuja PO FAKCIE udawac madrzejszego od rankora...
Śmieszny to ty jesteś, bo trzeba było się wymądrzać i kontrować moje spostrzezenia wczesniej, a nie dopiero teraz popisywać się, jaki to potrafisz być wnikliwy w analizowaniu sytuacji bomi i spostrzezeń zenka...;-D
GPW nie wpuści na parkiet akcji firmy, która za 6 miesięcy znika z notowań.
Jeszcze raz ponawiam swoje pytanie.
O co chodziło z tą emisją warrantów uchwaloną w styczniu?
Po przykładzie właśnie niewprowadzonej na parkiet emisji, który szaleniec zdecydowałby się wtopić swoją kasę, bo otrzymał przydział warrantów? Nawet nie akcji, tylko samych warrantów? Przecież przyznanie, wyemitowanie warrantów nie zobowiązuje spółkę do wyemitowania akcji!
W każdej wypowiedzi renkora, gdy szukamy winnych upadku BOMI, czytamy, iz to
POPRZEDNI ZARZĄD...
A obecny Zarząd. gdy nastał, to kurs BOMi wynosił 3,20...
Na dobry początek emisja 100 mln akcji po 2 zł i byłoby 200 mln zł...
Emisja była, ale dla inwestora "branżowego z Cypru"...
Były działki do sprzedaży za 40 mln zł..
Był chętny na RABAT.SA. za conajmniej 100 mln zł..
Wszystko było, tylko nie było chęci naprawy BOMI, czyli robić to, co robią inne spółki handlowe, a nawet ALMA, która jest w tym segmencie co BOMI...
Wszyscy idą do prziodu, tylko BOMI z takim śpecem od napraw idzie do piachu...
Inni tworza od zera [Cerwona torebka], a tu spólka z takim majątkiem , a zdługiem 200 mln zł nie może sobie poradzić...
Ciekawy przypadek...
Warunki układu: 60% redukcji długo - do odzyskania 40%
ALE
1/2 w akcjach to jest 20% długu po cenie dwukrotnie wyższej od spodziewanej rynkowej - to czyni 10% długu do odzyskania
1/2 w gotówce to jest 20%, ale przez 10 lat. Zakładając 5% inflacji, co daje 25% spadek realnej wartości - robi się 15% długu do odzyskania. Ale trzeba jeszcze uwzględnić utratę zysków wynikających z posiadania gotówki od razu, którą można zamienić na zarabiające kredyty. W procencie rozkładanym to będzie ca. 5% rocznie przez 10 lat co daję redukcję o ca. 50%. Razem w postaci gotówki banki odzyskałyby ca 7,5% długu.
RAZEM do odzyskania było ca 17%. Początkowego długu.
POD WARUNKIEM powodzenia franczyzy.
17% z 220mln długu daje ca 35 mln DO ODZYSKANIA!
Pod warunkiem, że BOMI z franczyzy pozyskiwałoby ca 4 mln PLN co roku, które mogłoby przeznaczyć na spłatę banków. Co jest NIEREALNE!
Bomifani, cyfry nie kłamią. Przedstawiałem je Wam WIELOKROTNIE, ale woleliście zatykać uszy i krzyczeć: "Zenek, ile ci płacą"
Teraz nie ma intelektualnej przygody, bo wszystko zostało przesądzone.
THE END. FIN, ENDE, KONIEC FILMA
W zabawie udział wzięli...
Teraz to ja mam intelektualną satysfakcję, że
- przewidziałem, że franczyza nie wypali, aby uratować BOMI
- że takie PKO BP może być bardziej zainteresowane w korzystaniu ze swych praw do marki BOMI i RAST niż podtrzymywaniu kadawera przy życiu.
- że każde zdarzenie, każdy komunikat, które bomifnów wprowadzały w stan euforii, potrafiłem zinterpretować właściwie - jako kolejny rozdział "Kroniki zapowiedzianej śmierci".
darmo to z siebie bomifrrrr...ajera zrobiłeś płacąc krytykowanym zarzadom...
I jeszcze chwaliłeś się jak obejmowałeś emisje i usredniałeś...;-D
INTELEKTUALISTO (inaczej)... ;-D
Bo jakoś zawsze... zagapiłeś sie...;-D
Dnia 2013-03-08 o godz. 13:18 ~Zenek napisał(a):
> Dlaczego każdy z bomifanów ma wstręt do liczb
Warunki
> układu: 60% redukcji długo - do odzyskania 40%
ALE
1/2 w
> akcjach to jest 20% długu po cenie dwukrotnie wyższej od
> spodziewanej rynkowej - to czyni 10% długu do odzyskania
> 1/2 w gotówce to jest 20%, ale przez 10 lat. Zakładając 5%
> inflacji, co daje 25% spadek realnej wartości - robi się
> 15% długu do odzyskania. Ale trzeba jeszcze uwzględnić
> utratę zysków wynikających z posiadania gotówki od razu,
> którą można zamienić na zarabiające kredyty. W procencie
> rozkładanym to będzie ca. 5% rocznie przez 10 lat co daję
> redukcję o ca. 50%. Razem w postaci gotówki banki
> odzyskałyby ca 7,5% długu.
RAZEM do odzyskania było ca
> 17%. Początkowego długu.
POD WARUNKIEM powodzenia
> franczyzy.
17% z 220mln długu daje ca 35 mln DO
> ODZYSKANIA!
Pod warunkiem, że BOMI z franczyzy
> pozyskiwałoby ca 4 mln PLN co roku, które mogłoby
> przeznaczyć na spłatę banków. Co jest NIEREALNE!
Bomifani,
> cyfry nie kłamią. Przedstawiałem je Wam WIELOKROTNIE, ale
> woleliście zatykać uszy i krzyczeć: "Zenek, ile ci
> płacą"
Jezeli powolujesz sie na liczby i chcesz zachowac bezstronnosc to nie mieszaj ich ze swoimi zalozeniami typu "zeznaczyć na spłatę banków. Co jest NIEREALNE!"
Nie sledze na tyle blisko spolki aby moc potwierdzic punkty ukladu ale razaca wydala mi sie twoja manipulacja.
4 mln rocznie Bomi z franczyzy nie byłoby w stanie wycisnąć.
Dlaczego?
Przedstawiałem wyliczenia - symulacje wielokrotnie. Po raz kolejny już mi się nie chce.
Wystarczy przyjąć założenie, że branża pracuje na 3% - 4% marży po uwzględnieniu kosztów zarządu
Moje wyliczenia mówiły o 2, max 3 mln. Zresztą, jakie to ma znaczenie. Banki policzyły i Bomi poszło pod topór.
przestan zenek chrzanic o bankach , to nie banki tylko sad zdecydowal.
Powodem jest brak kasy na wyjscie z ostatnich lokalizacji a to oznacza kary i zmienia zasadniczo sytuacje.
Franczyza plus reszta sppokojnie wystarczylaby na splate ukladu.
I wiem co mowie bo mam przed prezentacje ile i zczego byloby gdyby uklad doszedl do skutku
Należności za wyjście z lokalizacji są tak samo chronione przez prawo upadłościowe, jak inne długi.
A nawet gorzej. Wszystkie należności POWSTAŁE PO ogłoszeniu upadłości wchodzą do puli zobowiązań, które będą spłacane PO zakończeniu spłacania dłużników sprzed ogłoszenia upadłości.
Nie prostowałem Twojego myślenia, bo to nie miało do tej pory istotnego znaczenia. Nie mogę jednak już dalej słuchać Twoich wywodów.
Dlatego po ogłoszeniu upadłości spółka MUSI dopisywać do swojej nazwy: "w upadłości układowej / likwidacyjnej", aby wszystkich ostrzegać, że teraz powstałe należności nie będą wchodzić do układu - ładujesz kasę w bankruta.
Te tłumaczenia, które usłyszałeś na walnym o tych 4 mln brakujących do likwidacji sklepów, to była ściema.
Nigdy nie zrozumiem ściemy z tymi warrantami. Jak ktoś naprawdę chce pozyskać gotówkę, to nie ustawia emisji tak, że potencjalni chętni na warranty mają DWA dni, aby dokupić akcje na rynku, by zyskać prawo do ich objęcia.
Wiesz, że Cię cenię, chociaż różnimy się w postrzeganiu sprawy Bomi.
Czy zechciałbyś mi przesłać te prezentacje?
Nie wykluczone, że to ja się mylę.
Ja nie potrafię uwierzyć, że wykaraskanie się z 230 mln długu nagle zależało od 4 mln wolnej gotówki. "Takie rzeczy to tylko w Erze".
Też jeszcze zauważ, że gdy Prezes mówił: "do końca miesiąca zapadnie rozstrzygnięcie", to już sąd musiał rozpatrywać wniosek złożony PRZEZ ZARZĄD. Przecież sądy nie działają "z piątku na sobotę". Do tego: informacja o posiedzeniu sądu w sprawie BOMI.
Dla mnie Zarząd zdawał sobie sprawę, że grozi likwidacyjna już na początku grudnia. Heca z walnym i emisją warrantów tylko dekapitację miała odwlec w czasie.
ING będzie publikować swój portfel inwestycyjny. Zobaczymy ile akcji udało mu się zrzucić przez te 2 miesiące. Za rok się dowiemy, bo był podprogowcem.
To powinien być sygnał, że Bomi czeka likwidacja.
Przecież to była transakcja między "chłopcami z ferajny"
IDM zrzucił się z akcji, które za chwilę runą.
Nie wiemy, która spółka "głęboko zależna" od IDM dofinansowała to Blue coś tam, aby Grzybowski personalnie finansowo nie stracił.
Osobiście zawsze lubiłem liczby, a co za tym idzie matematykę, bo to taka wymierna nauka, zupełnie inna od historii, która często zależy od poglądów aktualnie rządzących.
Tyle tylko, że Ty bardzo umiejętnie manipulujesz tymi liczbami.
"...20% długu po cenie dwukrotnie wyższej od spodziewanej rynkowej..."
A skąd wiesz jaka mogłaby być cena? Bo Ty się takiej spodziewasz? To jest banan i cenę można dowolnie kształtować.
"...Zakładając 5% inflacji..."
Inflacja w grudniu 2012 wyniosła 2,4%. Cel inflacyjny RPP na rok 2013 wynosi 2,5%.
Wiesz jaka musi być inflacja, żeby wejść do strefy Euro? Wiesz jakie ma plany PO? Bo chyba jeszcze nie zrezygnowali z Euro.
"...Ale trzeba jeszcze uwzględnić utratę zysków wynikających z posiadania gotówki od razu, którą można zamienić na zarabiające kredyty...."
Nie rozumiem tego zdania. Zakładasz, że przy likwidacyjnej banki dostaną gotówkę od razu? Bo ja myślę, że mogą niczego nie dostać. Bomi to wydmuszka.
"...Pod warunkiem, że BOMI z franczyzy pozyskiwałoby ca 4 mln PLN co roku, które mogłoby przeznaczyć na spłatę banków. Co jest NIEREALNE! ..."
A skąd Ty wiesz ile można uzyskać pieniędzy z franczyzy? Wiesz ile sklepów było przewidzianych do franczyzy? Wiesz jaki miał być ich obrót? Wiesz jaki miał być pobierany procent z obrotów?
Do mnie bardziej przemawiało to co widziałem w wyliczeniach zarządu Bomi w przekazanej po walnym prezentacji. Wyszło jak wyszło, ale czy Twoim zdaniem poważne byłoby, podejmowanie przeze mnie decyzji na podstawie wyliczeń przedstawionych przez Ciebie na forum? Nie wiem, czy to była prawda, że jesteś pracownikiem naukowym w jakimś instytucie przyrodniczym, ale jeśli tak, to chyba sam rozumiesz, że Twoich wyliczeń nie można traktować poważnie, bo nie masz podstawowej wiedzy o tym biznesie.
Wydaje mi się, że jednak wyliczenia zarządu były bardziej wiarygodne, a to, czy to była prawda, czy kłamstwo, to już inna kwestia.
a nie przyszlo wam do glowy ze to nie zarzad zlozyl wniosek o likwidacje ?
sad mogl dac czas na kase z warantow i zamkniecie lokalizacji , nie ma kasy , sad zmienia na likwidacje
W elektronicznych gazetach, gdzie linki do nich tu były zamieszczane, stało, że likwidacyjna jest na wniosek Zarządu.
A nawet gdyby tak było jak piszesz.
Przecież się to kupy nie trzyma.
Napisałem: długi za niezamknięte lokalizacje nie wchodzą do układu. W czym więc problem?
Dla mnie, jak teraz sobie przemyślałem, to całym impulsem była zmiana warunków układu.
Bomi samo się przyznało, że pierwotnych warunków nie jest w stanie wypełnić. Toby się zgadzało z tempem działania sądów,
Wtedy pisałem, że jest źle. Bomifani odpisywali, że jest super, bo Bomi mógł pozwolić sobie na zmianę warunków układu na gorsze dla wierzycieli.