- jak najszybsze ogłoszenie warunków zatwierdzonego układu z wierzycielami.
- przedstawienie harmonogramu jego implementacji
- natychmiastowa rezygnacja z detalu i zabawy we franczyzę
- opracowanie nowej strategii skoncentrownej na rozwoju hurtu i logistyki (w tym - wykorzystanie obecnych nierentownych lokali sklepowych)
- najpierw wspólpraca, potem fuzja z jakąś NIEZADŁUŻONĄ siecią lub spólką specjalizującą się właśnie w hurcie i logistyce
- asymilacja Rabatu (bez rozdwojenia zarządów) i promowanie Rabatu jako marki (zamiast bomi)
- sprawiedliwe rozliczenie i ukaranie winnych (którzy nie dostali absolutorium), którzy niekompetencją doprowadzili do bomiupadku ze wskazaniem zakresu odpowiedzialności
- skuteczne wypowiedzenie niekorzystnych umów jako warunek restrukturyzacji
- opracowanie i wdrożenie nowych TRANSPARENTNYCH relacji z inwestorami
- sprecyzowanie harmonogramu wykorzystania ostatnich i planowanych emisji
- obowiazkowy skup akcji przez zarząd i członków RN z zagwarantowaniem określonych bonusów pod warunkiem niepsrzedawania ich przez najbliższe 2 lata i JEDNOCZESNYM poprawieniu kondycji spółki
- docelowe zakupy firm lub udziałów w znaczących firmach logistycznych i hurtowniach (przy okazji - z możliwością specjalizowania się w wybranych typach towarów)
- zagwarantowanie drobnym inwestorom korzystnych warunków dywidendy lub innego bonusa w zamian za niepozbywanie sie akcji przez jasno sprecyzowany okres naprawczy
To nie jest jakis spójny program, ale tylko na gorąco spisany zbiór luźno zebranych przesłanek.
Nie będę na walnym, bo nie mam waloru.
I nie wierzę, ze bomi podniesie się.
IMO - to juz bezpowrotna równia pochyła, gdzie na koncu bedzie upadłość likwidacyjna.
I za bład oraz nierozumienie sytuacji uważam obciążanie Jesionowskiego za grzechy poprzedników. Choć mam mu za złe wycofanie się z pierwotnej obietnicy niesprzedawania rabatu, to i tak uważam, ze z ostatnich bomiprezesów jest najkonkretniejszy i najmniej ściemniajacy. Zaś za największy jego grzech uważam natomiast ogłoszenie strategii pt. "kupujta, co chceta, a my zobaczymy, co zrobić z resztą"...
Nie jest on prezesem z mojej bajki, ale nie on jest winny tego, ze kurs bomi zjechał w ostatnich 2 latach z 15 zeta na obecny poziom.
Inna sprawa - niezrozumiałe dla mnie zabawy na walnych...
Napisz mądrzej ode mnie swe niegłodne kawałki -, potrafisz? ;-D
A czego szukam?
Uciechy z takich jak ty, co to piszą mądrze inaczej o mnie, a o bomi pół zdania z sensem nie potraią ;-D
Bomichłopczyku - własnie siebie zdefiniowałeś.
I to boisz się, co z bomi i twoja kasą bedzie.
A kto pisze z nas jak smarkacz - widać powyzej ;-D
Mnie twoje pisanie nie rusza i tylko bawi, a moje ciebie - przeciwnie ;-D
Jeśli pozwolisz rankorze2 to trochę urealnię, albo skomentuję Twój plan naprawczy.
. jak najszybsze ogłoszenie warunków zatwierdzonego układu z wierzycielami.
Banki muszą sobie przeliczyć, czy do spieniężenia w czasie krótszym niż 10 lat, wartość księgowa jest większa czy mniejsza od 50% zadłużenia.
Im większa spiniężalna wartość księgowa, to chyba szansa na "układ" maleje.
Tak czy inaczej czas działa na niekorzyść.
- przedstawienie harmonogramu jego implementacji
Tak, tak - konkretnie!
- natychmiastowa rezygnacja z detalu i zabawy we franczyzę
Zabawa we franczyzę to jest kompletna fikcja. Dla mnie to są desperacki kroki, aby rynkowi zapodać jakąkolwiek "dobrą" wiadomość. Jeśli zarząd zapodaje pomysł z franczyzą, to znaczy tylko tyle, że nie ma on kompletnie żadnego rozsądnego pomysłu na firmę. Po co komu sklep za własne pieniądze, z dodatkowymi kosztami, z nic już nie wartą marką BOMI?!
- opracowanie nowej strategii skoncentrownej na rozwoju hurtu i logistyki (w tym - wykorzystanie obecnych nierentownych lokali sklepowych)
Jak wykorzystać hurt, skoro hurt nie dostanie 50% należności od detalu Bomi? Taki jest "układ". A podejrzewam, że Bomi mogło być głównym odbiorcą hurtu.
- najpierw wspólpraca, potem fuzja z jakąś NIEZADŁUŻONĄ siecią lub spólką specjalizującą się właśnie w hurcie i logistyce
Tja. Kierunek najrozsądniejszy z możliwych. Detal to jest przegrana sprawa. Najlepszy dowód to pomysł z franczyzą. Tylko przy każdej fuzji lub zakupie oprócz magazynów i ciężarówek kupuje się też i klientów, przedstawicieli handlowych z ich kontaktami. Czy ten hurt ma klientów? Największy - Bomi - splajtował.
- asymilacja Rabatu (bez rozdwojenia zarządów) i promowanie Rabatu jako marki (zamiast bomi)
Patrz wyżej. Jeśli cokolwiek było rentownego w grupie Bomi to Rabat. Chociaż jeśli on działał na zlecenie detalu Bomi, to i jego rentowność może być wirtualna.
- sprawiedliwe rozliczenie i ukaranie winnych (którzy nie dostali absolutorium), którzy niekompetencją doprowadzili do bomiupadku ze wskazaniem zakresu odpowiedzialności
Karami to już się teraz rentowności nie uzyska. Oczywiście niekompetentni powinni odejść. Co jednak, jeśli niekompetentna jest rada nadzorcza, która wpływa niekompetentnie na zarząd? A rada nadzorcza to większościowi akcjonariusze.
- skuteczne wypowiedzenie niekorzystnych umów jako warunek restrukturyzacji
Posypią się kary. A gotówki NIET.
- opracowanie i wdrożenie nowych TRANSPARENTNYCH relacji z inwestorami
Transparentne relacje oznaczałyby 0,4PLN rok temu :-)
Dzisiaj transparentne relacje oznaczałyby: jesteśmy w czarnej dupie. Nie mamy pomysłu na detal, który wiecznie przynosił straty. Pomysł z franczyzą to była ewidentna ściema. Hurt został zarżnięty przez detal. ALE otworzyliśmy skrzynkę mejlową na pomysły naszych akcjonariuszy.
- sprecyzowanie harmonogramu wykorzystania ostatnich i planowanych emisji
A są jakiekolwiek ślady poprzedniej emisji? Wszystko już przeżarte.
Planowana emisja? 100mln po 0,4PLN, aby tylko pokryć bieżące zapotrzebowanie na gotówkę?
- obowiazkowy skup akcji przez zarząd i członków RN z zagwarantowaniem określonych bonusów pod warunkiem niepsrzedawania ich przez najbliższe 2 lata i JEDNOCZESNYM poprawieniu kondycji spółki
Ty wiesz i ja wiem. Akcje motywacyjne musiałyby kosztować po 0,01PLN, aby Zarząd chciał je objąć. Każdy z nich objąłby ich po 10mln - tak dla P.R. 10tyś PLN to sobie zwrócą przy najbliższej pensji.
Każdy miesiąc trwania Bomi to są okrągłe pensje dla Zarządu i Rady Nadzorczej. Prosiłbym o tym nie zapominać.
- docelowe zakupy firm lub udziałów w znaczących firmach logistycznych i hurtowniach (przy okazji - z możliwością specjalizowania się w wybranych typach towarów)
Na razie to bym myślał, jak się samemu sprzedać.
- zagwarantowanie drobnym inwestorom korzystnych warunków dywidendy lub innego bonusa w zamian za niepozbywanie sie akcji przez jasno sprecyzowany okres naprawczy
To miałoby sens, gdyby planowano kolejną emisję ratunkową. W innym przypadku czy Bomi kosztuje 0,45PLN czy 0,45 bułgarskiej stotinki, to dla przetrwania nie ma większego znaczenia.
Ja się oczywiście nie znam. Jeśli popełniłem błąd w myśleniu, to proszę o korektę.
Swoje rozważania opieram na tym, co dzieje się w delikatesach BOMI, na bezradnym pomyśle z franczyzą dla nich oraz.... Skoro hurt tak dobrze żarł, to dlaczego padł?
przestan pierniczyc o tych karach za rezygnacje z wynajmu lokali bo chyba nie masz pojecia co znaczy "upadlosc ukladowa" a o reszcie to nawet nie chce mi sie z toba dyskutowac
Hurt , Panie Kolego do samego końca bujał bardzo dobrze . Niestety Bomi doiło Rabat bez zmiłowania, efektem czego był 30 milionowy dług Bomi wobec Rabatu ! Dostawcy nie dostali kasy za towar , magazyny opustoszały a klienci poszli w pizdu . Sklepy Bomi to tylko niewielki procent tego co obsługiwał Rabat .
Zgadzam się (zenek, spłukany), z waszymi uwagami i właśnie dlatego nie wierzę, by bomi podniosło sie.
"Ja" tez ma rację odnośnie obecnych ochronnych realiów upadłosci układowej, niemniej jestem przekonany, ze sytuacja spólki jest tak zła, iż zamiana na likwidacyjną jest nieuchronna i tylko kwestią czasu.
To, co powyżej napisałem - to tylko luźny zbiór pewnych przesłanek i bez wchodzenia w szczegły. Nie znam na tyle sytuacji bomi, by wchodzić w szczegółowe zależności.
Niemniej za podstawę upadłosci bomi uważam przede wszystkim brak wyobraźni jej zarządó, brak pomysłu na spólke. Póki jakoś się kręciło, niby było OK. Ale jak zaczęło się psuć, nikt tam nie miał pomysłu co zrobić, a czas uciekał , wierzytelności narastały, target odpływał, kooperanci też.
Dla mnie to ksiązkowy przykład zmarnowania naprawdę dobrej spółki z powodu nieumiejętnego zarządzania, reszta powodów była już tylko dodatkiem przyspieszajacym upadek.
Teraz na spólce odbywają sie jakieś spekulacyjne gierki i czas pokaze, jak wyglada aktualny stan udziałów.
Na razie wiadomo tylko, ze ani onegdaj fundy, ani obecni udziałowcy na bomi nie zarobili.
Od miesięcy też zachodzę w głowę i szukam jakichkolwiek sensownych plotek na temat tego, kto zechciałby przejąć bomi, ale na dzien dzisiejszy wciąż nikogo takiego nie widzę.
Za dużo tu długów, za dużo niejasnych powiązań, za dużo zmarnowanego czasu i potencjału. Bomi upada pod własnym ciężarem.
Sama marka niewiele juz znaczy poza słowem BANKRUT.
Wartość nieruchomości, jeszcze nieznana - wątpię, by straczyła na wierzytelności.
Spłacanie przez 10 lat - to mnie ciekawi najbardziej...
Z czego, z jakiego core biznesu?
Na czym bomi ma zarabiac na swe długi, skoro rabat jest w upadłosci?
Ciekawi mnie wiec, kto niby ma wziąć tę bomifranczyzę i na jakich warunkach?
No i przynajmniej wyjasniło się, czemu nie udało sie sprzedac rabatu - bo przez bomizadłużenie nikt nie chciał brać tego cichcego bankruta długo uznawanego za za perłę w bomikoronie.
Kto potrafi wskazać, co jest dzis najcenniejszym aktywem bomi, na którym mozna cokolwiek odbudować?
Na czym wierzyciele mają polegac i zaufać, ze odzyskaja naleznosci?
Bo ja już nic takiego tu nie widzę.
JKeśli nieruchomosci zostana sprzedane - co jeszcze z bomi zostanie?
Ciebie, skoro tak cię rusza moje pisanie, którego tak boisz się.
Bo boisz się, ze znowu bedę miał rację... ;-D
No i tego powodu, ze ty do merytorycznej dyskusji nic wnieść nie potrafisz.
Jedyne, co tu robisz, to miaukliwie uzalasz się na rankora ;-D
Bo uświadamiam ci twą bomiwtopę...
Dzisiejsze gierki na TKO znowu pokazują, jak ktoś kombinuje, by wysypać się.
I ma chyba bardzo dużo tej bomimakulaturki przącej w łapki...
Ale teraz to już faktycznie chyba grubsza leszczyna ubiera drobniejszą, co nie znaczy, ze grubi udziałowcy juz się wysypali.
Dobry nius, dla niektórych, jest taki:
mam dzis mniej czasu na pisanie... ;-D
Nie naganiam..
Dzielę się swoimi przemyśleniami...
Nie spodziewam się takiego info, które strąciło by kurs tak nisko...
dopóki nie będzie jasnego komunikatu, że ktoś z dużych ucieka (musiałby być niespełna rozumu, żeby uciekać po tych cenach - ergo : podbitka)
I pomijam tutaj takie komunikaty, że "X"sprzedał kilkaset tyś akcji, żeby je za parę dni odkupić...śmieć jest w miarę stabilny
Śmieć....ale będzie jeszcze rósł....chociaż zdaję sobie sprawę, że krótkotrwale, dopóki "trzymający władzę" nie zdecydują inaczej...
Na bankrutach najwięcej się zarabia, ale chyba nie wszyscy o tym jeszcze wiedzą.
Sam w ostatnim czasie potrafiłem kilkukrotnie zarobić tu spekulacyjnie.
I za każdym razem robiłem to w wielkim stylu pokazując swoją klasę i fason.
Adamson - dalej masz bomi?
Za ile akcji kupisz te sznurówki?... ;-D
A tak serio - odsieżam wątek, bo sa w nim wyżej przemyslenia, które czas zweryfrikował.
To było ciut po podbiciu kursu w okolice 0,5x...
A potem... Wiadomo.
Dziś już 0,18 i popytu nie ma...