Nie będę na walnym, bo nie mam waloru.
I nie wierzę, ze bomi podniesie się.
IMO - to juz bezpowrotna równia pochyła, gdzie na koncu bedzie upadłość likwidacyjna.
I za bład oraz nierozumienie sytuacji uważam obciążanie Jesionowskiego za grzechy poprzedników. Choć mam mu za złe wycofanie się z pierwotnej obietnicy niesprzedawania rabatu, to i tak uważam, ze z ostatnich bomiprezesów jest najkonkretniejszy i najmniej ściemniajacy. Zaś za największy jego grzech uważam natomiast ogłoszenie strategii pt. "kupujta, co chceta, a my zobaczymy, co zrobić z resztą"...
Nie jest on prezesem z mojej bajki, ale nie on jest winny tego, ze kurs bomi zjechał w ostatnich 2 latach z 15 zeta na obecny poziom.
Inna sprawa - niezrozumiałe dla mnie zabawy na walnych...