• czy dalej jest wiara ?! Autor: ~lucek [213.195.154.*]
    http://www.tvn24.pl/wideo/bomi-walczy-o-przetrwanie,403508.html
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~sufferer [95.49.209.*]
    no widać że ktoś to powoli, ale sukcesywnie zbiera...
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~rankor2 [78.28.33.*]
    na jakiej podstawie tak wnioskujesz? - uzasadnij
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~lukeee [213.195.154.*]
    oglądam to chyba już z 10 raz i próbuje wyczytac coś z mimiki prezia poczatek kręcina ale od 7 min. coś zabardzo sie cieszy i doskonale usłyszał jak Kunica zapytał go po raz pierwszy o Romka K. teraz juz wiemy kto wszedł. ale ja myśle że coś beedzie jednak na zeczy z Romkiem. mimo ze zdementował ale przeciez tak sie robi niby nie ale jednak tak.
  • Re: czy alej jest wiara ?! Autor: ~Pracownicy Bomi [87.96.13.*]
    czy ty rankor jeszcze w życiu coś robisz ?mam wrażenie że Bomi to twój konik ale nie na biegunach
  • Re: czy alej jest wiara ?! Autor: ~rankor2 [78.28.33.*]
    Wiesz, gdzie mam twoje wrażenie? czy napisać ci dobitniej?... ;-D

    Czy ja ciebie pytam, co ty w zyciu robisz? i jakie masz hobby?
    Ja ci nie zabraniam pisać więcej ode mnie... ;-D
    Ale pokaż, ze umiesz napisac mądrzej ode mnie. Choćby o bomi.
    Bo jakos nie wierzę, byś był pracownikiem tej firmy.
    Bo co z sensem o tej firmie napisałeś - daj jakiś link.
    Ale to i tak nie ma zadnego znaczenia...

    Masz ze mną jakiś problem? ;-D
    Cóż, to twój problem... ;-D
    Ja z toba nie mam problemu... i tym się róznimy.
    Mnie wisi, co o mnie myslisz.
    gdybym zwracał uwage na takie posty jak twój, musiałbym kazdemu z osobna udowadniać, ze nie jestem wielbłądem..;-D
    A tak mam uciechę z takich jak ty, co rozmyślają: kim jest rankor i co tu robi... ;-D
    Tyle juz tu o mnie pisano, ze jeden fan wiecej czy mniej nie robi na mnie wrażenia...
  • Re: czy alej jest wiara ?! Autor: ~re [83.5.94.*]
    A wszyscy wiedzą, że ciężko pracuję za te srebrniki u PREZESA...
    ...LEKKO NIE JEST..
  • Re: czy alej jest wiara ?! Autor: ~adamson [86.135.35.*]
    ciekawa końcówka sesji dziś była, powiedz mi, że ktoś na siłę nie próbuje uwalić kursu to Cię wyśmieję.. w ostatnich 10 sek. notowań 2 razy cena się zmieniła i ktoś przypieczętował spadek na 0,34 w ostatniej sekundzie, żeby nie dać się przebić - żenada
  • Re: czy alej jest wiara ?! Autor: ~pm [83.29.231.*]
    co to za wiersz jest?
    tren czy coś innego?
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~peth [89.67.44.*]
    1.Pytanie nie jest na miejscu, bo tu wiara nie ma nic do rzeczy.
    Pytanie powinno brzmieć kiedy zwołane zostanie zapowiedziane NWZA i jakie zapadną decyzje co do dalszego postępowania w przypadku ogłoszenia przez sąd upadłości z możliwością zawarcia układu.
    2. W oczekiwaniu na postanowienie sądu propnuję choć pobieżnie przejżeć Dz.U.2009.175.1361 (tyczy się to zwłaszcza tych wypisujących bzdury o terminach, sposobie prowadzenia postępowania, itd... - no bo po co się kompromitować).
    3. Co do osoby Pana Popławskiego w zarządzie to, że jest on powiązany z Romanem wie każdy kto choć trochę interesuje się giełdą. A fakt, że ten drugi zaprzecza jakoby miał z BOMI coś wspólnego jest dla mnie logiczne i oczywiste. Na tą chwilę sytuacja jest dla niego niepewna. W razie sukcesu ujawni się, a jak coś pójdzie nie tak nie zepsuje sobie reputacji i nawet rankor, który jako jeden z niewielu tutaj wypowiada się w sposób rzeczowy i merytoryczny powinien przyznać, że jest to wersja niepozbawiona sporego współczynnika prawdopodobieństwa.
    4. Do momentu ogłoszenia postanowienia, kurs będzie jeszcze jeździł z pewnością, jednak na tą chwilę nie przedstawia on w ogóle faktycznej wartości i jeśli dojdzie do układu (a jest to w mojej skromnej opinii wielce prawdopodobne) szybki wzrost będzie nieunikniony.
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~peth [89.67.44.*]
    i z rozpędu ortograf poszedł - oczywiście "przejrzeć" a nie "przejżeć"
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~lila [91.213.226.*]
    jak tak czytam, Wasze wypowiedzi na temat Bomi to jakbym to jakbym czytał jakąś fantasy powieść. tego już nikt nie zbiera ani nikt już nie chcę, bo z tego nic nie będzie. Tutaj nie ma na czym zarabiać. Do wtajemniczonych. Bomi zarabiało między 1995 a 2006rokiem a potem to była tylko maszynka do zarabiania $$
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~rankor2 [78.28.33.*]
    Peth, rozmyślałem trochę o tym, co napisałeś...
    Racja, żadna wiara nie ma tu nic do rzeczy, bo spacer po szpitalu dla obłąkanych pokazuje, ze sama wiara nie dowodzi niczego…
    Bominaiwność i myślenie życzeniowe (czyt. wiara) niejednego tu zgubiły i zgubią.

    Rozumiem Twą wersję, ale moja jest inna.
    Ja stawiam na taki rozwój wypadków: moze juz w przyszłym tygodniu bedzie decyzja sądu. I może nawet o upadłości układowej.
    Ale potem zostanie zamieniona na likwidacyjną...
    Nie wiem, na jakiej spólce, ale chyba juz było podobnie...

    W desant karkosikowy ABSOLUTNIE nie wierzę, choć teorytecznie, masz rację, że jest to wersja niepozbawiona sporego współczynnika prawdopodobieństwa.
    Karkosik gra w zbyt dużo wyzszej lidze, by zajmowac się spróchniałym i zadłuzonym bomiwarzywniakiem...
    Dla mnie to, ze ktoś kiedyś pracował z Karkosikiem jest co najwyżej rekomendacją jego kompetencji, ale niczym wiecej. I przyznaj, że to również jest wersja niepozbawiona sporego współczynnika prawdopodobieństwa.

    Za miesiąc wyniki i nie zdziwię się, jak to bedzie najzwyklejszy kjoniec tej spólki.
    Ciekawi mnie tylko, jak nisko spadnie kurs i przy jakim oraz kiedy ostatecznie wypadnie bomi z obiegu.

    Albo - o ile bomifantasci od teorii spiskowych jednak maja rację - zobaczymy, kto bedzie ostatecznym beneficjentem bomiupadku...

    Jednak nadal nie wierzę, by jakakolwiek znana sieć była zainteresowana bomi.
    By ktokolwiek chciał bomi.
    Nie widzę nawet uprawdopodobnionych plotek na ten temat.

    Ale najbardziej róznimy się w tym, ze ja uważam, iż nie wzrost, ale szybki i mocny spadek jest nieunikniony. Co najwyżej moze byc chwilowa podbitka na chwilowej euforii bomiwtopionych po decyzji o upadłości układowej.
    I to jest chyba jedyny moment na ew. ewakuację i cięcie strat.
    Jeśli moja ocena kondycji spółki jest trafna (czekam tylko na zaudytowane wyniki za półrocze), to bomi nie przetrwa do konca roku. Może nawet do konca 3Q...
    Niemozliwe? Zobaczymy... ;-D
    Sam jeszcze kilka miesięcy temu, gdy była zmiana zarzadu, bym w to nie uwierzył. Ale teraz wydaje mi się to najzwyczajniej nieuniknione. Niestety...
    IMO - to już nie jest spadanie, ale pikujący lot koszący...
    I skosi bominadzieje niejednego...
    Ekonomia, logika i matematyka sa bezwzgledne. Ich nie da się oszukac zadnym pijarem.

    Ciekawi mnie też los poprzedniego prezesa, bo rok prezesury Romanowskiego uważam za najbardziej niszczycielski i zmarnowany dla ratowania spólki.
    Jego bomibajki uwiodły tu niejednego, a kurs zanurkował.

    Jesionowski wydaje mi się konkretny i szczery, ale albo nie ma dostatecznego poparcia w zarządzie i RN, albo realia są tak przytłaczajace, iż jest wobec nich bezsilny.
    Albo ito ito.
    No i wystarczy wejść do jakiegokolwiek JESZCZE ISTNIEJACEGO bomidelikatesu, by zobaczyć postępujacą od miesięcy bomiagonię...
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~bomifantasta [83.5.94.*]
    Pytania. Pytania. Pytania....

    Ale to najważniejsze..
    Czemu rankor2 dyżuruje na watku na okrągło, kontrując wszystko,
    by zabić nawet najmniejszą iskierkę nadziei dla BOMI na uzdrowienie..

    Wszystkim zarzuca, iż nic nie wiedzą o BOMI i o BOMI nie piszą , tylko o nim...

    Jego zapytania główne i stwierdzenia jednocześnie, to:

    1)...Na czym ma zarabiać BOMI?

    2]...Nikt nie chce kupic BOMI?!

    3] Jakie będą wyniki BOMI po 2 kw. Pewno będą bardzo złe?!

    4] Grubasy " ubierają" drobnych w niechciane akcje..!!!

    Wypowiedzi na temat BOMI było wiele i nie zawsze zgodne z opinią rankora2.
    Opinii tych nie przyjmuie , a głoszących je wyśmiewa.
    Do ośmieszania przeciwników stosuje chwyty z podwórka, typu;
    - jesteś głupszy
    - jesteś bominaiwny
    - nie umiesz pisać po polsku ....

    A czemu tak walczy ze swą teorią , że BOMI zbankrutuje i będzie kosztować 0,1X ?

    O






















































































































































































































































































































































































    dpowiedż ma jedną....UCIECHA z bominaiwnych..

    A w/g wielu to ;
    Ad 1,,Na czym ma zarabiać BOMI? Na tym, co jeszcze rok temu...
    Po półroczu 2011 roku było ponad 13 mln zysku operacyjnego.
    Bomi może zarabiać na tym, na czym zarabiaja inne firmy handlowe...

    Ad 2. Nikt nie chce BOMI. To czy ktoś chce, czy nie możemy się tylko
    domyślać..Toczą się poufne rozmowy. A kurs świadczy dobitnie,
    że BOMI chcą przejąć za grosze. Temu ma też służyć groszowa emisja.
    Gdyby było inaczej, to spółki na obecną chwilę bez majątku, z nieopłacomymi obligacjami idługami kosztują 500% wyżej np ANTI...

    Ad 3. Wyniki po półroczu będą bardzo złe...Jak można straszyć wynikami po 2 kwartale,
    gdy wiemy, iż jest głęboka restrukturyzacja z kikwidacja nie rentownych sklepów,
    oraz zwalniania zbędnego personelu...
    Straszenie wynikami za 2 kw jest dla mnie ośmieszaniem się głoszącego
    taką opinię.

    Ad 4. Grubasy ubierają drobnicę...
    Tak "ubierają", że nikt z Nich nie zmniejszył zaangażowania , mimo, iż na wielu sesjach obroty sięgały 10% wszystkich akcji będacych w obrocie...
    Można sadzić , iż były to ruchy między słupami...
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~rankor2 [78.28.33.*]
    http://biznes.interia.pl/praca/news/daleko-od-raju,1826532
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~Peth [89.67.44.*]
    Owszem, część głoszonych przez Ciebie (Rankor) poglądów jest jak najbardziej sensowna (nie twierdzę, że prawdziwa, ale mająca logiczne podstawy). Ale z jednym zgodzić się nie mogę i uważam pisanie o oczekiwaniu na wyniki za totalną bzdurę. Piszesz inteligentnie i dobrze wiesz, że wydarzenia na giełdzie wyprzedzają rynek. Złożenie wniosku o upadłość jest wystarczającą informacją o kondycji firmy i nikt nie musi czekać na wyniki, bo wszyscy wiedzą jakie będą i to odzwierciedla (niestety ze zbyt daleko posuniętym pesymizmem) aktualny kurs BOMI. Twierdzisz, że tu już będzie tylko upadek - pożyjemy, zobaczymy.
    Moim zdaniem argumentów przemawiających za ewentualnym odrodzeniem się BOMI jest dość sporo - nowi akcjonariusze, pozostanie starych, firma jeszcze w 2011 roku przynosiła zyski, jeden z większych wierzycieli składający wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu, etc.

    Prawo upadłościowe mówi wyraźnie "Art. 14. 1. Jeżeli zostanie uprawdopodobnione, że w drodze układu wierzyciele zostaną zaspokojeni w wyższym stopniu, niż zostaliby zaspokojeni po przeprowadzeniu postępowania upadłościowego obejmującego likwidację majątku dłużnika, ogłasza się upadłość dłużnika z możliwością zawarcia układu."
    I w mojej skromnej opinii tak będzie w tym przypadku. Czy firma z tego skorzysta i odbuduje pozycję to już będzie zależało od mądrości władz spółki, ale pojawienie się osoby Popławskiego pozwala zakładać, że dalsze działania będą prowadzone "z głową".


    Nie jestem zwolennikiem teori spiskowych, ale przy tego typu działalności bez pomocy z zewnątrz lub wewnątrz nie pada się ot tak na przestrzeni pół roku. Ktoś dał d..y i to mocno, czy świadomie czy nie to sprawa drugorzędna...

    A link do artykułu zupełnie zbędny i nie na temat, wystarczy poświęcić 5 minut w kolejce do kasy na wysłuchanie dowolnego kasjera w dowolnym markecie, żeby poznać warunki ich pracy.
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~rankor2 [78.28.33.*]
    Peth, chyba mnie nie zrozumiałeś.
    Ja nie pisałem o OCZEKIWANIU na wyniki, bo wiem, ze pośrednio są one już dawno zdyskontowane.
    Pisząc o wynikach, mam na mysli obraz bezsilności RYNKOWEJ spólki i ZNIKOME dokonania ostatniego zarządu za minione pólrocze.
    SZANSĘ WIDZIAŁBYM, GDYBY FAKTYCZNIE KUPIONO NIERUCHOMOŚCI I/LUB RABAT.
    Tak, jestem najgłębiej przekonany, że tu już będzie tylko upadek - ale faktycznie, pożyjemy, zobaczymy.
    Spytam retorycznie - wejdziesz w nową emisję, jesli taka bedzie (w co wątpię)?

    IMO - argumentów przemawiających za ewentualnym odrodzeniem się
    BOMI nie ma, bo nowi nowi akcjonariusze, co zdziałali dotychczas?
    A starzy - tym bardziej?
    Są tak wtopieni jak drobnica. Tu nie ma zarobionych.
    Chyba ze faktycznie z czasem ujawni sie ktoś, kto przejmie to bominieszczęście za grosze.
    Ale wtedy dopiero ruszy lawina podejrzeń, skarg, roszczeń itp.
    I na pewno nie bedzie to pozytywne dla spólki.
    To, że jeszcze w 2011 roku były jakieś zyski, dla mnie o niczym nie swiadczy.
    TO BYŁO. MINĘŁO. I SE NE VRATI.
    Bardziej znaczący jest dla mnie fakt, iż juz w grudniu były sygnały o problemach zatowarowaniem.

    To, że jeden z większych(?) wierzycieli składa wniosek o upadłość z
    możliwością zawarcia układu tez nie jest dla mnie argumentem, bo jaką miał alternatywę?
    Tu znowu bardziej znaczący jest dla mnie fakt, iż o głupie sto tysiecy pln popuszczono o złozenie wniosku o upadłość...

    I w mojej skromnej opinii z czasem okaże się, że bomi nie bedzie w stanie sprostać warunkom upadłości układowej.
    Nie wierzę na dzien dzisiejszy, że firma odbuduje pozycję.
    A co do Popławskiego - pozostaję przy poprzednio sformułowanej opinii.

    Zgadzam się, że ktoś dał d..y i to mocno. I od dawna. IMO - każdy kolejny zarząd... I też nie wiem, czy świadomie czy nie.
    Ale skutki wydaja mi się juz nieodwracalne.


  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~Peth [89.67.44.*]

    No w sumie ja też nie do końca jasno się wyraziłem w kwestii wyników. Chodziło mi o to, że tylko wariaci mogliby grać w tym momencie pod wyniki (chodzi o zbijanie i ewentualne oddawanie akcji, choć w warunkach naszej giełdy to niewiele mnie chyba jest w stanie mnie zadziwić, z sypaniem po ogłoszeniu wyników włącznie).
    Co do nowej emisji. Myślę, że takowa będzie w celu wywiązania się z waruków układu, a to czy w nią wejdę będzie zależało od tego jakie propozycje restrukturyzacji przedstawią władze spółki, jaka będzie forma emisji, cena itp, itd. Za dużo na tą chwilę zmiennych, których nie znam, abym mógł Ci jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy w nią wejdę.

    Co do wniosku wierzyciela. Gdyby sytuacja była tak zła jak piszesz mogli złożyć wniosek o likwidacyjną, a więc na podstawie posiadanych informacji zakładają, że aż takiej tragedii nie ma i "z każdego szamba da się wyjść" ;)

    I tak dla zobrazowania mojej sytuacji. Nie należę do grona bomioptymistów, którzy wchodzili dawno temu, utopili dużą kasę i nie mają już innego wyjścia jak "wierzyć" że będzie lepiej. Wchodziłem dopiero po ostatnim walnym i czekam na rozwój wydarzeń. To nie spółka budowlana gdzie brak kontraktów doprowadza do agonii, rozproszenia pracowników i w efekcie do upadku. Tu w stosunkowo krótkim czasie można wrócić do zdrowia.
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~Ciekawy [95.108.95.*]
    Zgadzam sie przy zastrzyku gotówki można zatowarować sklepy w dwa dni i interes się kręci dalej.
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~bomifantasta [83.5.94.*]
    Pytania. Pytania. Pytania....

    Ale to najważniejsze..
    Czemu rankor2 dyżuruje na watku na okrągło, kontrując wszystko,
    by zabić nawet najmniejszą iskierkę nadziei dla BOMI na uzdrowienie..

    Wszystkim zarzuca, iż nic nie wiedzą o BOMI i o BOMI nie piszą , tylko o nim...

    Jego zapytania główne i stwierdzenia jednocześnie, to:

    1)...Na czym ma zarabiać BOMI?

    2]...Nikt nie chce kupic BOMI?!

    3] Jakie będą wyniki BOMI po 2 kw. Pewno będą bardzo złe?!

    4] Grubasy " ubierają" drobnych w niechciane akcje..!!!

    Wypowiedzi na temat BOMI było wiele i nie zawsze zgodne z opinią rankora2.
    Opinii tych nie przyjmuie , a głoszących je wyśmiewa.
    Do ośmieszania przeciwników stosuje chwyty z podwórka, typu;
    - jesteś głupszy
    - jesteś bominaiwny
    - nie umiesz pisać po polsku ....

    A czemu tak walczy ze swą teorią , że BOMI zbankrutuje i będzie kosztować 0,1X ?

    Odpowiedż ma taką...Uciecha z bominaiwnych.

    Opinie sa różne, nie zawsze zgodne z teorją rankora2.

    Ad 1. Na czym ma zarabiac BOMI.? Na tym, na czym zarabiają inne spółki handlowe. Jeszcze rok temu po połroczu 2011 r. BOMI miało ponad 13 mln
    zysku operacyjnego. To tylko organizacja i ludzie. Wszystko ożna zmienić.

    Ad 2.Nikt nie chce BOMI. To czy chce, czy nie, to się okaże.
    Tocza się poufne rozmowy.
    Kurs dobitnie wskazuje, że chca przejąć BOMi za grosze,
    czemu ma służyć groszowa emisja dla "ratownika"
    Inaczej, kurs nie byłby trzymany w tej śmiesznej cenie. [Anti z długami i bez majątku
    kosztuje 500% więcej!]

    Ad 3.Wyniki po 2 kw. Będą oczywiście złe. Straszenie wynikami
    za 2 kw, w sytuacji, gdy BOMI przechodzi głęboką restrukturyzację z zamykanymi
    nierentownymi sklepami, oraz zwalnianymi zbędnymi pracownikami jest śmieszne.
    Stawia to robiącego ten zarzut w dwuznacznej sytuacji.

    Ad4. Grubasy uciekają "ubierając drobnych"...Tak uciekają,
    że nikt z nich ostatnio nie zmniejszył swego zaangażowania,
    mimo, iż obroty dochodziły po 10% na sesji wszystkich akcji
    dopuszczonych do obrotu..

    Czemu Nam wmawia się te wrogie teorie, kazdy musi sam sobie odpowiedziec.

















































































































































































































































































































































































    dpowiedż ma jedną....UCIECHA z bominaiwnych..

    A w/g wielu to ;
    Ad 1,,Na czym ma zarabiać BOMI? Na tym, co jeszcze rok temu...
    Po półroczu 2011 roku było ponad 13 mln zysku operacyjnego.
    Bomi może zarabiać na tym, na czym zarabiaja inne firmy handlowe...

    Ad 2. Nikt nie chce BOMI. To czy ktoś chce, czy nie możemy się tylko
    domyślać..Toczą się poufne rozmowy. A kurs świadczy dobitnie,
    że BOMI chcą przejąć za grosze. Temu ma też służyć groszowa emisja.
    Gdyby było inaczej, to spółki na obecną chwilę bez majątku, z nieopłacomymi obligacjami idługami kosztują 500% wyżej np ANTI...

    Ad 3. Wyniki po półroczu będą bardzo złe...Jak można straszyć wynikami po 2 kwartale,
    gdy wiemy, iż jest głęboka restrukturyzacja z kikwidacja nie rentownych sklepów,
    oraz zwalniania zbędnego personelu...
    Straszenie wynikami za 2 kw jest dla mnie ośmieszaniem się głoszącego
    taką opinię.

    Ad 4. Grubasy ubierają drobnicę...
    Tak "ubierają", że nikt z Nich nie zmniejszył zaangażowania , mimo, iż na wielu sesjach obroty sięgały 10% wszystkich akcji będacych w obrocie...
    Można sadzić , iż były to ruchy między słupami...
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~rankor2 [78.28.33.*]
    Wielonickowcu bomifantasto...

    (już jako rankor czy renkor nie piszesz?) ;-D

    szukasz iskierki nadziei? od jak dawna?
    I od jak dawna BOLEŚNIE przekonujesz się, ze to ja mam rację? ;-D
    Usiłujesz potargać mi sznurówki, a tylko dajesz powód do uciechy z ciebie... ;-D
    PODKREŚLAM - Z CIEBIE! ;-D

    Nie wszystkim, ale własnie TOBIE piszę, ze niemal nic nie wiesz o bomi i TYLKO TY nieustanie oraz MADRZE INACZEJ piszesz o mnie, czym dajesz mi wciąż uciechę z CIEBIE! ;-D

    Z madrymi dyskutuje rzeczowo, a z takimi MĄDRYMI INACZEJ jak ty - prześmiewczo, bo o czym z toba dyskutować? ;-D

    To właśnie TOBIE piszę, że jesteś tu KRÓLEM MĄDRYCH INACZEJ i jesteś najbardziej bominaiwny. ;-D
    Nawet kracy w swej infantylności nie jest w stanie cię przebić, choć próbuje kolejny raz zaistniec na forum.

    O bankructwie bomi pisałem, kiedy ty w lutym widziałej rakieteę na 4 zeta i potem na dwucyfrówkę.
    A teraz użalasz się, bo masz świadomość zmarnowanej okazji.
    I najbardziej boli cię, ze ja wciąż mam rację, Ty wciąż mylisz się i masz coraz więcej w plecy... ;-D
    I bomi nie przechodzi zadnej restrukturyzacji. Bomi dogorywa.

    Pocieszasz się najnaiwniej, jak chyba można sobie wyobrazić. ;-D
    I chyba nikt, poza twymi wielonickowymi wcieleniami o tym samym IP, nie podziela tych twoich bominaiwnosci. ;-D
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~antylogik [83.10.241.*]
    Nie chce polemizować z oceną sytuacji ekonomicznej spółki, bo w ciągu kwartału mogło się sporo zmienić i trzeba poczekać na wyniki. Jednak, jeżeli uważasz obecnego prezesa za konkretnego to się z tobą nie zgadzam. Wszystkie publiczne wypowiedzi, wszystkie podjęte decyzje, o których wiemy to seria katastrof. Jeżeli prezes nie ma wiary w spółkę to należy się poważnie zastanowić czy dalej powinien pełnić swoją funkcję. Jeżeli zaś nie ma żadnej konkretnej wizji wyjścia z kłopotów to należy przerwać zastanawianie i przejść do czynów.
    Tu ze strony zarządzających, moim zdaniem, mamy do czynienia z takim dyletanctwem , że aż przykro patrzeć.
    Jaki wybitny menedżer wychodzi i mówi publicznie, że albo sprzeda sieć hurtową albo detaliczną ? Jaki nie panuje nad tym, aby WZA przebiegało poprawnie pod względem procedur? Jaki nie przygotuje konkretnej strategi , aby z nią wyjść do akcjonariuszy, przedstawić ją i uzyskać akceptację? Co stało na przeszkodzie, aby przygotować uchwałę o warunkowym podniesieniu kapitału która weszła by w życie pod warunkiem zawarcia układu z wierzycielami? Masz rację moim zdaniem bez zmiany prezesa i to natychmiast ta spółka ma niewielkie szanse na przetrwanie. Liczę, że wkrótce taka zmiana nastąpi. Wówczas będzie można bez większego ryzyka zainwestować jakieś niewielkie środki w spółkę licząc na szybki spekulacyjny zysk.
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: kracy [89.78.61.*]
    Podczas gdy jedni z niecierpliwością czekają na upadek bomi, drudzy w tym czasie potrafią zarabiać na spekulacyjnych wahaniach kursu i teraz cieszą się zyskiem. Sam niejednokrotnie pokazywałem tu swoją wysoką klasę i fason.
  • rankor jaka cena zadowoli twoich zleceniodawców? ty cały czas w pracy? Autor: ~Piotr i Paweł [31.60.166.*]
    boże plaża słońce a chłop nawet godzińki wolnego ? masz płacone od posta ?twój przypadek jest niesamowity .........ale to norma na gpw taki petrolinvest ma Qqena bomi rankora2 itd. itd.
    rankor tak szczerze czy prokurator nie powinien wejść do spółki ? tu śmierdzi szkodliwym działaniem na rzecz spółki i ich akcjonariuszy !
    a zapomniałem to polski kraj i polskie prawo nie dla wszystkich jednakowe !
    pozdro
  • Re: rankor jaka cena zadowoli twoich zleceniodawców? ty cały czas w prac Autor: ~re [83.5.94.*]
    A rankor2 to pracujący na etat całodobowy, by mącic...

    Możesz sobie pisać, iż jesteś NAJMĄDRZEJSZY, a ja to żadna konkurencja..
    Oczywiście w intelekcie nie sięgam ci sznurówek.

    Ale odpowiedz racjonalnie jaki jest twój interes w obrzydzaniu BOMI...
    I nie zbądż to pytanie obelgami, bo stawia ciebie to tylko we właściwym świetle,
    czyli NARCYZOWEGO PYSZAŁKA...

    Rankor2. Co tu robisz. Po co? Akcji nie masz i nie chcesz mieć..[tak twierdzisz].
  • Re: rankor jaka cena zadowoli twoich zleceniodawców? ty cały czas w prac Autor: ~bomiwtopiony [83.5.94.*]
    I jak już parokrotnie pisałeś , że jesteś mmądry , a ja głupi. O.K..
    Proszę , tylko nie czepiaj się mego wielonickowstwa, bo już zrobiłeś to wielokrotnie.
    Powiem tylko, iz w obecnych czasach nie ma obowiązku meldunku, [jak za komuny],
    ale i na bankierze NIE MA OBOWIĄZKU rejestracji...
    A nicka uzywam odpowiedniego do sytuacji..
  • Re: rankor jaka cena zadowoli twoich zleceniodawców? ty cały czas w prac Autor: ~jej [87.106.11.*]
    każda spółka ma swojego " bananowego misia " ( kov ) !!!!!!!!!!
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~Luk [81.190.58.*]
    Pracownicy Bomi twierdzą, że do końca lipca lub na poczatku sierpnia zamykaja wszystkie sklepy. Wygląda to raczej na upadłość likwidacyjna a nie na układową.
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~Zenek [89.69.177.*]
    Bądźmy szczerzy, Bomi to jest wrak.

    Byłem stałym klientem Bomi - miałem do niego przez ulicę. Kawałek dalej miałem Biedronkę. Zawsze jednak codzienne zakupy robiłem w Bomi.

    Wbrew pozorom Bomi miało dobre ceny na codzienne zakupy. Od miesiąca już tam nie chodzę.

    Gdyby ta upadłość zdarzyła się pół roku temu, to można by mieć nadzieję. Dzisiaj już nie. Pół roku temu Bomi było jeszcze przyzwoicie zatowarowane. Dzisiaj półki świecą pustkami.

    Pół roku temu Bomi miało klientów, a dzisiaj już ich nie ma!
    Pół roku temu markę BOMI można było wyceniać na 120mln PLN - dzisiaj ta marka już nic nie znaczy. Dzisiaj BOMI oznacza puste półki z niezwykle drogimi towarami, których jeszcze nie udało się sprzedać.

    Gdyby wszedł inwestor, to musiałby wyłożyć grubą kasę na zatowarowanie oraz jeszcze grubszą na ODZYSKANIE klientów.

    BOMI nikt nie chce! Piotr i Paweł? Im ewentualnie zależy na lokalizacjach. Lokalizacje można przejąć bez długów BOMI, po jego upadku. Czyż nie?

    Teraz sytuacja BOMI jest taka: nie ma kasy na zakupy po okazyjnych cenach. Kiedyś bywało, że na przykład pomidory były tańsze niż w Biedronce. Nie ma kasy na zatowarowanie. Nie ma towarów. Nie ma klientów, Nie ma klientów, więc towary się terminują. Aby towary się nie terminowały, należy ograniczyć ofertę. Ograniczenie oferty powoduje zmniejszenie ilości klientów. Czy ktoś widział bardziej spektakularną spiralę śmierci?
    Co najgorsze: marka BOMI legła w gruzach. Te 120mln wartości spółki jako wartość znaku "BOMI" proponuję wrzucić do kosza. Dzisiaj marka "BOMI" stanowi wartość UJEMNĄ!

    Sami teraz sobie odpowiedzcie, czy jakikolwiek inwestor właduje w tę markę kasę?
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~Ciekawy [95.108.95.*]
    Nie ma znaczenia czy zgłoszenie upadłości byłoby pół roku temu czy teraz - wyglądałoby tak samo - odcięcie od gotówki obrotwej musi tak wyglądać. Zatowarować sklep można w 2 dni - więc to nie problem. Są dwa problemy - brak decyzji sądy - brak decyzji udziałowców. W tym tygodniu powinno się wszystko wyjaśnić.
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: kracy [89.78.61.*]
    A ja sobie myślę ,że w tej chwili to już nie ma znaczenia czy BOMI upadnie za pół roku czy rok.
    Bomi bowiem to już tylko spekulacyjna spółka na której najszybsi i najbystrzejsi inwestorzy (tacy jak ja ) zarabiają tutaj sporo kasy.
  • Re: czy dalej jest wiara ?! Autor: ~rudhy [83.30.11.*]
    Dnia 2012-07-28 o godz. 19:29 ~Ciekawy napisał(a):
    > Nie ma znaczenia czy zgłoszenie upadłości byłoby pół roku
    > temu czy teraz - wyglądałoby tak samo - odcięcie od gotówki
    > obrotwej musi tak wyglądać. Zatowarować sklep można w 2 dni
    > - więc to nie problem. Są dwa problemy - brak decyzji sądy
    > - brak decyzji udziałowców. W tym tygodniu powinno się
    > wszystko wyjaśnić.
    Dnia 2012-07-28 o godz. 19:29 ~Ciekawy napisał(a):
    > Nie ma znaczenia czy zgłoszenie upadłości byłoby pół roku
    > temu czy teraz - wyglądałoby tak samo - odcięcie od gotówki
    > obrotwej musi tak wyglądać. Zatowarować sklep można w 2 dni
    > - więc to nie problem. Są dwa problemy - brak decyzji sądy
    > - brak decyzji udziałowców. W tym tygodniu powinno się
    > wszystko wyjaśnić.
    Nareszcie mądre słowa .Każda spółka potrzebuje kredytu na zakup towaru albo na kredytowanie odbiiorcy.Dobre i rozsądne zatowarowanie sklepu czy hurtowni daje odbicie i zysk w przeciągu kilku dni..Dlaczego nikt nie próbuje wpompować
    te złotówki i ratować polską firmę
  • zatowarowanie sklepu Autor: ~Zenek [89.69.177.*]
    Zatowarowanie sklepu, do którego klienci stracili zaufanie, że warto tam zaglądać przyniesie tylko masowe terminowanie się towaru. Kolejne straty.
  • Upadłość pół roku za późno Autor: ~Zenek [89.69.177.*]
    Ogłoszenie upadłości pół roku wcześniej właśnie miałoby znaczenie. Pół roku wcześniej półki były w miarę pełne, a sklepy były wciąż pełne klientów i marka BOMI coś jeszcze znaczyła.

    Dzisiaj sklepy są puste. Nie ma towarów i nie ma klientów. Brak klientów znaczy upadek marki BOMI - marki wycenianej na 120mln PLN. Do niedawna.

    OK. Zatowarować sklep można w dwa dni, ale znów przyciągnąć do niego klientów, którzy od 3 miesięcy widzieli tylko pustoszejące półki... to zadanie na dwa kwartały.

    Na dwa bardzo kosztowne kwartały.
    Zatowarowany sklep bez klientów będzie ponosił straty z powodu terminowania się towarów. Trzeba będzie uruchomić kosztowną kampanię promocyjną w stylu: "BOMI znów takie jakie lubiłeś". Dodatkowo mnóstwo okazji cenowych poniżej kosztów zakupu - "W BOMI ziemniaki na obiad i luksusy są takie tanie".

    Trzeba byłoby przeprowadzić rebranding sieci. Z delikatesów - w domyśle drogo, ale delikatesowo. Na: "delikatesy przyjazne dla kieszeni", "u nas pyszności się kupuje - u nas się nie bankrutuje" . Na przykład. Aby odróżnić się od drogiego luksusowego Piotra i Pawła i aby odróżnić się od Biedronki, czy hipermarketów.

    Rebranding kosztuje mnóstwo kasy. Grozi utratą klientów, którzy kupowali, bo są to DROGIE delikatesy. Grozi, że nie pozyska się klientów, którym na co dzień wystarcza Biedronka, a po luksusy jeżdżą raz w tygodniu do hipermarketów.

    Dzisiaj na rebranding jest już za późno. Bomi nie ma kasy nawet na podstawowe zatowarowanie.

    To jest: THE END!

  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~adamson [86.135.35.*]
    po luksusy jeżdżą do hipermarketów - gorszej bzdury w życiu nie słyszałem
  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~Zenek [89.69.177.*]
    "Po luksusy do hipermarketu - gorszej głupoty nie słyszałem"

    Melon w szynce parmeńskiej, szwarcwaldzkiej, albo mniej znanych szynkach z Francji - hipermarket.
    Jakiekolwiek danie z kuchni greckiej czy arabskiej: nasiona sosny (orzeszki pini - 20PLN za 100gr) - hipermarket.
    PRAWDZIWY ocet balsamiczny - 120PLN za 500ml, albo jakikolwiek ocet balsamiczny - hipermarket.
    Kapary pączki, kapary owoce - hipermarket
    Grzyby mun = hipermarket (kuchnia chińska)
    Grzyby shitake - hipermarket (kuchnia japońska)
    Glony nori - hipermarket
    Papier ryżowy - hipermarket
    papryczki piri-piri - hipermarket
    papryczki jalapeno - hipermarket (kuchnia meksykańska)
    Olej sezamowy - niezbędny w kuchni arabskiej i dalekowschodniej
    sos rybny - kuchnia dalekiego wschodu - hipermarket
    sos ostrygowy - kuchnia dalekiego wschodu - hipermarket
    sosy sojowe, biały i ciemny - hipermarket
    przyprawy: czarnuszka, anyż gwiaździsty, kardamon - hipermarket

    Mam wymieniać dalej?

    To wszystko było dostępne w BOMI, ale dostępne być przestało.
    Klienci mleko i chleb zaczęli kupować w Biedronce, a takie luksusy jak wyżej kupują w hipermarketach.

    Dotarło?


  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~adamson [86.135.35.*]
    A tak poza tym uważam, że szum medialny paradoksalnie może pomóc BOMI. Oczywiście jak teraz by ogłoszono likwidację i ktoś kto by chciał to reanimować powiedzmy za rok to by było ciężko, ale teraz jeszcze sprawa jest świeża i nic nie jest stracone. To fakt, że trzeba będzie odzyskać zaufanie klientów jednak w przypadku firm handlujących żywnością nie jest to chyba aż takie skomplikowane. Każdy przecież musi jeść...
  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~Zenek [89.69.177.*]
    Oczywiście, że każdy musi jeść.

    Każdy, który musi jeść zasuwa po prostu do Biedronki.

    BOMI pozycjonowało się na "delikatesy" - drogie, ale bogate w wyborze.

    Dziś klient wchodzi i łapie się za głowę: "Boshe, toć w Biedronce wybór większy".

    Dlatego powtarzam. Pół roku temu BOMI było do uratowania, a dzisiaj już nie. Dzisiaj BOMI już nie ma tej REPUTACJI, co pół roku temu.

    Znak firmowy "BOMI" szlag trafił - firma straciła jakieś 120mln PLN swojej wartości księgowej.

    Jeszcze 2 miesiące temu BOMI było dla mnie sklepem "na codzienne zakupy": woda mineralna w cenie jak w Biedronce, masło - cena jak w Biedronce, wędliny i mięso o wiele tańsze niż w Biedronce, a dzisiaj tam chodzę tylko na przeszpiegi, bo nie ma tam już prawie nic do kupienia.
  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~rankor2 [78.28.33.*]
    Zenek, niektórzy bomiwtopieni (co widac po postach) - przyznając Ci rację - musieliby przyznać przed samym sobą, ze bomi to była ich największa zyciowa porazka inwestycyjna. To zaś boli. Mocno! ;-D

    A trudno niektórym się przyznać do tego przed samym sobą, bo we własnych oczach wyszliby na bomimądrych inaczej...
    Czas i rynek wkrótce wszystko zweryfikuje i sprowadzi ich na ziemię... ;-D
    I bedzie to raczej bardzo twarde lądowanie.

    Ktoś tu pisał, że bomi nie przetrwa do września...
    Nie wiem, ile w tym prawdy, ale IMO - jest to jak najbardziej prawdopodobne.
    By nie rzec - nieuchronne.
    Bo skoro dotąd bomi nie pozyskało znikąd zadnej kasy, niczego nie sprzedało, zaden bomilfiantrop nie pojawił się, czynsze nie zostały wynegocjowane, to właściwie jest to niuchronne.
    Ciekawi mnie, czy wszyscy i na bieżąco na odchodne dostają odprawy...

    A żyjących w bomiiluzjach czeka chyba BARDZO BOLESNE przebudzenie...
    I w tle - smiech rankora...

    Smiech nie z ich nieszczęścia.
    To śmiech z ich bominaiwności, ignorancji i arogancji... ;-D
    Z uporu trwania w bomiiluzji na przekór rankorowym i rankoropodobnym przestrogom oraz - jak to zenek teraz też pokazuje - racjonalknej i sceptycznej ocenie spólki.

    Ktoś poważnie potraktował takie krytyczne przemyślenia sprzed roku - dziś mógłby kupić kilkaset procent wiecej bomimakulatury.
    Tylko - po co?... ;-D

  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~adamson [86.135.35.*]
    BOMI to BOMI tamto, bo mi to wisi co o tym sądzą postronne osoby, sąd zadecyduje, jak będzie porażka to ją zaakceptuje jak nie to zobaczysz rankor kto będzie się śmiał :D
  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~rankor2 [78.28.33.*]
    Na razie to od chyba prawie dwóch lat ja smieję z takich, co pisza jak ty... ;-D

    Sam kiedys nie wierzyłeś, ze bomi moze być groszówką.. ;-D
    A teraz marzysz, by na pięćdziesięciogroszówkę wróciło... ;-D
    Ale nie odbieram ci prawa do bomiiluzji... ;-D

    Nie taqcy jak ty już znikli i z bomi i z forum, choć wczesniej pisali o rakietach na 7 zeta, potem na 4 zeta, potem na dwa...
    Teraz o złotówce marzą... ;-D

    I coś za dużo tych wpisów o koncu sierpnia...
    Zaczynam wierzyć, ze faktycznie cos jest tu na rzeczy...
    Jeśli decyzja sadu bedzie w najbliższym tygodniu, potem walne, to zgaszenie swiatła może faktycznie byc w sierpniu.

    Ale ty pewnie zbierasz kasę na nową emisję?... ;-D


  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~Ciekawy [95.108.95.*]
    Albo jestes ingnorantem fundamentalnym albo nie znasz sie na zarzadzaniu firmą. Firma musi przedstawic pracownikom w takiej sytuacji wypowiedzenia bo inaczej poszli by do pierdla. Jak znajdą się pieniądze - patrz decyzja sądu.
  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~rankor2bom [78.28.33.*]
    Dla ciebie moge być ignorantem fundamentalnym i nie znać sie na zarzadzaniu.
    Wisi mi to.
    Ale naucz się czytać ze zrozumieniem moje posty.. ;-D
    Od dawna piszę o wypowiedzeniach i odprawach...
    Trochę logiki!...
    Skoro zamykaja sklepy i likwidują etaty w centrali, to chyba muszą dawać wypowiedzenia?!
    Ale wręczać wypowiedzenia, a wypłacać odprawy (i mieć z czego płacić) - to dwie rózne sprawy.

    Powinieneś to wiedzieć, samozwanczy bomiekspercie fundamentalny... ;-D
    A jak juz jesteś taki iekspert - przedstaw swoją teorię na temat losów Romanowskiego i tych, co nie dostali absolutorium...
  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~Ciekawy [95.108.95.*]
    Podstawowy Twój chwyt zadawanie pytań i sprawdzanie pisowni- dziennikarzem jesteś czy co?

    Ja się nie wypowiadam tak jak Ty w każdym poście i nie chwalę się swoją wiedzą. Miliony linków wklejasz - ok opanowałeś google do perfekcji, non stop gadasz to samo mimo iz fundamentalnie nic się nie zmieniło od 2 tygodni. Nie dziw się ze ludzie mają Cię dosyć bo zachowujesz się jak przekupka na straganie - klepiesz jadaczką by klepać.

  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~rankor2 [78.28.33.*]
    Twa opinia o mnie... Chyba wiesz, ile obchodzi.. ;-D
    Nie zabraniam ci zadawac pytań, popisywać się twą wiedzą i wklejać linków... ;-D

    Tak samo innych opinie mnie nie obchodzą...
    Zwłaszcza, że często je najzwyczajniej prowokuję i tacy jak ty łykaja to jak pelikany... ;-D

    A czy fundamentalnie nic się nie zmieniło?...
    To się wkróctce okaże, jak pojawia się infa...

    Zas skoro moje pisanie nazywasz jak nazywasz, to jak nazwiesz swe powtarzalne i niemerytoryczne posty o mnie... ;D

    Ale róznimy sie tym, ze mnie twoje posty nie przeszkadzają i tylko bawią, ty zaś jakoś moch ignorować nie potrafisz... ;-D
    Ale pisz dalej.
    Co chcesz, kiedy chcesz, ile chcesz i jak chcesz... ;-D
  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~adamson [86.135.35.*]
    nie zbieram kasy na nic, chyba Ci sie cos pomerdało bo 2 m-ce temu mnie nie było tutaj, kto tu ma iluzje hehe. Będzie likwidacja to będzie, nie to będzie up, siłą mi papierów nie wyciągniesz chociaż się bardzo starasz w swym obiektywizmie :D Powiedz mi jedno, co będziesz w życiu robił jak BOMI naprawdę zbankrutuje? Pozostanie chyba pustka w twojej głowie, bo forum też chyba zniknie. Znajdziesz inną spółkę na której będziesz obrzydzał życie innym? Jakie są Twoje typy na takową spółkę?
  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~rankor2 [78.28.33.*]
    No to, sfustrowany bomiadamsoniku, masz problem - szukaj odpowiedzi na swoje pytania, skoro tak cię interesuję... ;-D
    Lubię takie posty... ;-D

    Musiałem nieźle zaleźć ci za skórę, skoro usiłujesz mi szarpac sznurówki...
    Próbuj, próbuj dalej... ;-D
    Wiesz, ilu tu innych już przed toba znacznie ciekawiej usiłowało mi dogryźć?... ;-D
    I zawsze bezskutecznie... ;-D
    Byli tacy, co nawet wiersze układali... ;-D
    Właśnie takie agresywne posty najbardziej ukazują bomifrustrację...;-D

    Ci (poza wielonickowcem i jeszcze kilkoma skrajnie bomizdesperowanymi), co znają mnie tu dłużej, nie bawią się w takie piaskownicowe podchody...
    Powinieneś też juz wiedzieć, ze tym dajesz mi tylko uciechę i karmisz trolla..;-D

    Ale juz wyżej wspominałem - mnie nie przeszkadza, co o mnie piszą.
    Klawiatura wszystko przyjmie... ;-D
    To ty masz ze mną problem, skoro MUSISZ do mnie i o mnie pisać... ;-D
    Pisz więc sobie do woli, skoro to ma ci poprawic zdołowane samopoczucie, gdy patrzysz na zjazd bomikursu... ;-D
  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~adamson [86.135.35.*]
    Dam zaklad, że uwielbiasz, nie wiem ilu było przede mną i nie chcę wiedzieć, mnie interesuje los mojej inwestycji związanej z BOMI a Ty dla mnie się nie liczysz, gdyż poza rozległym, na wskroś subiektywnym komentowaniem niczego więcej nie wnosisz w tej kwestii.
  • Re: Upadłość pół roku za późno Autor: ~rankor2 [78.28.33.*]
    czemu więc mnie nie ignorujesz?...
    A los twej inwestycji... Cóż, chyba zysków z tego nie będzie... ;-D
    I poczytaj definicję forum.. ;-D
    Tu każdy pisze subiektywnie...

    Jesli moje posty niczego nie wnoszą, to co wnoszą twe uzalania się na mnie?... ;-D
  • Do adamsona Autor: ~wielonickowiec [83.7.100.*]
    Daj sobie spokój z tym chorym człowiekiem...
    Co byś nie napisał, nic nie zmienisz. On dalej będzie pisał.
    Powiększa się tylko grono tych , co mu do sznurówek...
    On ma dla wwszystkich jedną płytę,,, Zdartą ..
    Bardzo zdartą...Przestałem na chwilę zabierać głos i co widzę?
    Wszystkimi epitetami, które były ponoć zarezerwowane dla mnie,
    określa swoich przeciwników...
    Jego nikt nie obrazi...Do tego trzeba być CZŁOWIEKIEM i miec swój honor...
[x]
BOMI 0,00% 0,01 2013-09-26 02:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.