No w sumie ja też nie do końca jasno się wyraziłem w kwestii wyników. Chodziło mi o to, że tylko wariaci mogliby grać w tym momencie pod wyniki (chodzi o zbijanie i ewentualne oddawanie akcji, choć w warunkach naszej giełdy to niewiele mnie chyba jest w stanie mnie zadziwić, z sypaniem po ogłoszeniu wyników włącznie).
Co do nowej emisji. Myślę, że takowa będzie w celu wywiązania się z waruków układu, a to czy w nią wejdę będzie zależało od tego jakie propozycje restrukturyzacji przedstawią władze spółki, jaka będzie forma emisji, cena itp, itd. Za dużo na tą chwilę zmiennych, których nie znam, abym mógł Ci jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie czy w nią wejdę.
Co do wniosku wierzyciela. Gdyby sytuacja była tak zła jak piszesz mogli złożyć wniosek o likwidacyjną, a więc na podstawie posiadanych informacji zakładają, że aż takiej tragedii nie ma i "z każdego szamba da się wyjść" ;)
I tak dla zobrazowania mojej sytuacji. Nie należę do grona bomioptymistów, którzy wchodzili dawno temu, utopili dużą kasę i nie mają już innego wyjścia jak "wierzyć" że będzie lepiej. Wchodziłem dopiero po ostatnim walnym i czekam na rozwój wydarzeń. To nie spółka budowlana gdzie brak kontraktów doprowadza do agonii, rozproszenia pracowników i w efekcie do upadku. Tu w stosunkowo krótkim czasie można wrócić do zdrowia.