Kto na giełdzie wykłada jakąś kasę powinien się liczyć z jej utratą, bez większego żalu. I ja tak właśnie podchodzę do tematu lokaty swoich zbędnych pieniędzy.
Kto podchodzi emocjonalnie do giełdy wierząc że na pewno zdobędzie tu majątek bo jakaś spółka (prezes) zawróciła mu w głowie jest głupcem, jest emocjonalnym embrionem.
Owszem, jest duże prawdopodobieństwo zdobycia jakiejś kasy i ja w przypadku swoich spółek m. inn. czp, pnd czy lcc nie oceniam sytuacji przez pryzmat swoich złych doświadczeń ( bo ich po prostu nie mam - jak niektóre tutaj clowny emocjonalne) tylko przez pryzmat płynących ze spółki inf na tle warunków okołorynkowych. A że w dodatku jestem także optymistą to trzymam te akcje, kiszę je i nie mogę w związku z tym powiedzieć że mam straty ponieważ strat tych, zwanych virtualnymi - nie zrealizowałem. Wierzę natomiast że kiedyś rynek odbije a ja wraz z nim. Wierzę także w spółki budowlane bo przecież w Polsce jest tyle do zbudowania...
Pytałem sie ciebie bo jestes posiadaczem Centka od dosyć dawna i jednym z piszącym nie obrazliwie i wysmiewających innych . Jezeli podchodzisz do swoich pieniedzy jak piszesz to gratuluje nie kazdy tak potrafi ale też nie ma co dziwićsię sflustrowanym posiadaczom którzy zakupili po 50 gr i wyzej że swoje żale wylewają ,kazdy ma inne podejscie do swojego zainwestowanego czasami nie jak w twoim przypadku zbednego pieniadza.Moze kiedys ten gniot jak go okresliłem ruszy chociaz pare grosików do góry czego tobie i wszystkim posiadaczom życze pzdr.....
Pierwszą transzę centka kupiłem po 0,55 następnie 0,40, podwoiłem po 0,18 i resztę drobnych po 0,22.
Przy dobrych wiatrach, na Juke (podoba mi się) zarobię do lata 2012 roku -moje obecne ma już 4 lata.
Tyle dla pocieszenia.
bo oni wszyscy mają te same trzy życzenia
- oby sąsiadowi działo się gorzej niż mi
- by mu zdechła ta najlepsza krowa
- i niech zapanuje pokój na świecie
Kto na giełdzie wykłada jakąś kasę powinien się liczyć z jej utratą, bez większego żalu. I ja tak właśnie podchodzę do tematu lokaty swoich zbędnych pieniędzy.
Kto podchodzi emocjonalnie do giełdy wierząc że na pewno zdobędzie tu majątek bo jakaś spółka (prezes) zawróciła mu w głowie jest głupcem, jest emocjonalnym embrionem.
Owszem, jest duże prawdopodobieństwo zdobycia jakiejś kasy i ja w przypadku swoich spółek m. inn. czp, pnd czy lcc nie oceniam sytuacji przez pryzmat swoich złych doświadczeń ( bo ich po prostu nie mam - jak niektóre tutaj clowny emocjonalne) tylko przez pryzmat płynących ze spółki inf na tle warunków okołorynkowych. A że w dodatku jestem także optymistą to trzymam te akcje, kiszę je i nie mogę w związku z tym powiedzieć że mam straty ponieważ strat tych, zwanych virtualnymi - nie zrealizowałem. Wierzę natomiast że kiedyś rynek odbije a ja wraz z nim. Wierzę także w spółki budowlane bo przecież w Polsce jest tyle do zbudowania...
....., jaki jesteś GAMOŃ. Dałeś temu wyraz w swoim poście. Tylko wyjątkowy GŁĄB może napisać, że po 3 latach oczekiwania nie ponosi straty , bo........nie sprzedał akcji - mało, podobno nawet uśredniałeś ?. A zmarnowanego czasu, pajacu nie liczysz ?!. A utracone, ewentualne korzyści w przypadku inwestycji w coś innego, to .........niby nic. Tak uważać ,jak ty, może li tylko wyjątkowy NIEUDACZNIK. Do tej pory uważałem, że jesteś nieprzyjemny dla piszących prawdę o Centku na zasadzie przekory, ale teraz już wiem , że jesteś klasycznym zasrańcem tego forum. I co ciekawe: masz wielu popleczników, tak samo umoczonych w gównie ,jak ty i podobnie do ciebie piszących. Napisał ktoś wcześniej: " takie z Centka gówno , jakie jego osrani (przez cwaniaków) .....akcjonariusze". Napiszę krótko: PRAWDA.
Jak byś dokładniej się wczytał we wszystkie posty to byś wiedział,że to nie moje słowa.Zacytowałem ten tekst ,bo miałem odpowiedzieć,ale brakło mi czasu i niopacznie wsłałem to na forum.Jesteś zwykłym cieciem,który nawet forum nie umie przypilnować.Uczył Marcin Marcina,a sam głupi jak świnia.Niektórzy znowu zarobili na Centku,a Ty dalej PiSujesz farmazony,nawiedzony pajacu.WiG-20 już wylazł Ci bokiem,wielki graczu,od siedmiu boleści?Kto Cię rzeźbił,że tak spartolił?
Kto na giełdzie wykłada jakąś kasę powinien się liczyć z jej utratą, bez większego żalu. I ja tak właśnie podchodzę do tematu lokaty swoich zbędnych pieniędzy.
"Kto podchodzi emocjonalnie do giełdy wierząc że na pewno zdobędzie tu majątek bo jakaś spółka (prezes) zawróciła mu w głowie jest głupcem, jest emocjonalnym embrionem.
Owszem, jest duże prawdopodobieństwo zdobycia jakiejś kasy i ja w przypadku swoich spółek m. inn. czp, pnd czy lcc nie oceniam sytuacji przez pryzmat swoich złych doświadczeń ( bo ich po prostu nie mam - jak niektóre tutaj clowny emocjonalne) tylko przez pryzmat płynących ze spółki inf na tle warunków okołorynkowych. A że w dodatku jestem także optymistą to trzymam te akcje, kiszę je i nie mogę w związku z tym powiedzieć że mam straty ponieważ strat tych, zwanych virtualnymi - nie zrealizowałem. Wierzę natomiast że kiedyś rynek odbije a ja wraz z nim. Wierzę także w spółki budowlane bo przecież w Polsce jest tyle do zbudowania... "
Rynek na pweno kiedyś odbije i w Polsce jest dużo do zbudowania,ale budowlanka na razie jest dobra dla długodystansowca i szkoda mrozić kasę.Przy podbitce lepiej wyjść i odrobić na innych spółkach.Oczywiście jak lubisz ryzyko i ta kasa jest dla zabawy i adrenaliny.W innym wypadku nie zaglądaj na giełdę,przez 3, 4 lata,bo szkoda nerwów. No,ale może nadworny błazen,Zygmunt,poradzi Ci inaczej.