Zgadzam się z mieszkańcami i popieram w całej rozciągłości. Nie może być tak,że byle developer stawia nam przed oknami ścianę ze szkła stali i betonu zupełnie bezkarnie, tak to tylko w Polsce można zrobić...Sprawa trafi do sądu i wygląda na to,że Orco ją przegra z kretesem
Masz rację, w centrum najwyżej 6 piętrowe dość już szklanych drapaczy, a na miejscu pałacu powinien być park miejski, my też chcemy odpoczywać. Nie każdego stać na wyjazdy po kilkaset kilometrów do lasu i nad jeziora.
skoro Wojewoda Mazowiecki uznał, że zarówno warunki zabudowy, jak i decyzja środowiskowa jak i warunki techniczne (a musiał tak uznać, skoro nie anulował pozwolenia na budowe) , są zgodne z istniejącym prawem. to sądzisz, że grupka ludzi wie lepiej, co można a czego nie ?!?!
jakby się nagle okazało, że WM sie mylił i uprzednia NSA się myliło to Polska stałaby sie pośmiewiskiem Europy, że niby każdy ma inną wykładnie prawa.
NSA --- > nie podważyło prawomocności pozwolenia, wytkało tylko jeden jedyny błąd ( brak kompletnej dokumentacji z decyzji środowiskowej) - wszystko inne było ok.
wiec kolego nie siej, nie siej, bo i tak z tego nic nie wyrośnie!
I najważniejsze Orco w tej sytuacji i tak wygrywa, jeżeli sądy uznają (co jest mało prawdopodobne), że skarżący maja rację to Polska zapłaci milionowe odszkodowania za błędy w decyzjach urzędników.
Na marginesie szacowny termin ewentualnego zakończenia toku postępowania odwoławczego to ok. 2-3lata. ( tyle spokojnie wystarczy na zakończenie inwestycji)
Nawet jeśli Orco będzie chciało odszkodowania, potrwa to kilka lat i niekoniecznie zakończy się po myśli spółki
Nawet jeśli się okaże,że urzędnicy popełnili błąd, zapłacisz za to Ty i ja, przecież nie urzędnicy - sąd nie kieruje się emocjami tylko interpretuje zdarzenia w odniesieniu do przepisów prawa .
Przegrana w sądzie to związane ręce w zakresie dlaszego rozporządzania powierzchniami i konieczność zawiązania rezerw.
WIem,że jesteście posiadaczami akcji, ale na zdrowy rozum - mieszkasz sobie spokojnie tam gdzie mieszkasz i nagle wpada jakiś zagraniczny developer i stawia ci przed oknem wieżowiec...i do tego nie chce zapłacić odszkodowania ( w postaci wyższej ceny jako premię za pogorszenie warunków życia, a realnie wysiedlenie cie z zajmowanego terenu).
Uważam, że sąd powinien przychylić się do zdania mieszkańców i nakazać Orco zapłacić sowite odszkodowania, może przy następnej inwestycji zanim kupią działkę po okazyjnej cenie zastanowią się czy nie włażą komuś z butami do pokoju...
Panie Fred - czy reprezentuje Pan kancelarie adwokacką tych 7 pieniaczy z Emilii Plater , czy sam Pan tam mieszka?
O ile Pamiętam wszyscy mieszkańcy tego bloku na Emilii Plater juz raz dostali po 20 tys. na łeb, a nawet Ci co mieszkaja od strony ulicy i wieżowiec im słońca nie zasłania!
Teraz szantaż o przymusowy wykup po 2 mln. zł za norkę! Na tej zasadzie całe Śródmieście należy zmienić w Park Kultury i spoko! Nie siej Pan zamętu bo i tak budowa rusza w pierwszych dnaich stycznia.
Wasyl O.Matko
ps. a jak wskazuje praktyka, nieruchomości polozone kolo lluksusowych apartamentowców zyskuja w cenie, więc argumenty pieniaczy sa głupawe.
Jałowa dyskusja.
Protesty są bo miały być, tak naprawdę za 2-3 lata może coś z tego wyniknąć.
Tak czy inaczej budynek będzie już stał i jestem przekonany, ze wie o tym Inwestor, bank i skarżący.
Tak na prawde nie chodzi o to ze ktos komus troche zaslania okna.
Kluczowe jest pytanie: czy jesli kupujesz mieszkanie w centrum, to czy powinienes sie spodziewac ze w centrum miasta kiedys stana drapacze chmur? Oczywiscie - tak jest na calym swiecie. Przeciez nikt nie gwarantowal w momencie sprzedazy mieszkania ze wokol nikt nigdy nic nie wybuduje. Polskie sady maja jednak swoja "logike" wiec zobaczymy :-)
Się masz Fred!
To kiedy w końcu Elektrim będzie po 100PLN, tak jak zapewniałeś? O ile dobrze pamiętam też miałeś pełno "rozsądnych" i "niepodważalnych" argumentów w zanadrzu.
Pozdro.
ci ludzie to zwykli pieniacze i cwaniacy ktorzy wietrza dobry biznes w sasiedztwie wiezowca
bo jakze inaczej nazwac takich ktorzy chcieli milionowe odszkodowania zostalo to nagrane przeciez.
w Polsce nie brakuje szalencow ktorzy chca blokowac wszystko i wszedzie patrz m.in. budowa nowego stadionu w Bielsku-Bialej, w miejscu gdzie stadion istnieje juz od 40 lat!!
niech sobie podlubia w nosie bo zapewne ich pomysl na sprawe jest dostac po jednym apartamencie w zaglu to sie zamkna. a tu figa z makiem ;)
Nie naganiam, bo moja siła sprawcza jest zerowa, tym bardziej,że karty rozdaje Francja,kolejny jednak raz wychodzi,że punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia. Dla mnie obiektywnego w temacie jasne jest, że jeśli jestem pierwszym mieszkańcem, to każdy kto przyjchodzi po mnie i próbuje coś zmieniać przed moim oknem musi zapytać mnie o zdanie. Nie wspomnę o zasadach przyzwoitości, których tutaj zabrakło, ale o elementarne przestrzeganie prawa i zasad współżycia społecznego. Budowa tego wieżowca jest bezprawna, mam nadzieję,że sąd raz na zawsze to rozstrzygnie.
Dla mnie obiektywnego w temacie jasne jest, że jeśli jestem pierwszym mieszkańcem, to każdy kto przyjchodzi po mnie i próbuje coś zmieniać przed moim oknem musi zapytać mnie o zdanie.
Przepraszam, ale dawno nie czytałam nic tak głupiego. Proponuję, przeczytaj to co napisałeś i chwilkę pomyśl. I wszystko jasne, prawda?
Przecież z takim podejściem nikt by nigdy i nigdzie niczego nie zbudował , chyba tylko w Polsce cackają się z takimi i opóżniają przez to budowy dróg, czy hamuja inwestycje. Jaka opinia idzie w świat, jeśli ktoś kupuje ziemię, zaczyna potężną inwestycję, a potem garstka ludzi może mu ja wstrzymać na parę lat? Absolutnie nie do pomyslenia.
A właściwie to mieszkańcy powinni zapłacić Orco za wyciszenie.
Widać, że niewiele wiesz na temat inwestycji w cywilizowanych krajach Europy, ale podam Ci przykład z naszego podwórka. Spróbuj cokolwiek wybudować na SWOJEJ działce bez zgody sąsiada - zawsze urzędnik CIę o nią zapyta na wstępie czy jest zgoda sąsiadów, no chyba,że dostanie w łapę i pozwoli budować. Jeśli sąsiedzi są ciemni i nie znają swoich praw, mogą siedzieć cicho, ale jeśli nie są w ciemię bici, mogą ci zatrzymać budowę.
Wydanie pozwolenia na budowę w wypadku budynku na działalność gospodarczą, a w szczególności budynku o takich gabarytach rządzi się jeszcze innymi, bardziej restrykcyjnymi przepisami i tu bezwzględnie musi być zgoda sąsiadów działek przyległych. Lokalne warunki zagospodarowania przestrzennego nie mogą być nadrzędne w stosunku do przepisów ogólnych, a jeśli jakiś urzędnik zdecydował inaczej to nie znaczy,że ma rację, co potwierdzi sąd. A ogólne przepisy nakładają stosowne limity odległości.
Panie Wasyl, pisze Pan totalne bzdury.
W każdym cywilizowanym kraju, w centrum stolicy, to właśnie powołani przez mieszkańców urzędnicy decydują, co może byc tam wybudowane, a nie kilku cwaniaczków, którzy znależli sposób, żeby się łatwo wzbogacić. - a wie Pan dlaczego? A dlatego, że jeszcze nikt się taki nie urodził, kto by wszystkim dogodził. Zawsze się ktoś znajdzie, komu coś się nie spodoba. Gdyby było tak jak Pan pisze, to nie powstałby żaden wieżowiec, ba nawet żaden budynek wyższy od stodoły!
I dlatego w demokracji, liczy się głos większości, a nie mniejszości. Ludzie przez nas wybrani w demokratycznych wyborach podejmują decyzje w imieniu nas wszystkich. Może sie Pan z nimi nie zgadzać, ale skoro ktoś już wydał prawomocną decyzję, to nie można winić firmy, która na jej podstawie chce wybudować budynek. W Państwie gdzie mieszka 40 mln ludzi, garstka 7 osób nie może decydować jak ma wyglądać Warszawa! Według Pana, jeśli ktoś miał przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie działkę z ogródkiem na którym posadził kilka marchewek, to nadal tak powinna wyglądać główna ulica stolicy. Bzdura! W każdym cywilizowanym kraju ludzie korzystają z autostrad, a w Polsce dzięki takim ludziom jak Pan, możemy tylko o tym pomarzyć.
Może wyburzmy wszystkie wieżowce w Warszawie łącznie z Pałacem Kultury i zróbmy tam ogródki działkowe, żeby nie musiał Pan za daleko wychodzić z domu aby posadzić marchewkę.
A to co robi te 7 osób, to niemoralny szantaż, niezgodny z prawem, i mam nadzieję, że prokuratura się tym porządnie zajmie...
I nie ma to nic wspólnego z tym, czy ktoś ma akcje Orco, czy też nie.
Pozwolenie nie jest cofnięte, mogą budować, zanim sprawa się skończy to wieżowieć będzie już dawno skończony.
A jeśli pod koniec budowy zostanie wstrzymana budowa i pozwolenie na budowe cofnięte.. ooo maże o takim scenariuszy. Orcy wyjebie Polske na miliardy. Zarobią na tym DUZO więcej niż na ukończeniu budowy i sprzedaży mieszkań.
Oby tak się skończyło to kurs poleci w kosmos. Wtedy każdy polak złoży się na to aby moje akcje szły do góry :) :)