Widać, że niewiele wiesz na temat inwestycji w cywilizowanych krajach Europy, ale podam Ci przykład z naszego podwórka. Spróbuj cokolwiek wybudować na SWOJEJ działce bez zgody sąsiada - zawsze urzędnik CIę o nią zapyta na wstępie czy jest zgoda sąsiadów, no chyba,że dostanie w łapę i pozwoli budować. Jeśli sąsiedzi są ciemni i nie znają swoich praw, mogą siedzieć cicho, ale jeśli nie są w ciemię bici, mogą ci zatrzymać budowę.
Wydanie pozwolenia na budowę w wypadku budynku na działalność gospodarczą, a w szczególności budynku o takich gabarytach rządzi się jeszcze innymi, bardziej restrykcyjnymi przepisami i tu bezwzględnie musi być zgoda sąsiadów działek przyległych. Lokalne warunki zagospodarowania przestrzennego nie mogą być nadrzędne w stosunku do przepisów ogólnych, a jeśli jakiś urzędnik zdecydował inaczej to nie znaczy,że ma rację, co potwierdzi sąd. A ogólne przepisy nakładają stosowne limity odległości.