• „Boję się" Autor: ~anty [83.26.188.*]
    Z-propagandysta przewiduje zagładę rosyjskich mężczyzn.
    Rosyjska machina propagandowa poniosła poważny cios. Słynny propagandzista Dmitrij Stieszyn wygłosił w państwowej telewizji Komsomolskaja Prawda niespodziewanie trzeźwe i przerażające oświadczenie w obronie zwolenników wojny.
    Bezpośrednio porównał obecną rzeź do krwawego konfliktu między Urugwajem a Paragwajem, który w ubiegłym stuleciu doprowadził do eksterminacji niemal całej męskiej populacji tych krajów. Stieszin otwarcie przyznał: Rosja zapędziła się w kozi róg, z którego jedynym wyjściem jest przyznanie się do braku osiągnięć i rozproszenie się, póki w kraju są jeszcze mężczyźni gotowi do reprodukcji.
    Propagandysta stwierdził całkowitą bezsilność rosyjskich generałów, twierdząc, że armia rosyjska nie przeprowadziła w ostatnich latach ani jednej śmiałej operacji, która mogłaby odwrócić losy wojny. Marzenia o lądowaniu w Odessie, lądowaniu w Naddniestrzu czy strategicznych przełomach pozostały w zakurzonych teczkach sztabowych, a w rzeczywistości panował impas pozycyjny. Stieszin z goryczą zauważył, że rosyjska machina wojenna stoi w miejscu, nie mając ani sił, ani planów na nic większego niż „mięsne szturmy” na kolejną plantację leśną.
    „Trochę się boję… Coraz bardziej przypomina to wydarzenia w Ameryce Południowej na początku XX wieku… Po obu stronach zostało prawie 10% mężczyzn – to poniżej poziomu reprodukcji, czyli w pewnym momencie doszli do ślepej uliczki. W rzeczywistości musieli się jakoś rozejść w różne strony, przyznać, że nikt nic nie osiągnął i zakończyć tę akcję… W rzeczywistości w tej chwili to ślepa uliczka. Widzimy, że ani Ukraina nie rzuci nas na kolana swoimi ciosami, ani my jej na kolana naszymi ciosami nie rzucimy…” – powiedział propagandysta.
    Szczególnym ciosem dla dumy „patriotów” było uświadomienie sobie, że w wielu rejonach front deptał linie sprzed dekady. Według Stieszyna, w ciągu dwóch lat armia nie wykazała niczego, co „wywołałoby strach lub zamieszanie wśród wroga”.
    Ten nagły wybuch uczciwości ze strony beneficjenta agresji jest wyraźnym znakiem, że nawet w obrębie systemu rozumieją: zasoby imperium wyczerpują się, a obiecane zwycięstwo przerodziło się w niekończący się proces samozniszczenia.

    Histeria na antenie: Sołowjow szuka winnych upadku rosyjskiego przemysłu naftowego.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/10/xlarge/1778434278_solovev-efir.webp
    Główny rzecznik Kremla, Władimir Sołowjow, nagle zmienił retorykę, krytykując rosyjskie dowództwo wojskowe. W swoim wieczornym programie zadał władzom niezwykle dosadne pytania o to, dlaczego ukraińskie drony bez przeszkód niszczą rafinerie ropy naftowej na zapleczu.
    Propagandysta był oburzony faktem, że po pierwszych atakach na takie cele jak Ust-Ługa czy Tuapse, nie wzmocniono obrony przeciwlotniczej, co pozwoliło Ukrainie na przeprowadzenie kolejnych ataków o katastrofalnych skutkach.
    Sołowjow podkreślił całkowite poczucie niepewności w regionach, zauważając, że poza Moskwą terytorium Rosji jest w zasadzie pozostawione samym sobie.
    Wyraził zdziwienie, że samoloty mogą przelecieć 1500 kilometrów bez wykrycia i zestrzelenia. Jego zdaniem sytuacja, w której Ukraińcy z powodzeniem atakują statki i rafinerie, jest bezpośrednim dowodem na kryzys systemowy w rosyjskim sektorze obronnym.
    „Oni (Ukraińcy) pokazują, jak atakują nasze statki i jak atakują nasze rafinerie. Wojna trwa! A jeśli wojna trwa, pozwólcie, że zadam proste i jasne pytania. Ataki na Ust-Łuz trwały tydzień. Dobrze, pierwszego dnia były przyloty. A drugiego i trzeciego, dlaczego? Dlaczego nie przerzucono tam wszystkich sił i środków niezbędnych do odparcia ataku? Jeśli to czwarty atak na Tuapse, dlaczego nie skoncentrowano sił i środków po pierwszym ataku? Jeśli coś leci 1500 km, dlaczego nie zostało zestrzelone? Chcę po prostu zrozumieć, na czym polega problem?” – powiedział Sołowjow.
    Publiczne potępienie wojska w telewizji państwowej świadczy o rosnącej desperacji w obozie propagandowym. Nawet najbardziej lojalni wobec reżimu ludzie nie mogą już dłużej ukrywać oczywistego faktu: ukraińska strategia uderzenia w energetyczne serce Rosji przynosi efekty, a „nieprzenikniona tarcza” obrony powietrznej okazała się dziurawym sitem.
    Podczas gdy władze milczą, Sołowjow domaga się wskazania osób odpowiedzialnych za niepowodzenia, które pozbawiają kraj ostatnich dochodów dewizowych z eksportu ropy naftowej.
  • Re: „Boję się" Autor: ~anty [83.26.188.*]
    "Putin jest pod ogromną presją". Skrajne reakcje na jego pomysł dotyczący negocjacji
    Putin mówi o zbliżającym się końcu wojny w Ukrainie i przyszłych negocjacjach, w czym ważną rolę miałby odegrać były niemiecki kanclerz Gerhard Schroeder. Co na to Niemcy? Zależy kogo zapytać.

    https://wiadomosci.onet.pl/swiat/pomysl-putina-na-zakonczenie-wojny-w-ukrainie-skrajne-reakcje-w-niemczech/w6yvzkr

    Po kolana w gównie: jak żyje miasto-baza rosyjskiego lotnictwa strategicznego po wypadku.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/10/xlarge/1778412750_govnovozka.webp
    Podczas gdy rosyjscy piloci w filmie „Engels” przygotowują ataki rakietowe na spokojne miasta Ukrainy, ich własne rodziny w domu walczą z „demonem gówna”.
    Miasto od półtora tygodnia przeżywa bezprecedensowe piekło społeczne: po awarii głównego kolektora kanalizacyjnego ulice zamieniły się w rzeki nieczystości. Sytuację pogorszyły ulewy, które powodowały, że odchody przedostawały się na podwórka, do wejść, a nawet na pierwsze piętra budynków mieszkalnych, stwarzając realne zagrożenie epidemią.
    http
    s://t.
    me/n
    exta_li
    ve/116939?s
    ingle
    Skala katastrofy zmusiła władze do ogłoszenia stanu wyjątkowego, ponieważ prawie 200 000 osób zostało pozbawionych normalnego dostępu do wody i podstawowych warunków sanitarnych. Pracownicy zakładów użyteczności publicznej, dostrzegając swoją bezradność, przedstawili błyskotliwą rekomendację: mieszkańcom zakazano korzystania z toalet i umywalek.
    Wszystkie odpady domowe po prostu gromadzą się w rurach, pogarszając i tak już nieprzyjemną sytuację pod oknami mieszkańców miast.
    „Wygląda na to, że do miasta przywołano demona gówna. Od półtora tygodnia trwa tam katastrofa komunalna po awarii głównego kolektora kanalizacyjnego. Z powodu awarii i ulewnych deszczy ulice, podwórka i parterowe piętra domów zostały zalane ściekami. Prawie 200 tysięcy osób zostało pozbawionych normalnego dostępu do wody. W mieście wprowadzono stan wyjątkowy” – piszą lokalne fora, nie kryjąc oburzenia na bezradność władz.
    Tymczasem Rospotrebnadzor zaleca picie wyłącznie wody przegotowanej lub butelkowanej, obawiając się wybuchu epidemii chorób zakaźnych.
    To dobitna ilustracja tego, jak wygląda rosyjska „stabilność” na głębokim zapleczu: podczas gdy miliardy idą na marne w pociskach lecących na Ukrainę, strategiczna baza lotnicza tonie we własnych odpadach. Podczas gdy w Moskwie rozbrzmiewają parady, Engels uczy się żyć bez toalet, potwierdzając status kraju agresora jako imperium z bronią jądrową, ale bez sprawnego systemu kanalizacyjnego.

  • Re: „Boję się" Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Dym widać z odległości wielu kilometrów: w rosyjskim gigancie metalurgicznym Siewierstal wybuchł pożar.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/11/xlarge/1778494514_photo-2026-05-11-13-06-22.webp
    W Czerepowieckich Zakładach Metalurgicznych „Siewierstal” w obwodzie wołgogradzkim w Rosji wybuchł pożar – płoną beczki z benzenem i ropą naftową.
    Słupy dymu widać z odległości wielu kilometrów.
    Siewierstal to druga co do wielkości firma stalowa w Rosji. Zakład produkuje żelazo i stal oraz dostarcza materiały dla okupacyjnego kompleksu wojskowo-przemysłowego.

    Czasow Jar stał się „czarną dziurą” dla armii rosyjskiej.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/11/xlarge/1778508669_casov-iar-razbit.webp
    Rosyjskie dowództwo kontynuuje bezsensowną ofensywę, próbując utorować drogę do Konstantynówki przez Stupoczki i Predtechine. Jednak ich ambicje zostały pokrzyżowane przez Czasow Jar, który w ostatnich miesiącach zamienił się w otchłań bez dna dla najeźdźców. Przemieszczają się tu tysiące żołnierzy, setki sztuk sprzętu i niekończące się kolumny amunicji, ale na linię frontu docierają tylko żałosne resztki. Sytuacja zabrnęła w ślepy zaułek, zamieniając ten odcinek frontu w poligon masowego niszczenia zasobów okupacyjnych.
    Ekspert wojskowy Ołeksandr Kowalenko wprost porównuje to, co się dzieje, do legendarnego lotniska pod Chersoniem, gdzie wróg był wielokrotnie metodycznie pokonywany. Jego zdaniem, obszar ten stał się dla Rosjan punktem krytycznym, którego nie są w stanie ani zdobyć, ani ominąć.
    „Dla Rosjan Czasow Jar stopniowo zamienia się w rodzaj czarnej dziury, a właściwie w nową Czarnobajówkę. Wysyłają tam wsparcie logistyczne, siły i zasoby, ale znaczna część tego wszystkiego ulega zniszczeniu po drodze. Oczywiście, coś przybywa, ale generalnie ten obszar stał się dla nich miejscem, gdzie zasoby po prostu znikają bez żadnego widocznego rezultatu” – zauważa ekspert.
    Głównym czynnikiem paraliżującym rosyjską ofensywę były ukraińskie bezzałogowe statki powietrzne. Drony stworzyły efekt całkowicie transparentnego pola walki, gdzie każdy ruch wroga był rejestrowany i zatrzymywany na samym początku. Samoloty rozpoznawcze i kamikaze FPV działają w tandemie, spalając łańcuchy logistyczne na głębokości nawet stu kilometrów. Prowadzi to do tego, że zaawansowane grupy samolotów szturmowych pozostają bez amunicji, żywności i wsparcia ogniowego, stając się łatwym celem.
    Okupanci są zmuszeni ukrywać się w ruinach i poruszać się krótkimi seriami, ponieważ każde skupisko pojazdów pancernych natychmiast prowokuje ostrzał. Dopóki Czasów Jar pozostaje pod kontrolą Sił Zbrojnych Ukrainy, pełnoskalowe bitwy o samą Kostyantyniwkę wydają się wrogowi zadaniem niewykonalnym. Zamiast zwycięskich relacji, rosyjscy generałowie otrzymują góry spalonego metalu i sparaliżowany system dowodzenia, który nie jest w stanie zapewnić nawet minimalnego sukcesu w warunkach całkowitej przewagi ukraińskich technologii nad ich potężnymi atakami.

  • Re: „Boję się" Autor: ~anty [83.26.191.*]
    „35 litrów wina, marihuana i zwłoki w piwnicy”
    https://armyinform.com.ua/wp-content/uploads/2026/05/image_2026-05-11_11-42-18.png
    Rosjanie ukryli się w piwnicy w obwodzie donieckim, wypili znalezione wino, palili marihuanę i ostatecznie poddali się bojownikom z Azowa.
    Odpowiedni film został opublikowany przez  12. Brygadę Wojsk Specjalnych „Azow”.
    We wsi Złoty Kołodiaz bojownicy 3. Międzynarodowego Batalionu „Azow” niemal przypadkowo natknęli się na kryjówkę rosyjskich okupantów, którzy od kilku dni ukrywali się w podziemnym schronie.
    Według relacji więźniów, gdy byli w piwnicy, znaleźli w domu około 35 litrów wina, pili alkohol i palili marihuanę.
    Jeden z Rosjan powiedział również, że ich mechanik, po kolejnej serii napadów, zastrzelił swojego przyjaciela po konflikcie.
    „Szarpnąłem migawkę i strzeliłem mu w głowę” – opisał mężczyzna, który dokonał morderstwa swojego brata.
    Na nagraniu Rosjanie narzekają na własne dowództwo, chaos w swoich jednostkach i duże straty. Jeden z jeńców powiedział, że widział dziesiątki ciał rosyjskich żołnierzy wzdłuż leśnego pasa.
    htt
    ps://ww
    w.yo
    utub
    e.co
    m/wa
    tch?v=U
    F26oLZrYMk&t=17s
    Mieszkańcy Azowa odkryli kryjówkę okupantów podczas oczyszczania domów.
    Żołnierz Międzynarodowego Batalionu o pseudonimie „Biblia” powiedział, że na początku nie zauważył niczego podejrzanego, ale w pewnym momencie jego stopa wpadła w zamaskowaną dziurę w podłodze.
    Pod deskami i dywanem odkryto dół, w którym ukrywało się trzech Rosjan. Po ujawnieniu, okupanci postanowili poddać się bez walki.
    Więźniowie przyznali, że spodziewali się zupełnie innej postawy ze strony bojowników z Azowa, gdyż rosyjska propaganda od lat kreowała przeciwny obraz ukraińskiego wojska.
    „Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że wszystko będzie takie dobre. Karmią go, dają mu herbatę i częstują” – powiedział jeden z nich.
    Brygada podkreśliła, że ​​Rosjanie byli zszokowani normalnym podejściem i opieką medyczną po zdobyciu. Okupanci stwierdzili również wprost przed kamerami, że to Rosja sprowadziła wojnę na terytorium Ukrainy.
    „Ukraina naprawdę chroni swoje terytoria... Dopóki nie przybyliśmy, nie było tu wojny” – przyznał jeden z więźniów.
    Pod koniec filmu wojsko rosyjskie zaapelowało do Władimira Putina o zaprzestanie wojny.
    „Ziemia ukraińska jest już usiana ciałami rosyjskich okupantów” – powiedział.

    co by zrobili terroryści , kacapy , rozstrzelanie , ich nie obchodzą rezolucje , łamią wszystkie prawa do których się zobowiązali , plaga "kanibali"

  • Re: „Boję się" Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Upadek jest nieunikniony: Kasparow przewidział utratę Syberii i Kaukazu przez Rosję.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/11/xlarge/1778509313_kasparov.webp
    Przyszłość Rosji po zakończeniu wojny na Ukrainie jawi się jako katastrofa geopolityczna na wielką skalę. Garri Kasparow wyraził przekonanie, że obecny scentralizowany rząd nie przetrwa klęski militarnej, a siły odśrodkowe rozerwą kraj na strzępy.
    Przyszłość Rosji po zakończeniu wojny na Ukrainie jawi się jako katastrofa geopolityczna na wielką skalę. Garri Kasparow wyraził w Kanale 24 przekonanie, że obecny scentralizowany rząd nie przetrwa klęski militarnej, a siły odśrodkowe rozerwą kraj na strzępy.
    Polityk jako pierwszego kandydata do opuszczenia Federacji Rosyjskiej wskazał Północny Kaukaz, który od dawna żyje według własnych praw, a jako drugiego — Daleki Wschód i Wschodnią Syberię, do których Pekin otwarcie rości sobie prawa.
    Czynnik chiński staje się egzystencjalnym zagrożeniem dla Kremla, które Moskwa woli ignorować w imię wojny na Zachodzie. Kasparow przypomniał, że Chiny wciąż pamiętają o ziemiach utraconych przed 1860 rokiem, a przetrwanie gospodarcze resztek Rosji będzie bezpośrednio zależeć od apetytów sąsiada. Podczas gdy Putin wydaje miliardy na zdobywanie ukraińskich wsi, w rzeczywistości otwiera wschodnie bramy ekspansji Chin, które nie przegapią szansy na zwrot „swoich” terytoriów.
    „Głównym pytaniem o przetrwanie gospodarcze jest to, czy Chiny zdobędą Daleki Wschód i wschodnią Syberię” – podkreślił Kasparow.
    Zauważył również, że ukraińska strategia niszczenia rosyjskiej infrastruktury uderza tam, gdzie boli najbardziej: w portfele kremlowskich elit. Przemysł naftowy i inne gałęzie przemysłu, które przez dekady karmiły elitę, są teraz systematycznie niszczone przez drony, pozbawiając reżim możliwości niekończącego się finansowania bezsensownych rzezi.
    Jednocześnie Kasparow skrytykował niezdecydowanie Europy Zachodniej, która wciąż nie zdaje sobie sprawy ze skali zagrożenia. Podczas gdy przywódcy w Paryżu czy Berlinie wykazują nadmierną ostrożność, kraje graniczące z Rosją – Polska, kraje bałtyckie i Finlandia – przeszły już w stan maksymalnej gotowości bojowej.
    Według polityka, upadek Rosji będzie jedynym sposobem na zapewnienie długoterminowego bezpieczeństwa Europy, a świat powinien przygotować się na powstanie kilku nowych bytów państwowych w miejsce Federacji Rosyjskiej.

    rosja - żadna rosja teraz będzie to tylko ser Emmentaler.

  • Re: „Boję się" Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Żegnajcie Odessa i Charków: Z-blogerzy przyznali, że Federacja Rosyjska nie jest w stanie zdobyć dużych miast.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/11/xlarge/1778523684_tulenkov-sapka.webp
    Rosyjski bloger i bojownik Danyło Tulenkow publicznie pogrzebał nadzieje okupantów na przejęcie kontroli nad Odessą i Charkowem. W swoim oświadczeniu podkreślił, że czas imperialnych ambicji minął i teraz Rosjanie powinni przygotowywać się nie do parad, a do „bitwy o oborę” gdzieś w obwodzie pskowskim lub niżnonowogrodzkim.
    Według niego zamiast triumfalnej ofensywy przeciwko armii rosyjskiej, czekają nas tylko krew, pot i cierpienie, a kwestia przetrwania samej Rosji staje się o wiele bardziej paląca niż mityczne zwycięstwa na południu Ukrainy.
    Tulenkow otwarcie przyznał, że okrzyknięta przez Putina zasada „uderz pierwszy” całkowicie zawiodła, nie przynosząc spodziewanej klęski Ukrainie. Na początku inwazji Kreml planował pozbawić Kijów dostępu do morza i zająć wschód kraju, ale po dwóch latach wojny rzeczywistość zmieniła się nie do poznania.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/11/images/%D1%82%D1%83%D0%BB%D0%B5%D0%BD%D0%BD.jpg
    Brak przewagi liczebnej i wyczerpanie zasobów uniemożliwiły przełamanie zwartej obrony Sił Zbrojnych Ukrainy, a zniszczenie znacznej części Floty Czarnomorskiej położyło kres wszelkim planom desantu morskiego.
    W kręgach eksperckich i w mediach społecznościowych takie wyznania nazywane są rzadkim momentem olśnienia w prowojennym środowisku Federacji Rosyjskiej. Podczas gdy oficjalna propaganda nadal karmi ludność obietnicami, bezpośredni uczestnicy agresji postrzegają stabilizację frontu jako coś bardzo odległego od upragnionych celów.
    Charków nadal jest celem ataków terrorystycznych, ale wojskowe przejęcie metropolii w obecnym stanie rosyjskiej armii wydaje się zupełnie nierealnym scenariuszem, wymagającym sił, którymi Moskwa po prostu nie dysponuje.
    Rosyjska machina wojenna osiągnęła kres swoich możliwości, przechodząc od globalnych planów do prób utrzymania tego, co zostało zdobyte. Inicjatywa stopniowo wymyka się spod kontroli, a świadomość nieuchronnej porażki przenika nawet umysły tych, którzy niedawno wzywali do „zdobycia Kijowa w trzy dni”. Okupanci zaczynają rozumieć, że wojna obróciła się przeciwko nim, zamieniając rosyjskie regiony w potencjalny obszar działań wojennych, do których ich armia jest całkowicie nieprzygotowana.
  • Re: „Boję się" Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Drony ukraińskiej armii w pobliżu okupowanego Mariupola wywołały panikę wśród rosyjskich blogerów wojskowych - ISW
    Rosja obawia się, że ukraińska armia będzie w stanie w pełni zautomatyzować drony Hornet w ciągu 6–12 miesięcy.
    https://images.unian.net/photos/2025_04/1744200284-3811.jpg?r=819555
    Jak podaje Instytut Badań nad Wojną ,  ostatnie doniesienia o tym, że ukraińskie drony operują w pobliżu okupowanego Mariupola w ramach operacji powietrznej wymierzonej w rosyjskie linie komunikacyjne, budzą poważne zaniepokojenie wśród rosyjskich blogerów wojskowych.
    „Rosyjscy blogerzy wojskowi wyrazili 10 maja swoje zaniepokojenie w odpowiedzi na niedawne ukraińskie nagrania, na których widać ukraińskie drony Hornet swobodnie latające nad autostradą T-0509 Mariupol-Donieck (znaną również jako autostrada H-10) w pobliżu okupowanego Mariupola, atakujące rosyjskie cysterny i inne pojazdy wojskowe” – wyjaśnili analitycy.
    Jeden z blogerów wyraził poważne zaniepokojenie, że sytuacja na liniach zaopatrzeniowych w pobliżu Mariupola zaczyna przypominać sytuację na autostradzie M-30 „Gorliwka – Pantelejmoniki – Jasynuwata – Donieck”, gdzie ukraińscy żołnierze, używając dronów, sparaliżowali rosyjską logistykę i ruch cywilny.

    Według niego, autostrada M-30 znajduje się 35 km od linii frontu ze względu na zwiększony zasięg ukraińskich bezzałogowych statków powietrznych. Dodał, że rosyjski system walki elektronicznej może zagłuszyć ukraińskie drony Hornet tylko wtedy, gdy nie korzystają one ze Starlinka lub nie mają czasu na automatyczne namierzenie ich celu. 
    Rosyjski milbloger obawia się również, że ukraińska armia będzie w stanie w pełni zautomatyzować drony Hornet w ciągu najbliższych sześciu do dwunastu miesięcy (od grudnia 2026 r. do marca 2027 r.).
    „Inny milbloger poparł te obawy, wyrażając zaniepokojenie faktem, że ukraińskie drony, wspierane przez Starlink i o zasięgu do 200 kilometrów, mogą dotrzeć do autostrady M-14 Mariupol-Berdiańsk-Melitopol-Geniczesk – kluczowego rosyjskiego szlaku komunikacyjnego wzdłuż wybrzeża Morza Azowskiego na okupowany Krym” – dodaje ISW.

    Jak donosi Azow używa dronów rozpoznawczych i uderzeniowych  do patrolowania Mariupola. Ukraińscy piloci patrolują drogi oddalone o 160 km od linii kontaktu bojowego.
    „1. Korpus Grupy Marynarki Wojennej Azow kontynuuje tworzenie „strefy sanitarnej” dla rosyjskiej logistyki. Głębokość uderzeń będzie rosła. Azow już patroluje swój rodzimy Mariupol. Na razie z powietrza. Ale będzie ich więcej” – zauważyło wojsko.

    Strach spojrzał w oczy terrorystom.
    W okupowanym Doniecku słychać wybuchy.

    Według naocznych świadków miasto zostało zaatakowane przez drony, których działanie było widoczne w kilku miejscach.
    https://u.newsua.one/uploads/images/default/10_main-v1778542206.webp

  • Re: „Boję się" Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Fatalna pomyłka Rosjan. Zrzucili bombę na własny kraj
    W rosyjskim rejonie jakowlewskim (obwód biełgorodzki) doszło do wykolejenia pociągu elektrycznego. Powodem był upadek bomby, jednak nie należała ona do Ukraińców, lecz do Rosjan. Jak donosi Radio Swoboda, bomba nie wybuchła, ale doprowadziła do uszkodzenia łącznie ok. 25 metrów torów kolejowych.

    https://wydarzenia.interia.pl/ukraina-rosja/news-fatalna-pomylka-rosjan-zrzucili-bombe-na-wlasny-kraj,nId,23478133

    W nocy 15 maja w Riazaniu, w wyniku ataku dronów, doszło do serii potężnych eksplozji. Na terenie Riazańskiego Zakładu Naftowego – jednego z największych w Rosji – wybuchł ogromny pożar. Mieszkańcy zgłaszają 8-10 eksplozji w różnych częściach miasta.
    Eksplozje zaczęły wydawać odgłosy około godziny 2 w nocy. Naoczni świadkowie relacjonują odgłosy przelatujących dronów, jasne błyski na niebie, pracę obrony przeciwlotniczej i gęsty dym. W sieci krążą nagrania i zdjęcia rozległego pożaru.
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/14/xlarge/1778784504_pozar-vzryv-daleko-ros.webp
    Według monitoringu, pożar dotknął rafinerię w Riazaniu. Jej projektowana zdolność produkcyjna wynosi 17,1 miliona ton ropy rocznie, co stanowi około 5% całkowitej przeróbki ropy naftowej w Rosji.
    htt
    ps://t.
    me/un
    iann
    et/191505?si
    ngle

    12 maja Ukraina zaatakowała rosyjskie instalacje gazowe 1500 kilometrów od granicy.
    Mówimy o „sankcjach dalekosiężnych” w odpowiedzi na rosyjskie ataki na Ukrainę.
    https://i.c97.org/ai/683850/aux-head-1778615163-241025_gaz_36.jpg
    Ukraina rozpoczęła ataki na obiekty rosyjskiego przemysłu gazowego w obwodzie orenburskim w Rosji, położonym ponad 1500 kilometrów od granicy z Ukrainą.

  • Re: „Boję się" Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Pożar, który wybuchł po ataku bezzałogowego statku powietrznego, sparaliżował rosyjską fabrykę przetwarzania gazu w pobliżu Astrachania.

    Jak podaje agencja Reuters , powołując się na źródła branżowe, zakład przetwarzania gazu Gazpromu w obwodzie astrachańskim wstrzymał produkcję paliwa silnikowego po pożarze, który wybuchł w wyniku ataku drona 13 maja.
    Według źródeł agencji, po strajku wstrzymano eksploatację kluczowych urządzeń w przedsiębiorstwie. W szczególności chodzi o kombinowaną instalację do przetwarzania stabilnego kondensatu gazowego o wydajności około trzech milionów ton rocznie. To właśnie ta jednostka zapewnia produkcję benzyny i oleju napędowego.
    Gubernator obwodu astrachańskiego Igor Babuszkin potwierdził, że przyczyną pożaru były szczątki drona, który spadł na teren przedsiębiorstwa.
    Termin odbudowy elektrowni jest nadal nieznany. Według źródeł Reutersa, naprawa może potrwać kilka tygodni lub miesięcy, w zależności od skali uszkodzeń.
    Sam Gazprom nie odniósł się jeszcze oficjalnie do tej sytuacji.
    Źródła zauważają również, że firma już wcześniej działała niestabilnie. Według jednego z rozmówców agencji, zakład praktycznie nie pracuje od września ubiegłego roku i dopiero niedawno wznowił przetwarzanie kondensatu gazowego i produkcję paliwa.
    Inne źródło podało, że uszkodzone zostały urządzenia związane z przetwarzaniem siarkowodoru i wydobywaniem siarki – są to jedne z najważniejszych procesów technologicznych w przedsiębiorstwie.
    Zakład Przetwórstwa Gazu w Astrachaniu jest uważany za ważny obiekt rosyjskiej infrastruktury paliwowej. W 2024 roku przedsiębiorstwo przetworzyło około 1,8 miliona ton kondensatu gazowego, produkując setki tysięcy ton benzyny, oleju napędowego i oleju opałowego.
    Na tle regularnych ataków na rosyjskie złoża ropy naftowej, rafinerie i obiekty infrastruktury gazowej, coraz bardziej widoczne stają się problemy z przetwarzaniem paliw w Federacji Rosyjskiej.
  • Re: „Boję się" Autor: ~anty [83.26.191.*]
    Siły Zbrojne Ukrainy wyzwoliły od Rosjan Odradne w obwodzie charkowskim: 129. Brygada Strzelców Zmotoryzowanych podzieliła się szczegółami.
    Nie tylko osada w obwodzie charkowskim, ale i okoliczne tereny zostały oczyszczone z Rosjan.
    https://images.unian.net/photos/2026_05/1778822875-5746.jpg?r=350865
    Siły Obronne Ukrainy odzyskały kontrolę nad Odradnym i jego okolicami w obwodzie charkowskim , poinformowała na facebooku 129. Samodzielna Ciężka Brygada Zmechanizowana .
    „W wyniku zaplanowanej operacji Siły Obronne Ukrainy oczyściły miejscowość Odradne, rejon drzewiczański, obwód charkowski, i oddały ją wraz z otaczającym ją terenem pod swoją kontrolę” – czytamy w raporcie.
    Zaznaczono, że brygada przeprowadziła działania szturmowe, zadając przeciwnikowi straty ogniowe i wypierając go z pasów leśnych, umocnionych pozycji i punktów oporu.

    Należy zauważyć, że w zadaniu brały udział jednostki szturmowe, operatorzy bezzałogowych statków powietrznych (BSP) i artyleria. „Ich skoordynowana praca pozwoliła nam konsekwentnie wykrywać, trafiać i niszczyć wrogą siłę roboczą, broń i schrony” – podkreśla brygada.
    W zadaniu wzięły udział jednostki szturmowe, operatorzy bezzałogowych statków powietrznych (BSP) oraz artyleria. Ich skoordynowana praca pozwoliła na stałe wykrywanie, atakowanie i niszczenie wrogiej siły żywej, siły ognia i osłony.
    Informację o wyzwoleniu Odradnego potwierdził również 16. Korpus Armijny. Odnotowano, że w wyniku udanych działań ofensywnych wyzwolono około 22 kilometrów kwadratowych terytorium, w tym osadę Odradne.
    W trakcie operacji wróg poniósł znaczne straty – zginęło 56 okupantów.

    Rosja tak bardzo boi się dronów, że osłania sieciami okręty podwodne w odległości 7400 kilometrów od Ukrainy
    https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/15/xlarge/1778823623_image.webp
    Zdjęcia satelitarne bazy morskiej Rybacze na Półwyspie Kamczackim uchwyciły sieci antydronowe nad co najmniej dwoma atomowymi okrętami podwodnymi. Są to okręty klasy Boriej i Boriej-A, które są nośnikami rosyjskiej strategicznej broni jądrowej.
    Baza ta jest uważana za jedną z głównych baz atomowych okrętów podwodnych rosyjskiej Floty Pacyfiku. Stamtąd okręty te wyruszają na patrole bojowe na Oceanie Spokojnym i wykonują misje odstraszania nuklearnego.
    Każdy okręt podwodny klasy Boriej jest wyposażony w 16 międzykontynentalnych pocisków balistycznych RSM-56 Buława. Baza dysponuje również okrętami podwodnymi zdolnymi do przenoszenia pocisków manewrujących.
    Kamczatka znajduje się około 7400 kilometrów od Ukrainy, ale Rosja mimo to zaczęła wdrażać elementy obrony przeciwdronowej nawet tam. Może to świadczyć o poważnych obawach rosyjskiego dowództwa po serii udanych ataków ukraińskich dronów na strategiczne cele w Rosji.