Pożar, który wybuchł po ataku bezzałogowego statku powietrznego, sparaliżował rosyjską fabrykę przetwarzania gazu w pobliżu Astrachania.
![]()
Jak podaje agencja Reuters , powołując się na źródła branżowe, zakład przetwarzania gazu Gazpromu w obwodzie astrachańskim wstrzymał produkcję paliwa silnikowego po pożarze, który wybuchł w wyniku ataku drona 13 maja.
Według źródeł agencji, po strajku wstrzymano eksploatację kluczowych urządzeń w przedsiębiorstwie. W szczególności chodzi o kombinowaną instalację do przetwarzania stabilnego kondensatu gazowego o wydajności około trzech milionów ton rocznie. To właśnie ta jednostka zapewnia produkcję benzyny i oleju napędowego.
Gubernator obwodu astrachańskiego Igor Babuszkin potwierdził, że przyczyną pożaru były szczątki drona, który spadł na teren przedsiębiorstwa.
Termin odbudowy elektrowni jest nadal nieznany. Według źródeł Reutersa, naprawa może potrwać kilka tygodni lub miesięcy, w zależności od skali uszkodzeń.
Sam Gazprom nie odniósł się jeszcze oficjalnie do tej sytuacji.
Źródła zauważają również, że firma już wcześniej działała niestabilnie. Według jednego z rozmówców agencji, zakład praktycznie nie pracuje od września ubiegłego roku i dopiero niedawno wznowił przetwarzanie kondensatu gazowego i produkcję paliwa.
Inne źródło podało, że uszkodzone zostały urządzenia związane z przetwarzaniem siarkowodoru i wydobywaniem siarki – są to jedne z najważniejszych procesów technologicznych w przedsiębiorstwie.
Zakład Przetwórstwa Gazu w Astrachaniu jest uważany za ważny obiekt rosyjskiej infrastruktury paliwowej. W 2024 roku przedsiębiorstwo przetworzyło około 1,8 miliona ton kondensatu gazowego, produkując setki tysięcy ton benzyny, oleju napędowego i oleju opałowego.
Na tle regularnych ataków na rosyjskie złoża ropy naftowej, rafinerie i obiekty infrastruktury gazowej, coraz bardziej widoczne stają się problemy z przetwarzaniem paliw w Federacji Rosyjskiej.