Forum Gospodarka i polityka +Dodaj wątek

Re: „Boję się"

Zgłoś do moderatora
Dym widać z odległości wielu kilometrów: w rosyjskim gigancie metalurgicznym Siewierstal wybuchł pożar.
https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/11/xlarge/1778494514_photo-2026-05-11-13-06-22.webp
W Czerepowieckich Zakładach Metalurgicznych „Siewierstal” w obwodzie wołgogradzkim w Rosji wybuchł pożar – płoną beczki z benzenem i ropą naftową.
Słupy dymu widać z odległości wielu kilometrów.
Siewierstal to druga co do wielkości firma stalowa w Rosji. Zakład produkuje żelazo i stal oraz dostarcza materiały dla okupacyjnego kompleksu wojskowo-przemysłowego.

Czasow Jar stał się „czarną dziurą” dla armii rosyjskiej.
https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/11/xlarge/1778508669_casov-iar-razbit.webp
Rosyjskie dowództwo kontynuuje bezsensowną ofensywę, próbując utorować drogę do Konstantynówki przez Stupoczki i Predtechine. Jednak ich ambicje zostały pokrzyżowane przez Czasow Jar, który w ostatnich miesiącach zamienił się w otchłań bez dna dla najeźdźców. Przemieszczają się tu tysiące żołnierzy, setki sztuk sprzętu i niekończące się kolumny amunicji, ale na linię frontu docierają tylko żałosne resztki. Sytuacja zabrnęła w ślepy zaułek, zamieniając ten odcinek frontu w poligon masowego niszczenia zasobów okupacyjnych.
Ekspert wojskowy Ołeksandr Kowalenko wprost porównuje to, co się dzieje, do legendarnego lotniska pod Chersoniem, gdzie wróg był wielokrotnie metodycznie pokonywany. Jego zdaniem, obszar ten stał się dla Rosjan punktem krytycznym, którego nie są w stanie ani zdobyć, ani ominąć.
„Dla Rosjan Czasow Jar stopniowo zamienia się w rodzaj czarnej dziury, a właściwie w nową Czarnobajówkę. Wysyłają tam wsparcie logistyczne, siły i zasoby, ale znaczna część tego wszystkiego ulega zniszczeniu po drodze. Oczywiście, coś przybywa, ale generalnie ten obszar stał się dla nich miejscem, gdzie zasoby po prostu znikają bez żadnego widocznego rezultatu” – zauważa ekspert.
Głównym czynnikiem paraliżującym rosyjską ofensywę były ukraińskie bezzałogowe statki powietrzne. Drony stworzyły efekt całkowicie transparentnego pola walki, gdzie każdy ruch wroga był rejestrowany i zatrzymywany na samym początku. Samoloty rozpoznawcze i kamikaze FPV działają w tandemie, spalając łańcuchy logistyczne na głębokości nawet stu kilometrów. Prowadzi to do tego, że zaawansowane grupy samolotów szturmowych pozostają bez amunicji, żywności i wsparcia ogniowego, stając się łatwym celem.
Okupanci są zmuszeni ukrywać się w ruinach i poruszać się krótkimi seriami, ponieważ każde skupisko pojazdów pancernych natychmiast prowokuje ostrzał. Dopóki Czasów Jar pozostaje pod kontrolą Sił Zbrojnych Ukrainy, pełnoskalowe bitwy o samą Kostyantyniwkę wydają się wrogowi zadaniem niewykonalnym. Zamiast zwycięskich relacji, rosyjscy generałowie otrzymują góry spalonego metalu i sparaliżowany system dowodzenia, który nie jest w stanie zapewnić nawet minimalnego sukcesu w warunkach całkowitej przewagi ukraińskich technologii nad ich potężnymi atakami.