"Putin jest pod ogromną presją". Skrajne reakcje na jego pomysł dotyczący negocjacji
Putin mówi o zbliżającym się końcu wojny w Ukrainie i przyszłych negocjacjach, w czym ważną rolę miałby odegrać były niemiecki kanclerz Gerhard Schroeder. Co na to Niemcy? Zależy kogo zapytać.
https://wiadomosci.onet.pl/swiat/pomysl-putina-na-zakonczenie-wojny-w-ukrainie-skrajne-reakcje-w-niemczech/w6yvzkr
Po kolana w gównie: jak żyje miasto-baza rosyjskiego lotnictwa strategicznego po wypadku.
https://from-ua.org/upload/articles/2026/05/10/xlarge/1778412750_govnovozka.webpPodczas gdy rosyjscy piloci w filmie „Engels” przygotowują ataki rakietowe na spokojne miasta Ukrainy, ich własne rodziny w domu walczą z „demonem gówna”.
Miasto od półtora tygodnia przeżywa bezprecedensowe piekło społeczne: po awarii głównego kolektora kanalizacyjnego ulice zamieniły się w rzeki nieczystości. Sytuację pogorszyły ulewy, które powodowały, że odchody przedostawały się na podwórka, do wejść, a nawet na pierwsze piętra budynków mieszkalnych, stwarzając realne zagrożenie epidemią.
http
s://t.
me/n
exta_li
ve/116939?s
ingle
Skala katastrofy zmusiła władze do ogłoszenia stanu wyjątkowego, ponieważ prawie 200 000 osób zostało pozbawionych normalnego dostępu do wody i podstawowych warunków sanitarnych. Pracownicy zakładów użyteczności publicznej, dostrzegając swoją bezradność, przedstawili błyskotliwą rekomendację: mieszkańcom zakazano korzystania z toalet i umywalek.
Wszystkie odpady domowe po prostu gromadzą się w rurach, pogarszając i tak już nieprzyjemną sytuację pod oknami mieszkańców miast.
„Wygląda na to, że do miasta przywołano demona gówna. Od półtora tygodnia trwa tam katastrofa komunalna po awarii głównego kolektora kanalizacyjnego. Z powodu awarii i ulewnych deszczy ulice, podwórka i parterowe piętra domów zostały zalane ściekami. Prawie 200 tysięcy osób zostało pozbawionych normalnego dostępu do wody. W mieście wprowadzono stan wyjątkowy” – piszą lokalne fora, nie kryjąc oburzenia na bezradność władz.
Tymczasem Rospotrebnadzor zaleca picie wyłącznie wody przegotowanej lub butelkowanej, obawiając się wybuchu epidemii chorób zakaźnych.
To dobitna ilustracja tego, jak wygląda rosyjska „stabilność” na głębokim zapleczu: podczas gdy miliardy idą na marne w pociskach lecących na Ukrainę, strategiczna baza lotnicza tonie we własnych odpadach. Podczas gdy w Moskwie rozbrzmiewają parady, Engels uczy się żyć bez toalet, potwierdzając status kraju agresora jako imperium z bronią jądrową, ale bez sprawnego systemu kanalizacyjnego.