Chodziku kupujemy? Co Ty na te infa i podejście pod teraz linię oporu-3,43... Jestem w dużej większości kapitału na Midasie kupowanym dużo niżej i chętnie przy tym strachu część opchnę...a kupię moją ulubioną netię..
obserwacja i jeszcze raz obserwacja to w tej chwili najbezpieczniejsza opcja, mam na myśli nie tylko netię, ale i cały rynek. Jeśli mogę wyrazić swoje skromne zdanie to według mnie jeszcze nie dotknęliśmy ostatecznego dna bessy w tym cyklu.
nikt wam nie powiedział?
to ja to zrobie..narazie mina ze wzgledu na projekty darmowego internetu!
wpraqwdzie malego ale zawsze dla wiekszosci wystarczajacego a to juz powazny problem dla tzw.dostawców internetu tpsa,dialog,netia....ect
nie dziekujcie !
Darmowy internet też ktoś musi dostarczać, czyli na pewno jednym z dostawców będzie netia. Poza tym prezes netii właśnie wspiera darmowy internet, mówiąc przy tym że woda w kranie też jest za darmo, a mimo tego ludzie płacą za butelke wody ze sklepu 2 zł.
Darmowy internet bedzie tylko w duzych aglomeracjach i na predkosciach 128-256kb/s czyli bardzo niskich. To zadna rewelacja i raczej nie zagrozi rynkowi ISP.
Powiem Wam szczerze jak na spowiedzi. Bardzo poważnie zastanawiam się nad wejściem i to ile się da w Bogdankę.
Spędziłem nad prospektem trochę czasu i teraz czekam na Wasze opinie w tej sprawie.
Chodzik Księżycowy
Fundamentalnie, Bogdanka to nie jest zla inwestycja - dostarcza wegiel do elektrowni, a ceny pradu w dluzszym okresie, po likwidacji KDTow co ma/mialo miejsce, powinny skonwergowac (trudne slowo) do cen EU, a przede wszystkich niemieckich, bo tam mozliwy jest tranzyt energii (po pewnych inwestycjach).
Skoro ceny pradu bede rosly do srednich EU, to i wegiel jako surowiec powinien korzystac z tego (dostawcy obserwuja odbiorcow, ale jest rowniez walka konkurencyjna).
Jedyne ALE jakie jest to wlasnie moim zdaniem te inwestycje w tranzyt oraz kwestia budowy elektrowni atomowej. Naklad na elektrownie atomowa jest olbrzymi, ale potem cena energii jest znikoma (nawet kilkudziesieciokrotnie nizsza na GWh), co moze spowodowac brak rentownosci wiekszosci (wszystkich?) polskich kopaln, nawet tych obecnie rentownych jak Bogdanka.
Jest jeszcze aspekt wieku i koniecznosci wymiany blokow w polskich elektrowniach (co znowuz spowoduje presje jak sie wydaje na ceny bo zmniejszy sie podaz, a elektrownie szczytowo-pompowe to jednorazowe zwiekszenie podazy w black-oucie raczej niz systemowo). To moze byc dodatkowy bodziec cenowy.
Aspekt polityczny to taki, ze w cenach pradu polscy obywatele od lat subsydiuja caly Slask, (bo 80% kosztu elektrowni to wegiel) kosztem braku "niepokojow spolecznych" a kolejne populistyczne rzady boja sie ruszyc tematu prywatyzacji elektrowni na wieksza skale. To rowniez powinno utrzymac ceny wegla na pewnym poziomie.
Reasumujac, wydaje mi sie, ze trzeba zwazyc obie te opcje. Byc moze sa jeszcze jakies czynniki ktorych nie widze, to tyle fundamentalnie.
No właśnie może to robota pod Bogdankę ?
Strasznie komuś musi zależeć aby debiut był udany. Nawet nie trudno zgadnąć komu.
Pozdrawiam Chodzik Księżycowy
Zapisy na akcje do piątku i nie można się wycofać.Jak będziemy mieć wzrosty to oczywiście dużo optymistów będzie i chętnych na akcje Bogdanki.Po zapisach na akcje mamy wybory do Europarlamentu i ciekawe jak nasza bananowa giełda będzie się zachowywać po wyborach?
Chodziku,masz na myśli debiut "udany" czy udany?Jakoś nie wierzę,że komuś zależy aby debiut był dla nas,leszczy udany.
Zrozumiałem,że chodzi ci o rząd ale to już będzie po wyborach więc na czym jeszcze może im zależeć?Myślisz,że bycze nastroje będą jeszcze przez miesiąc i debiut będzie udany?A jak będziemy szukać nowego dna albo zmierzać w kierunku poprzedniego?
Cercio, sznowny Kolego
W moim mniemaniu nie stało sie nic takiego, co by mnie zmuszało do zmiany zdania.
Zauważ ze wzrosty były selektywne i nie poparte obrotami. Gdyby dzisiaj rynek w dalszym ciagu szedł w góre i obroty również musialbym zmienić zdanie. Tak sobie byślę, czy to czasem nie jest nabijanie naiwnych w butelkę.
Pozdrawiam
Chodzik Księżycowy
Dzięki,że się odezwałeś.Myślę podobnie ale chciałem wysłuchać twojego zdania.Te wczorajsze wzrosty na niskich obrotach mi nie wyglądały ciekawie.Jak pamiętasz,pisałem niedawno,że brakuje mi 5 fali w górę a dopiero potem w dół.Może właśnie to jest ta moja 5 fala?Dzisiaj przebiliśmy te 1921pkt i zaraz pokazała się podaż.Myślę,że to może być fałszywe wybicie.W każdym razie robię podobnie jak ty czyli obserwuję i czekam aż się coś wyklaruje bo ostatnio mi na żadnej spółce AT się nie sprawdza a tak samo było pod koniec hossy,dziwne ruchy,chaotyczne,nie potwierdzone niczym i zaraz był zjazd w dół.No i te wyskakiwanie w górę ostatnich, śmieciowych spółek też mi wygląda na koniec minihossy.Zobaczymy.
Obroty rzeczywiście dzisiaj nieznacznie wzrosły ale:
-dlaczego te spektakularne wzrosty są tylko na wig20?
-dlaczego dzisiaj przy takich wzrostach aż 130 spółek spadło,36 bez zmian i tylko 199 wzrosło?
-dlaczego przy takich wzrostach jak dzisiaj i wczoraj nasza złotówka się osłabiła?
-dlaczego nagle rząd ma pomysł na walkę z kryzysem?
-dlaczego nagle znalazła się szansa dla stoczni?
-dlaczego okazuje się,że nagle stopa bezrobocia spadła?
-dlaczego zapisy na akcje Bogdanki są do piątku?
Myślę,że dlatego,że mamy wybory w tym tygodniu i trawa jest malowana na zielono.Mam wrażenie,że kapitał zagraniczny zaczął opuszczać naszą giełdę gdy euro kosztowało 4,24zł a teraz pozostali tylko spekulanci,którzy ubierają naszych graczy w longi na kontraktach na wig20.Zobaczymy w przyszłym tygodniu co będzie dalej.Nie ma nieomylnych !!!
Chodziku wolę NWR niż Bogadnkę, bo też myślę że po wyborach będzie zwała i jakby co to można wyskoczyć, a Bogdanka ma odległy debiut jak na taką niepewną sytuację. Poza tym Cercio zastanawiają mnie wzrosty nie tylko u nas, ale to może być ostatni podryg tegorocznego odreagowania.Pozdrawiam
Jeśli chodzi o te wzrosty na parkietach to przecież te dodrukowane miliardy dolarów trzeba przecież wywieźć z USA i nakręcić kolejne bańki mydlane,które niedługo pękną.Według mnie wygląda to tak: za dodrukowane dolary kupowane są akcje na rynkach wschodzących,które się sprzedaje leszczom na górce a za sprzedane akcje kupuje się coś innego,byle nie bezwartościowe dolary np euro.W ten sposób dolary znajdują się w skarpetkach i materacach emerytów,drobnych ciułaczy i może nawet OFE.Dolary spadną na łeb i kiedy będą już miały wartość farby drukarskiej to się okaże,że w USA jest najtańsza siła robocza i ich produkty staną się konkurencją dla Chin.Spadnie bezrobocie,ruszy gospodarka bo nie będą nadążać z produkcją.Kto na tym straci?Jak zwykle ci co kupowali dolary na górce oraz ci co kupowali akcje na górce.Może się mylę ale takie są moje odczucia.Nie wierzę w to aby ci co rządzą światem dopuścili do katastrofy gospodarki USA.Wydymają nas bez mydła.
Panowie,a co myślicie o tym?
http://www.analiza-gieldowa.pl/index.php?option=com_simplestforum&view=postlist&topic=true&forumId=18&parentId=4506&Itemid=57
Zgodnie z zaleceniem Związku Banków Polskich i Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych przekazujemy Państwu niniejszy komunikat.
Informujemy, że w związku z dokonywaniem międzynarodowych transferów pieniężnych za pośrednictwem Stowarzyszenia na Rzecz Międzynarodowej Telekomunikacji Finansowej (SWIFT), dostęp do danych osobowych może mieć administracja rządowa Stanów Zjednoczonych. Władze amerykańskie zobowiązały się do wykorzystywania danych osobowych pozyskiwanych ze SWIFT, wyłącznie w celu walki z terroryzmem, z poszanowaniem gwarancji przewidzianych przez europejski system ochrony danych osobowych wyrażony w Dyrektywie 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 24 października 1995r. w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu danych.
Środa, 20 maja 2009
Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, minister skarbu zabrał, to co górnicy z Łęcznej wypracowali w roku ubiegłym. Chodzi aż o 2/3 ze 112 milionów złotych.
Pieniądze te zamiast na rozwój zakładu trafią do kasy państwa. Tymczasem "Bogdanka" szykuje się do wejścia na giełdę i każda złotówka jest potrzebna - mówi działacz związkowy Józef Przybysz. Związkowcy chcą wysłać pismo do premiera i ministra skarbu z prośbą, aby zastanowili się jeszcze raz nad swoim postępowaniem wobec najlepszej kopalni węgla kamiennego w Polsce. Obiecują jednak, że nie będą podejmować żadnych akcji w obronie swych pieniędzy, by nie zrazić inwestorów giełdowych.
Zdaniem Przybysza, działania rządu godzą w plany rozwojowe spółki. Tymczasem jeszcze w kwietniu minister skarbu i premier zapewniali, że w pełni je popierają.
Cercio dobrze ujął, to co się rozgrywa obecnie (tylko prawie nikt o tym nie pisze, poza wzmiankach na economist.com oraz portalu mises.pl
Natomiast całą grę "wielkich" w mediach dobrze wyrażono na:
http://tomekprzybycien.blox.pl/2009/06/Wybilo-gora-SP-500.html
A mianowicie:
"Najwieksi animatorzy spekulacyjni swiata Goldman Sachs z JP Morganem przy 1250-1300 pkt podjeli decyzje- wchodzimy w longi na wszystkich rynkach swiata glownie wschodzacych, po tej decyzji uruchomiono gigantyczna machine medialna o zblizajacym sie koncu recesji, Bloomberg dal sygnal mniejszym agencja i pociag ruszyl, ktory jedzie do dzis (do polowy lutego Goldman z JP Morganem i bracmi byl na krotkich, wtedy machina medialna produkowala dziennie kilkaset pesymistycznych komentarzy, ze idzie armagedon). Ciagle sluchacie mediow i analitykow w podejmowaniu decyzji o kupnie, sprzedazy, to jakas paranoja jest, analityk, ktory jest zawsze na kogos uslugach karze kupowac np. BZWBK, po chwili BZWBK +10% wszyscy rozkaz wykonali, za tydzien obniza prognozy jakies spolki i karze sprzedac, spolka po chwili -15%, rozkaz wykonany. Ciagle powtarzam, to sie nigdy nie skonczy, ten biznes ciagle bedzie trwal, zawsze bedziecie sluchac szumu medialnego przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych, a rekomendujacy zawsze przed puszczeniem rekomendacji bedzie predzej zajmowal pozycje tak jak to robi Goldman Sachs czy JP Morgan Chase, i zarabial bez zadnego ryzyka. Goldman ma Bloomberga i rzadzi na swiecie, a na naszym malym podworku rzadzi Parkiet i PB. Czy Parkiet podtrzymuje swoje prognozy, ktore plodzil przez prawie 2 lata, ze S&P500 zleci na 400 pkt a wig20 na 1000 pkt?? Bo zauwazylem, ze od dwoch miesiecy calkowicie zmienili nute, i dlatego pytam czy tamto co pisali przez dwa lata nadal obowiazuje czy obowiazuje ta nowa teoria o dzikiej hossie?"
Giełdy zostały wymyślone po to aby wielcy tego świata wyciągali od drobnych pieniądze.To jest tak jakbyś grał z kimś w pokera a za tobą było wielkie lustro aby twój przeciwnik wiedział jakie masz karty.Wcale bym się nie zdziwił gdyby mieli wgląd do naszych kont i wiedzieli na jakich pozycjach siedzi drobnica.
Inaczej to można ująć. Czym są akcje? Papiery wartościowe a w zasadzie to pewna część majątku spółki dająca określone prawa korporacyjne (możliwość decydowania o spółce) oraz wyrażające pewną wartość majątkową. Najlepsze jest to, że wprowadzone do obrotu istotnie odrywają się od swojej wartości związanej z majątkiem spółki (ułamkiem jego wartości) i żyją własnym życiem. Nie bez kozery mówi się, że akcje są warte tyle, ile ktoś jest gotów za nie zapłacić. Zobacz sobie na takie spółki jak Atlantis, których akcjami handluje się w granicach 2 złotych, choć spółka istnieje wyłącznie na papierze i sieje jak na razie plotki o wielkich biznesach. To w skali mikro.
W skali makro takim atlantisem może być cały parkiet. Zawsze ci, którzy wiedzą jak się rynek zachowa albo mają tyle środków by nim pokierować mają przewagę nad "leszczami" (inwestorami, którzy mogą tylko przypuszczać jak kurs się zachowa). Terminologia wędkarska jest jak najbardziej trafna, bowiem puszczanie komentarzy w rynek od tzw. "analityków" oraz wydawanie tzw. "rekomendacji" dezorientuje inwestorów "leszczy" jak sypanie zanęty rybom. Przypomnij sobie słynną wycenę lotosu. Ktoś nieźle na tym zarobił. To tylko jeden z przykładów.