Mam trochę wolnej gotówki. Planowałam córce kupić samochód (kończy 21 lat). Tzn. planuję nadal, nawet w dwóch salonach jestem już po wstępnych rozmowach. Ale… korci mnie dokupienie UltG. Stoję na rozstaju trzech dróg:
1) Kupić za całość gotówki UltG, a zakup samochodu dla córki przełożyć na później.
2) Kupić córce inny samochód, tańszy, może nawet używany, a resztę włożyć w UltG.
3) Kupić samochód, nie dokupować UltG.
Doświadczenie (zarówno zawodowe i osobiste) podpowiada drogę nr 1.
Zdrowy rozsądek podpowiada drogę nr 2.
Matczyna miłość podpowiada drogę nr 3.
A co podpowiada bankierowa społeczność, znana z tego, że wie wszystko najlepiej?
Pani Beato, lojalność wobec prezesa Matiego jest najwyższa wartością na tym forum. Wybór jest jasny. A córka jak sama odłoży na samochód to bardziej doceni.
Pozdrawiam.
Dobrze mieć takie dylematy. Niestety raczej nie będę obiektywny, ale jeśli doświadczenie, zwłaszcza zawodowe tak Pani podpowiada to może warto posłuchać...
Dobra ściema nigdy nie jest zła. Opcja nr 4 Córka jest dorosła niech znajdzie sobie księcia z super furą...mama kupi sobie ulg za wszystko. I wszyscy będą szczęśliwi i bogaci jak w brazylijskiej telenoweli.
Ludzie zamozni czesto popelniaja ten sam blad i 'obdarowywuja' swoje dzieci co pozniej wcale im nie pomaga. Najlepsze co mozna im dac to wiedze jak zarabiac i oszczedzac. Potem same sobie poradza, a kto sam dorabia sie ten inaczej patrzy na pieniadze.
Ludzie w internetach często popełniają ten sam błąd, że na podstawie kilkunastu zdań są w stanie ocenić całe życie drugiej osoby. Jaką masz wiedzę na temat stopnia wiedzy moich dzieci w zakresie zarabiania i oszczędzania? Skąd wiesz co one robią w życiu? Skąd wiesz co ja robię w życiu? Skąd wiesz w jaki sposób ja sobie radzę i w jaki sposób radzą sobie moje dzieci? Na jakiej podstawie osądzasz/oceniasz/sugerujesz, że ja się sama lub nie sama dorabiam/dorobiłam lub że moje dzieci dorabiają się moim kosztem - tak rozumiem tę aluzję. Gościu, szambo wiesz, więc daruj sobie takie mądrości.
I dokładnie to właśnie Pani zrobiła wyciągając daleko idące wnioski po moich 3 zdaniach. W mojej wypowiedzi nie było żadnych aluzji, sugestii czy innej emocjonalnych wycieczek, a raczej dosyć ważne (moim zdaniem) przemyślenie Jeśli tak szybko się Pani najeża i przechodzi na chamski ton bez większego zastanowienia się nad odpowiedzią to za dużo Pani tutaj nie znajdzie. Pozdrawiam
Co za dyrdymały. Niech pani lepiej napisze dlaczego chce pani kupić Ulg. To będzie prawdziwa wiarygodna opowieść. A tak to wychodzi pani Beatko na zwykłego bardziej subtelnego naganiacza. Jestem za tym żeby ulg rosło ale czy takie obnażanie życiowe nie mija się z celem na tym forum. Proszę sobie też odpowiedzieć na pytanie ile pani traci na aucie po opuszczeniu salonu. A ile pani "traci" po zakupie ulg? Radzę w takim razie podjąć decyzję z dorosłą córką a nie z nami na forum
Nie wiem czemu pani Beata tak się zdenerwowała. Jak na te forum dostała bardzo mądre rady i przy okazji dowcipne , uśmiałem się :-))). Decyzję musi podjąć sama. Też nie jestem za kupowaniem drogich aut i mieszkań dzieciom, bo wtedy trudniej jest im docenić to co dostali. Niemniej jednak sam pamiętam jak dostałem od ojca w prezencie mocno używane Uno i dla kogoś kto zaczyna to stare auto może bardzo pomóc w życiu na start. Jednakże nowe auto... Hmm słaba inwestycja, po roku spadek wartości min. 30%.
Czytajmy ze zrozumieniem. Mam trzy opcje: kupić za 100% UltG, kupić za częśc UltG, nie kupować UltG w ogóle. Czyli na co „naganiam“, bo się gubię. Na kupowanie czy na nie kupowanie?
Zawiodłam się na tej dyskusji. Głównie amatorzy, dyletanci, zakompleksieni i zboczeni. W całej dyskusji padły trzy rozsądne zdania. Dosłownie trzy.
EOT
Pani Beatka pyta się na trolowym forum co zrobić ze swoimi pieniędzmi. Później natomiast wywnioskowała, że wszyscy są głupi.
Krótka historia, a tyle można się z niej nauczyć.