REKLAMA
TYLKO U NAS

Wałęsa: Te wybory to porażka Polski

2014-05-26 10:48
publikacja
2014-05-26 10:48

"Te wybory to jednak porażka Polski, nie wybraliśmy dobrze" tak Lech Wałęsa mówi o wczorajszych wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Były prezydent zdegustowany jest przede wszystkim niską frekwencją. Jego zdaniem wybory nie powinny być uznane, jeśli frekwencja wynosi mniej niż 50 procent.

Lech Wałęsa bardzo źle przyjął informację o mandatach poselskich dla partii Janusza Korwin-Mikkego. Jak podkreślił "będzie wstyd wyjeżdżać za granicę". Dodał, że on sam również na tym straci, bo będzie musiał się tłumaczyć z "popisów" członków Nowej Prawicy.


REPORTER/EASTNEWS

Były prezedent spodziewał się co najmniej 50 procentowej frekwencji. Niska powoduje, że do Parlamentu Europejskiego weszli tacy ludzie jak Korwin-Mikke. A to polityczny folklor, mówił dziś dziennikarzom Lech Wałęsa.

IAR/Anna Rębas/ Radio Gdańsk/buch/esz/gaj

Źródło:IAR
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (38)

dodaj komentarz
~dr Zaraza
ciekawe jaka by byla Polska, gdyby byla wolna, demokratyczna, wolna światopogladowo, nie feudalna i gdyby polsłów wybierano w okregach jednomandatowych?
~bolo
Bolek sam jesteś porażką Polski.
~Adam
Unia Europejska buduje drogi http://www.almoc.pl/img.php?id=1920 za nasze podatki.
~ja
Widać Wałęsa nie lubi cynamonu.
~lel
Lechu ma prawo być zirytowany. Żaden z tych prawicowych gamoni nie poprosił go o jakiś honorowy patronat. Choćby o wspólne zdjęcie. Ja na przykład się dziwię, że taki Ziobro odchodząc z PISU nie przeprosił za Kaczyńskiego. Gowin nie musiał tego robić bo PO tak się nie zhańbił. Pozdrawiam tych którzy żyli w 1980-81, ale zapomnieli jak było.
~radons
Prezydent podważa wyniki wyborów?
~bolek
to porażka takich głu....oli jak wałęsa tusek rostowski i innych z bandy czworga
~ziutek
Tak, tak, konfident Bolek sam obalił komunizm :D . ON BYŁ TYLKO PIONKIEM transformacji, przepoczwarzenia. Ach.. Gdyby nie Bolek, gdyby nie ustawka, byłaby nędza i załamka. Tymczasem gdybym ja był TW, KO, czy innym oficerem bezpieki, to bez wątpienia również czułbym bezgraniczną wrogość wobec człowieka pragnącego mnie osądzić, a doświadczając Tak, tak, konfident Bolek sam obalił komunizm :D . ON BYŁ TYLKO PIONKIEM transformacji, przepoczwarzenia. Ach.. Gdyby nie Bolek, gdyby nie ustawka, byłaby nędza i załamka. Tymczasem gdybym ja był TW, KO, czy innym oficerem bezpieki, to bez wątpienia również czułbym bezgraniczną wrogość wobec człowieka pragnącego mnie osądzić, a doświadczając jego powrotu również niepokój, może strach (właściwie przed czym, kiedy prawie wszystko stracone). Wyzywając wroga od planktonu, oszołoma dodawałbym sobie tak otuchy, jak i jakieś pozornej wielkości. Jak człowiek, który sam nieodwracalnie upadł na samo dno politycznej popularności może mówić o zdobywającym niezaprzeczalne i niepomijalne poparcie, że należy do planktonu. Przyzwyczaiłem się do megalomańsko-buraczanego, prostackiego jednym słowem, stylu pana Wałęsy. Na tę chwilę tego typu wypowiedzi byłego - o zgrozo - prezydenta tylko mnie śmieszą. Nie czuję wstrętu, zażenowania, wściekłości. A z tych głównie powodów unikam wypowiedzi współczesnych (nawet jeszcze bardziej bezczelnych) okrągłostołowców, czy ich środowiska. Jako nastolatek jeszcze bez prawa głosu popierałem kandydaturę pana TW Bolka na drugą kadencję. Cztery lata wcześniej, jako dzieciak ubolewałem nad faktem porażki pana Dikmana :/ Zapominając o bohaterach "Nocnej Zmiany" zdarzyło mi się aż dwa razy oddać głos na pana TW Oskara "panowie! policzmy głosy!". Od czasu gdy sobie przypomniałem, zostałem betonowym wyborcą JKM. Koło gimnazjów tylko przechodziłem, lub przejeżdżałem. Nie podoba mi się niska frekwencja (choć sam byłem po raz pierwszy, jak zwykle zamanifestować), ciągłe głosowanie ludzi na magdalenkowsko-okrągłostołowy układ, bezczelne pajacowanie tychże zdrajców. Nie zamierzam przed ludźmi wylewać tych żali. Jest jak jest. Nadzieja w najmłodszym pokoleniu, nie zindoktrynowanym mitem zmiany ustroju, mentalności itp. Panu Wałęsie chyba się nie podoba, że mit Jego osoby dobiega końca, a Jemu samemu grozi spotkanie z prawdą i twarde lądowanie. A swego czasu była szansa na wyjście z twarzą. Obawiam się, że w tym przypadku ranga osobistości (plecy?) była zbyt mała, żeby kierować się zasadą "nigdy do niczego nie nie przyznawaj". Z drugiej strony co w dzisiejszym świecie znaczą honor, czy godność, pomijając już komunistyczne powiązania, socjalistyczne, lewicowe poglądy. Niestety.
~znawca
zamilczcie żałośni frustraci. Wałęsa był, jest i będzie jednym z największych polaków.
Gdyby nie on to byście teraz wp***dalali trawę jak w Korei a komputer mówili na kalkulator.

Powiązane: Wybory do Parlamentu Europejskiego 2014

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki