REKLAMA
TYLKO U NAS

W jakich budynkach mieszkają Polacy

2016-08-02 14:46
publikacja
2016-08-02 14:46
W jakich budynkach mieszkają Polacy
W jakich budynkach mieszkają Polacy
/ YAY Foto

58 proc. obywateli Unii Europejskiej mieszka w domach, a 42 proc. w mieszkaniach. Polska to pod tym względem przeciętny kraj, proporcje są bardzo podobne. Ale np. w Irlandii 93 proc. osób mieszka w domu, za to dwóch na trzech Hiszpanów żyje w bloku – wynika z danych Eurostatu.

Od niemal dziesięciu lat systematycznie rośnie odsetek Polaków mieszkających w domach. W 2006 r. było to 49,7 proc., a 2014 zaś już 55,2 proc., przy czym każdego roku wartość ta jest większa. Zdecydowanie częściej Polacy mieszkają w domach wolnostojących (91 proc. domów) niż szeregowcach lub bliźniakach.

Z danych Eurostatu można tez wyciągnąć wnioski o strukturze zabudowy wielorodzinnej. Spośród Polaków mieszkających w tego typu nieruchomościach, prawie 80 proc. osób mieszka w budynkach, w których jest 10 lub więcej mieszkań. Wartość ta powoli rośnie. W 2006 r. było to 77,8 proc., a w 2014 r. – już 79,6 proc. Jest to związane z aktywnością deweloperów chętniej budujących większe budynki.

Polskie mieszkalnictwo na tle Unii Europejskiej

W 2014 r. czterech na dziesięciu obywateli Unii Europejskiej mieszkało w mieszkaniach, co czwarty żył w bliźniaku lub szeregowcu, a co trzeci – w domu wolnostojącym. Poszczególne kraje mają swoją charakterystykę jeśli chodzi o to, w jaki sposób mieszkają ich obywatele. Zdecydowanie najwięcej osób mieszka w domach na Wyspach Brytyjskich. W Irlandii odsetek ten wynosi 92,8 proc., a w Wielkiej Brytanii 84,7 proc. Spory odsetek obywateli żyje w ten sposób także w Norwegii (82 proc. – wprawdzie ta do UE nie należy, ale w danych Eurostatu jest uwzględniana) i Chorwacji (80,8 proc.).

Co ciekawe jednak, 90 proc. Chorwatów mieszkających w domach mieszka w budynku wolnostojącym, a w Wielkiej Brytanii jest to tylko 29 proc. A to i tak nie są rekordowe wyniki raportowane przez Eurostat. W budynkach wolnostojących żyje zaledwie 11 proc. Maltańczyków i aż 97 proc. Rumunów mieszkających w domach.

W jakich budynkach żyją mieszkańcy wybranych krajów europejskich

Kraj

Dom

Dom wolnostojący

Bliźniak lub szeregowiec

Mieszkanie

Austria

54,9%

47,8%

7,2%

44,0%

Belgia

77,6%

36,7%

40,9%

22,0%

Bułgaria

56,0%

44,8%

11,1%

43,7%

Chorwacja

80,8%

72,6%

8,1%

19,1%

Cypr

72,7%

47,6%

25,0%

26,0%

Czechy

46,7%

36,6%

10,1%

52,8%

Dania

68,3%

56,7%

11,5%

31,0%

Estonia

36,8%

32,0%

4,8%

62,7%

Finlandia

65,9%

46,3%

19,6%

33,7%

Francja

68,7%

45,1%

23,6%

31,2%

Grecja

43,1%

32,9%

10,2%

56,9%

Hiszpania

33,1%

13,4%

19,7%

66,5%

Holandia

76,9%

15,8%

61,2%

19,2%

Irlandia

92,8%

40,3%

52,5%

7,0%

Islandia

54,3%

35,2%

19,1%

45,2%

Litwa

41,4%

36,1%

5,3%

58,4%

Luksemburg

65,3%

37,5%

27,8%

34,0%

Łotwa

34,8%

31,4%

3,4%

65,1%

Malta

47,1%

5,4%

41,7%

52,6%

Niemcy

42,1%

26,6%

15,5%

56,7%

Norwegia

82,0%

62,4%

19,6%

16,4%

Polska

55,2%

50,2%

5,1%

44,7%

Portugalia

54,9%

37,6%

17,3%

45,0%

Rumunia

62,0%

60,0%

2,0%

38,0%

Słowacja

49,4%

47,6%

1,8%

50,3%

Słowenia

70,3%

65,4%

4,9%

29,4%

Szwajcaria

36,9%

24,4%

12,6%

60,1%

Szwecja

58,0%

48,8%

9,2%

40,9%

Węgry

66,9%

61,8%

5,1%

32,7%

Wielka Brytania

84,7%

24,7%

60,0%

14,4%

Włochy

48,9%

21,2%

27,6%

50,8%

Unia Europejska

57,7%

33,7%

24,0%

41,7%

Źródło: obliczenia Home Broker, na podst. danych Eurostatu za 2014 r.

Z kolei największa część populacji mieszka w mieszkaniach w Estonii (62,7 proc.), Łotwie (65,1 proc.) oraz Hiszpanii (66,5 proc.). Najbardziej kameralna zabudowa występuje na Malcie, gdzie 90 proc. spośród mieszkających w bloku, mieszka w budynku z mniej niż 10 lokalami. Odwrotnie jest w krajach bałtyckich (Litwa, Łotwa i Estonia) oraz w Bułgarii. Tam 87-89 proc. mieszkańców bloków mieszka w budynkach wielorodzinnych z ponad 10 lokalami.

Marcin Krasoń

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (31)

dodaj komentarz
~Wielblad13
dołączę się do dyskusji dom vs mieszkanie
mam mieszkanie z garażem w samym centrum i dom bliźniak może z kilometr dalej w linii prostej...
odpadają więc kwestie związane z codziennym dojazdem ale markety są już znacznie dalej od domu niż od mieszkania przyznam że nigdy wcześniej nie zwróciłbym nawet na to uwagi ;) to i to miasto
dołączę się do dyskusji dom vs mieszkanie
mam mieszkanie z garażem w samym centrum i dom bliźniak może z kilometr dalej w linii prostej...
odpadają więc kwestie związane z codziennym dojazdem ale markety są już znacznie dalej od domu niż od mieszkania przyznam że nigdy wcześniej nie zwróciłbym nawet na to uwagi ;) to i to miasto a jednak upierdliwe jest tych set metrów dalej choć przyznam że zapewne można znaleźć dom blisko sklepu ale to jednostki generalnie łatwiej z mieszkania pieszo do sklepu...
dotyczy to również innych celów (typu szkoła bank itd.) ale moim zdaniem tu te "sto metrów" nie robi różnicy...
teraz koszty... w dłuższym terminie jakby nie liczyć dom kosztuje zdecydowanie więcej !!! owszem można mieszkać w domu i w niego nie inwestować a na końcu dom umiera z nami bądź nawet już przed nami co wcale nie jest jakimś jednostkowym przypadkiem ( ilość domów do kapitalnego remontu jest wg mnie przerażająca ;) ) zazwyczaj tacy ludzie najgłośniej mówią o tym że domy ich są tańsze od mieszkania ;)
mieszkanie mam tzw "bezczynszowe" czyli nowe developerskie... czynsz niski ale ogrzewanie własne gazowe... z czynszu tracę bezpowrotnie tylko opłaty związane z kosztem zarządzania wspólnotą ale to jest tylko parędziesiąt zł miesięcznie !!! za te pieniądze nie znajdę nikogo kto doglądałby mi dom czy też sprzątał tylko drogę dojścia do drzwi wejściowych o koszeniu trawy i innych zabiegach utrzymaniowych nie wspominając... warto moim zdaniem zapłacić tych parę dych za święty spokój... za to dom jest znacznie droższy w kwestii ogrzewania !!! przeliczając nawet koszt całkowity na metry !!! cały czynsz za mieszkanie przy tym blednie ;) z kwestią ogrzewania wiąże się niestety strasznie zadymienie okolicy :( co z paneli słonecznych i pompy ciepła skoro sąsiad regularnie pali śmieci ? i to nie jeden !!! w naszym kraju niestety osiedla domków jednorodzinnych to punktowe spalarnie śmieci :( w mieszkaniu ten problem prawie nie istnieje choć mogłem się domyślać że jak czasem zawiało smrodem to właśnie z domków ;) spalanie śmieci i opału niskiej jakości w piecach z tamtej epoki to nasza narodowa porażka !!!! to na prawdę bardzo duży problem !!! dziwię się że tak mało się z tym zrobi... przyznaję że problem ten w mniejszym stopniu dotyczy nowych osiedli domków jednorodzinnych ale nowe osiedle w centrum miasta ?
zaletą domu może być przydomowa działka jednak mieszkanie też "może ją mieć" tyle że np. nad jeziorem zamiast przebywać w mieście... teoretycznie dom również może taką działką "posiadać" ale nakłady własnej pracy rosną wtedy bardzo mocno...
zalety domu to mniejszy kontakt z sąsiadem przez ścianę (nawet w domu wolnostojącym) czyli większa kontrola nad hałasem do tego większa przestrzeń mieszkalna bo ciężko o mieszkanie o podobnym metrażu choć trzeba przyznać że metry mieszkania są po prostu większe ;) w domu te metry uciekają jak szalone ;) także swoboda w zarządzaniu własnością ;) np. chcesz zmienić eleweację ? to to możesz sobie zrobić jakieś przebudowy rozbudowy itd. co w mieszkaniu często jest po prostu niemożliwe ! ale tu kryje się pułapka ;) koszty !!!!! mury przyjmą każdą kwotę chcesz wydać milion na remoncik ? nie ma żadnego z tym problemu ;)
~Spod-miasta
Od roku mieszkam z rodziną w domu. Odwiedziłem ostatnio znajomych którzy mają "apartament" 60m2 z loggią. Czułem się klaustrofobicznie jak uwięziony w klatce. Jeśli mieszkanie to minimum 90m2 (rodzina 2+2).
Brakuje głównie swobody i wolności. W domu mogę na bosaka przejść się po ogrodzie w przysłowiowych "gaciach"
Od roku mieszkam z rodziną w domu. Odwiedziłem ostatnio znajomych którzy mają "apartament" 60m2 z loggią. Czułem się klaustrofobicznie jak uwięziony w klatce. Jeśli mieszkanie to minimum 90m2 (rodzina 2+2).
Brakuje głównie swobody i wolności. W domu mogę na bosaka przejść się po ogrodzie w przysłowiowych "gaciach" i wrócić bo akurat coś fajnego leci w TV. W bloku każde wyjście na zewnątrz to ceremonia. Rowery stoją przed domem i poprostu bierzemy je i jedziemy. W mieszkaniu po wytaszczeniu 2óch z piwnicy już miałem dosyć. Fobia czy samochód i drzwi domu są zamknięte nie istnieje. Mogę spokojnie posprzątać samochód. Rano do śniadania zrywamy zieleninę z ogródka, wspaniała sprawa. Z sąsiadami mam lepszy kontakt niż w bloku gdzie jesteś anonimowy. W mojej okolicy każdy się zna. Jest miejsce dla posiadania zwierzaka. Poza tym cisza i spokój,. Brak hałasu ulicy - to działa jak detoks.

Dojazd: wydłużony w sumie o 2x10 minut dziennie. Dzieci uczą się w mieście i wyrzucam je po drodze do pracy. Mieszkając w mieszkaniu i tak musiałem je podwozić. Jeśli ktoś musiałby wiele razy pokonywać trasę dom - miasto to faktycznie byłby to problem. Nie muszę szukać wolnego miejsca na parkingu co zawsze zabierało kilka minut.

Sklepy: zakupy robimy po pracy w mieście i większe raz na tydzień. więc nie odczułem żadnej różnicy . Na plus jest to, że nie muszę taszczyć ich na 3 piętro.

Każdy ma swój pokój to chyba jeden z większych plusów. Chociaż najważniejszy jest ogród w którym życie trwa każdego dnia po pracy przez 6 miesięcy w roku.

Koszta: zależy kto posiada jaką technologie, przy eko rozwiązaniach można zejść do 150zł na miesiąc, jest to bezobsługowe (pompa ciepła, fotowoltaika itp).

Palone śmieci: ja nie uświadczyłem ale są osiedla gdzie faktycznie jest to problem.

Prawdopodobnie kiedyś zachce się nam wrócić do miasta z jakichś ważnych powodów. Ale w tym momencie sobie tego nie wyobrażamy.
~Wielblad13 odpowiada ~Spod-miasta
rozwijasz temat na mieszkanie w mieście a pod miastem...
przede wszystkim nie jest to rozwiązanie dla wszystkich ;) bo jesteś obciążeniem takim wręcz pasożytem dla miasta ;) gdyby tak postąpiła większość to nie mielibyście po co jechać do miasta ;) do kosztów musisz doliczyć koszty samochodów raz że zazwyczaj jest ich więcej
rozwijasz temat na mieszkanie w mieście a pod miastem...
przede wszystkim nie jest to rozwiązanie dla wszystkich ;) bo jesteś obciążeniem takim wręcz pasożytem dla miasta ;) gdyby tak postąpiła większość to nie mielibyście po co jechać do miasta ;) do kosztów musisz doliczyć koszty samochodów raz że zazwyczaj jest ich więcej a dwa więcej się z nich korzysta... to nie są wcale tak małe koszty !!! wsiowi mieszkańcy miasta często je ukrywają ;) bądź zwyczajnie nie zdają sobie sprawy z ich istnienia...
co do hałasu ulicy to jest on w całym mieście w jednym miejscu mniejszy w drugim większy dotyczy to mieszkań i domków... mieszkanie na wsi po części redukuje ten hałas ale nie zapominaj że człowiek mieszkający na wsi a żyjący w mieście potrafi spędzić co najmniej 2 godziny w samochodzie dodatkowo !!!! załatwiając wszelakie sprawy swoje i rodziny... mówienie o 10 minutach dłużej jest zwyczajnym nadużyciem ;) co oczywiście nie znaczy że w mieście człowiek nie może nadużywać samochodu !!!
piszesz że przez 6 miesięcy korzystasz z działki przydomowej... wątpię w te 6 miesięcy no ale niech będzie i cały rok z przerwami ;) ale czy nie lepiej wówczas mieć mieszkanie w mieście i dom w cennej przyrodniczo okolicy np. lasy i jezioro ? dom niestety wymaga dużo większego zaangażowania i trudniej zadbać o drugi ! mieszkanie jest tu lepszym rozwiązaniem ;) gdy pogoda jest kiepska mieszkamy w mieście a gdy jest ładnie to korzystamy z przyrody mimo większej odległości można zamieszkać w okresie letnim w takim domu i codziennie odwiedzać las czy też jezioro... można owszem mieć tylko jeden taki dom ale niestety w wielu miastach taka okolica jest całkiem daleko...
zastanawia mnie w jakim ty miejscu miasta mieszkałeś że musiałeś podwozić dzieci do szkoły ? u mnie w mieście jakoś mi trudno sobie wyobrazić z którego miejsca trudno dojść do szkoły... no chyba że szalony developer wybuduje dom wielorodzinny w polu ;)
eko rozwiązania są drogie i bez systemu dopłat nieopłacalne więc co z tego że zejdziesz do 150 zł skoro zapłacisz za to parędziesiąt tyś zł które nie ma szans na spłatę podczas przewidywanego życia technicznego instalacji... dlatego ludzie kupują tanie piece na tani opał i często niestety palą tam także śmieci choć nawet bez nich ich kominy nieźle kopcą... nie da się nie zauważyć tego problemu z domku jednorodzinnego... o ile z perspektywy mieszkania nie jest to takie oczywiste o tyle z domku widać jak sąsiedzi trują okolicę... oczywiście gdy ktoś ma domek na uboczu to również nie zauważy nawet gdy sam to robi ;)
w mieszkaniu przestrzeń prywatna jest ograniczona murami a w domku w większości przypadków również no chyba że nie przeszkadza ci że ktoś ogląda cię w gaciach a wówczas w mieście możesz robić podobnie... z własnych obserwacji za to zauważam że wsiowi to mają probrem wybrać się do miasta ;) ja coś ściągam z wieszka i wychodzę a oni szykują się jak do kościoła ;)

można narzekać na miasto ale powinniśmy o nie dbać bo inaczej z miastem zniknie nasz dobrobyt !!! no chyba że naiwnie myślisz że wiocha zapewni ci pracę naukę kulturę usługi i handel... jedyną zaletą niestety mieszkania na wsi jest łażenie z gaciach w koło domu... resztę zapewni ci miasto choć na pewno drożej (duża działka z dużym domem możliwa jest także w mieście)
~Marek
W domach mieszkają ci co lubią ten klimat grzebanie w zimie odśnieżanie koszenie trawnika remonty no i długie dojazdy. Lepsze mieszkanie w mieście niż dom na za...piu.
~keraM
Myślę, że poza sraniem, jedzeniem i oglądaniem TV fajnie jest czasem skosić trawę i mieć satysfakcję z dobrze utrzymanego ogrodu w którym się wypoczywa.
~z_bliźniaka odpowiada ~keraM
100/10 :D
~Marek odpowiada ~keraM
Już pisałem niektórych to nie bawi grzebanie w ziemi i wąchanie kwiatków, w okolicach takich domków czuć przeważnie zapach palonych śmieci, rozumiem że czas na ogródek masz tylko w weekendy bo na tygodniu reszta czasu zajmuje ci praca i dojazd do niej.
~Marek odpowiada ~Marek
Zapomniałem dopisać oprócz kwiatków czuć zapach palonych śmieci i szamba
~ojtaojtam odpowiada ~Marek
A jak z bloków wyrzucasz śmieci to zapewne w altance pachnie fiołkami?
~Piotruś odpowiada ~Marek
Mieszkania w blokach są ogrzewane najczystszą energią powstającą z machania skrzydłami przez anioł, a nieczystości się same utylizują. :)

Powiązane: Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki