REKLAMA
TYLKO U NAS

Upadłość konsumencka

2008-07-22 06:09
publikacja
2008-07-22 06:09

Wiele osób czeka na wprowadzenie w naszym kraju możliwości ogłoszenia upadłości przez osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej. Dałoby to szansę szeregu zadłużonym rodzinom na zerwanie ze starymi długami i rozpoczęcie życia z „czystą kartą”. Rządowy projekt wprowadzenia tzw. upadłości konsumenckiej przewiduje, że taką szansę dostaną osoby, które stały się niewypłacalne wskutek wyjątkowych i niezależnych od nich okoliczności.


Oddłużenie nie dla wszystkich

Obecnie z możliwości ogłoszenia upadłości, a tym samym zerwania ze starymi długami mogą skorzystać przedsiębiorcy. W naszym systemie prawnym nie ma upadłości konsumenckiej, która dawałaby szansę na odcięcie się od starych długów osobom fizycznym nieprowadzącym działalności gospodarczej. Ma się to zmienić, bo rząd skierował do Sejmu projekt ustawy zmieniającej prawo upadłościowe.

Oddłużenie to przywilej dla dłużnika, musi stanowić wyjątek, a nie regułę, a dłużnik powinien w maksymalnym stopniu spłacić swoich wierzycieli - to podstawowe założenia projektu. Dlatego postępowanie upadłościowe będzie mogło być prowadzone tylko wobec takich osób niebędących przedsiębiorcami, które zostały niewypłacalne na skutek wyjątkowych i niezależnych od nich okoliczności. Jeśli dłużnik zaciągał zobowiązania będąc niewypłacalnym lub doszło do rozwiązania stosunku pracy z dłużnikiem z przyczyn leżących po jego stronie lub za jego zgodą, to wniosek o ogłoszenie upadłości zostanie oddalony.

Projekt przewiduje, że okres pomiędzy kolejnymi oddłużeniami nie będzie mógł być krótszy niż dziesięć lat.


Czysta karta po pięciu latach spłaty

Kiedy majątek zadłużonej osoby zostanie spieniężony (tzw. likwidacja masy upadłości), uzyskane w ten sposób kwoty zostaną rozdysponowane między wierzycieli. Długi, na których spłatę nie starczyło środków nie będą w tym momencie jeszcze umarzane. Trzeba będzie je nadal spłacać - ale maksymalnie przez pięć lat. Plan spłat tych wierzytelności wydawać będzie sąd. Określi w nim, w jakim zakresie i w jakim czasie, nie dłuższym niż pięć lat, upadły obowiązany będzie je spłacić oraz jaka część zobowiązań upadłego, po wykonaniu planu, zostanie umorzona. Zakres spłat zależeć będzie od możliwości zarobkowych dłużnika, wysokości niespłaconych wierzytelności i realności ich uregulowania.

Jeśli w trakcie spłat wystąpią przemijające przeszkody uniemożliwiające dłużnikowi wywiązywanie się z planu (np. choroba), możliwe będzie przedłużenie okresu spłaty o nie więcej niż dwa lata. Nie będzie można natomiast zmniejszyć zakresu spłat.

Z drugiej strony dłużnik nie musi się obawiać, że jeśli np. znajdzie lepiej płatną pracę, to sąd nakaże mu zwiększenie zakresu spłat. To nastąpi tylko wtedy, gdy poprawa sytuacji materialnej wynikać będzie z innych okoliczności niż zwiększenie wynagrodzenia za pracę upadłego lub dochodów uzyskiwanych z jego działalności gospodarczej - np. dłużnik otrzyma darowiznę, spadek czy wygra nagrodę w grach losowych.


Nie kupisz na raty

W okresie wykonywania planu spłaty wierzycieli dłużnik będzie mógł zaciągać zobowiązania niezbędne dla utrzymania swojego i osób, w stosunku do których ciąży na nim ustawowy obowiązek dostarczania środków utrzymania. Nie będzie mógł jednak kupować na raty lub z odroczoną płatnością.

Przewiduje się też, że upadły będzie musiał składać sądowi co roku, do końca kwietnia, sprawozdanie z wykonania planu spłaty wierzycieli za poprzedni rok kalendarzowy. Wykazywane w nim będą osiągnięte przychody, spłacone kwoty oraz nabyte składniki majątkowe o wartości przekraczającej dwukrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę. Załącznikiem do sprawozdania będzie kopia zeznania podatkowego.

Jeśli upadły nie będzie wykonywał planu spłat, to sąd na wniosek wierzyciela uchyli ten plan i umorzy postępowanie upadłościowe. W konsekwencji dłużnik straci możliwości, jakie dawała mu procedura oddłużeniowa - przede wszystkim będzie musiał spłacić wszystkie należności. W ten sam sposób może zakończyć się zatajenie w sprawozdaniu przychodów przez dłużnika lub ukrywanie majątku.


Co z domem lub mieszkaniem?

Często najbardziej wartościowym składnikiem majątku zadłużonej osoby jest dom lub mieszkanie. Gdy jeden z wcześniejszych projektów ustawy o upadłości konsumenckiej przewidywał, że będą one wyłączone z masy upadłości, bardzo ostro protestowały przeciw temu instytucje finansowe, które z reguły są wierzycielami.

Rządowy projekt zakłada, że lokal mieszkalny albo dom jednorodzinny, w którym zamieszkuje upadły, wchodzić będą w skład masy upadłości. Będzie je więc można sprzedać, a uzyskane w ten sposób pieniądze przeznaczyć na spłatę zadłużenia. Aby jednak dłużnik nie został bez dachu nad głową przewidziano kompromis. Z kwoty uzyskanej ze sprzedaży domu lub mieszkania wydzieli się dłużnikowi kwotę odpowiadającą przeciętnemu czynszowi najmu lokalu mieszkalnego za okres dwunastu miesięcy. Wysokość tej kwoty będzie określał sędzia - komisarz, biorąc pod uwagę potrzeby mieszkaniowe upadłego, w tym liczbę osób pozostających z nim we wspólnym gospodarstwie domowym.


Na oddłużenie też trzeba mieć pieniądze

Sama procedura oddłużeniowa przy upadłości konsumenckiej ma według projektu być prostsza niż w przypadku upadłości przedsiębiorców. Będzie powoływany syndyk, ale możliwa będzie sytuacja, w której likwidację masy upadłości (czyli spieniężenie majątku) prowadzić będzie sam upadły, pod nadzorem syndyka. Syndyk działa też tylko do momentu uprawomocnienia się postanowienia o ustaleniu planu spłaty wierzycieli.

Dłużnicy, którzy będą chcieli skorzystać z upadłości konsumenckiej muszą się przygotować na wydatki celem pokrycia kosztów postępowania upadłościowego. Sama opłata od wniosku o ogłoszenie upadłości ma wynosić 200 zł. Majątek upadłego będzie musiał wystarczyć na pokrycie innych kosztów związanych z postępowaniem - przede wszystkim wynagrodzeniem syndyka.


Tym razem się uda?

O upadłości konsumenckiej mówi się od lat, napisano kilka projektów ustaw, zajmowały się nią Sejmy trzech kolejnych kadencji. Tym razem szanse na jej wprowadzenie są jednak znacznie większe. Najnowszy projekt przygotowany został przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Zyskał on akceptację rządu i jako projekt rządowy trafi do Sejmu. Szczegółowe rozwiązania zawarte w projekcie mogą oczywiście ulec zmianie w toku prac sejmowych nad ustawą.

Jeśli ustawa zostanie uchwalona, to wejdzie w życie po upływie trzech miesięcy od jej opublikowania w Dzienniku Ustaw. Jest więc prawdopodobne, że w 2009 r. pierwsze osoby będą mogły skorzystać z możliwości, jakie daje ustawa i zerwać ze starymi długami.



autor: Andrzej Janowski
Gazeta Podatkowa Nr 473 z dnia 2008-07-21
Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~TEST IQ UE
Interesuje Cię, jak wysokie masz IQ?
Zmierz swoje IQ w wysokojakościowym teście. Rozpocząć Test IQ >>
http://www.iq-test.pl/?d=888

LEPIEJ WIEDZIEC JUZ DZIS JAKIE MASZ IQ, NIZ DOWIEDZIEC SIE OD KOGOS INNEGO JUTRO !!!
~Pelek
Nie widziałeś? Wolny rynek właśnie dogorywa w USA :P
~SET
Już widzę te przekręty. A swoją drogą dziwna sprawa. Na wolnym rynku każdy powinien sam odpowiadać za swoje czyny co znaczy swoje długi spłacać.

Powiązane: Upadłość

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki