REKLAMA
TYLKO U NAS

Udział podatków w PKB najwyższy jest w Danii. A w Polsce?

Łukasz Piechowiak2016-01-19 14:40główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2016-01-19 14:40

Rośnie udział podatków i składek w PKB w krajach Unii Europejskiej. Z najnowszych danych Eurostatu wynika, że w 2014 r. relacja podatków i składek do PKB wynosiła 40%. To o 1 p. proc. więcej niż 10 lat temu. W Polsce relacja ta wynosi 33%. To… mniej niż w 2005 roku.

Udział podatków w PKB najwyższy jest w Danii. A w Polsce?
Udział podatków w PKB najwyższy jest w Danii. A w Polsce?
fot. kashanowa / / YAY Foto

Relacja podatków i składek do PKB w krajach UE średnio wynosiła 40%. To wzrost o 1 p. proc. w stosunku do danych z 2005 roku i 0,1 p. proc. w stosunku do 2013 r. Oznacza to, że podatki w Polsce rosły odrobinę wolniej niż PKB, które w tym okresie zwiększyło się z 883 mld zł do 1730 mld zł.

Największy udział podatków i składek do PKB cechuje Danię. Wynosi on tam 50,8%. Na drugim miejscu znajdują się Belgia i Francja, gdzie relacja ta kształtuje się na poziomie 47,9%. Ostatnie miejsce na podium zajmuje Finlandia, gdzie udział podatków i składek do PKB wynosi 44%.

Reklama
Udział podatków i składek w PKB w poszczególnych państwa Wynik w %
Największy udział
Dania 50,8%
Francja 47,9%
Belgia 47,9%
Finlandia 44%
Najmniejszy udział
Rumunia 27,7%
Bułgaria 27,8%
Łotwa 29,2%
Średnia UE 40%
Polska 33%
Źródło: Eurostat, opracowanie Bankier.pl 

Kraje o najniższej relacji podatków i składek do PKB to Rumunia (27,7%), Bułgaria (27,8%) oraz Łotwa (29,2%). W Polsce kształtuje się ona na poziomie 33%.

W porównaniu do 2013 r. największy wzrost odnotowano w Danii – z 48,1% do 50,8%, oraz na Cyprze – z 31,6% do 34,2%. Z kolei największy spadek zaobserwowano w Czechach – z 34,8% do 34,1%, oraz w Wielkiej Brytanii – z 34,9% do 34,3%. W Polsce w analogicznym okresie relacja podatków i składek do PKB zwiększyła się o 0,2 p. proc.

Relacja ta zwiększa się w sytuacji, gdy podatki rosną szybciej niż PKB (lub PKB maleje szybciej niż podatki). Udział ten może być miarą etatyzmu, ale nie jest to tożsame z miarą efektywności wydatkowania środków publicznych przez dane państwo. Wysoka relacja podatków i składek do PKB nie jest także miarą jakości usług publicznych w określonym kraju.

Prawdą jest, że wśród krajów UE państwa z wysoką relacją podatków do PKB cechuje duża zamożność obywateli, ale źródeł ich bogactwa nie upatrywałbym w nadmiernym fiskalizmie. Nie ma żadnej gwarancji na to, że zwiększanie udziału podatków w PKB spowoduje poprawę jakości życia mieszkańców (pracujących) danego kraju i pozytywnie wpłynie na wzrost gospodarczy.

Albo polscy politycy się opamiętają, albo będziemy mieć kryzys

Albo polscy politycy się opamiętają, albo będziemy mieć kryzys

Marzy mi się, proszę Państwa, aby polscy politycy wreszcie przejrzeli na oczy. Niech zobaczą ile kosztuje euro i dolar, i niech zaczną wyciągać wnioski. Jeśli nie, to znaczy – jeśli się nie uspokoją z tymi swoimi „genialnymi” pomysłami, zamiast dobrej zmiany czekają nas… ciężkie czasy.

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~gość
Co to za dziwne porównania. Najpierw trzeba sobie powiedzieć co to jest PKB i jak jest liczony? W dużym uproszczeniu jest to suma wydatków gospodarstw domowych i firm poniesionych w danym roku. Niestety nikt od tej sumy nie odlicza nowo zaciągniętych kredytów z których te wydatki były finansowane. Więc już widać że PKB nie świadczy Co to za dziwne porównania. Najpierw trzeba sobie powiedzieć co to jest PKB i jak jest liczony? W dużym uproszczeniu jest to suma wydatków gospodarstw domowych i firm poniesionych w danym roku. Niestety nikt od tej sumy nie odlicza nowo zaciągniętych kredytów z których te wydatki były finansowane. Więc już widać że PKB nie świadczy o dobrobycie tylko o wzroście konsumpcji niestety często na kreskę.
Następna sprawa to stosunek procentowy podatków do PKB który pokazuje nam głównie to jak szybko wzrasta całkowity dług danego kraju w relacji do wydatków tzn w uproszczeniu ile dodatkowo z tych pieniędzy objętych PKB jest objętych długiem obywateli wobec budżetu.a dokładniej wobec instytucji i banków zagranicznych. To proste że przez podatki państwo ściąga od obywateli pieniądze które następnie w dużym procencie przekazywane są na obsługę i spłatę zadłużenia. Proszę zauważyć że podatki rosną a poziom życia (emerytury, mieszkania, dochody, autostrady robione za dotacje z UE i nowe kredyty) nie rosną. Dlaczego? Bo spirala zadłużenia jest coraz większa.
Im większy udział procentowy podatków w PKB tym większe zadłużenie. W Dani w 2014r. poziom zadłużenia gospodarstw domowych nie liczony metodami kreatywnej księgowości wynosił ponad 300% ich dochodów.
Oczywiście że zwiększenie udziału podatków w PKB spowoduje poprawę standardów życia. Tylko na jak długo? Dług trzeba będzie w końcu spłacić lub zaciągnąć nowy?
~jar
bzdury !!! a jaki jest udzial wydatkow sektora publicznego do PKB?

proponuje wpisac w google Tax_Burden_of_Typical_Workers za rok 2014!

Real Tax Rate:
Polska 45.2%
Dania 43%

Tax Liberation Day 2014:
Polska 14.06
Dania 7.06

Juz nawet nie pisze co w Dani obywatel otrzymuje w ramach tych podatkow
bzdury !!! a jaki jest udzial wydatkow sektora publicznego do PKB?

proponuje wpisac w google Tax_Burden_of_Typical_Workers za rok 2014!

Real Tax Rate:
Polska 45.2%
Dania 43%

Tax Liberation Day 2014:
Polska 14.06
Dania 7.06

Juz nawet nie pisze co w Dani obywatel otrzymuje w ramach tych podatkow a co u nas bo kazdy wie i widzi, ale jak autor ma takie rozowe okulary to niech i na ten temat zrobi porownanie.
~j23
problem polega na tym jak się potraktuje składkę na ubezpieczeni społeczne. Na Zachodzie są często po prostu wliczone w podatki, u ans - jest to niby oddzielna płatność do zupełnie innej instytucji.
~Dżejms
Może w Danii mniej kradną? Musi być jakieś logiczne wyjaśnienie. Jeśli mamy drogi droższe niż np w Niemczech to jakie wnioski? Ktoś spróbuje jakieś wnioski wyciągnąć? Może kilometr jest u nas dłuższy?
~StanRS
Kraje skandynawskie wyrosły z protestanckiego etosu pracy. Nie oszukuje jeden drugiego, a wszelkie występki przeciwko prawu i moralności były bardzo źle widziane. Prawo jest tam tworzone dla człowieka, a nie przeciwko niemu.
W Polsce jest wymieszanie kultury chrześcijańskiej w dużej z talmudyzmem żydowskim. Drugiego człowieka,
Kraje skandynawskie wyrosły z protestanckiego etosu pracy. Nie oszukuje jeden drugiego, a wszelkie występki przeciwko prawu i moralności były bardzo źle widziane. Prawo jest tam tworzone dla człowieka, a nie przeciwko niemu.
W Polsce jest wymieszanie kultury chrześcijańskiej w dużej z talmudyzmem żydowskim. Drugiego człowieka, goja można wykorzystywać, oszukiwać i okradać. Bo goj podobno nie ma duszy. Prawo w Polsce tworzy się przeciwko człowiekowi i żeby określone kliki wpływu miały lepiej kosztem całego społeczeństwa.
~EMIStan85 odpowiada ~StanRS
TAK JEST , KRÓTKO I ZWIĘŻLE TO NAPISAŁEŚ . 100% PRAWDY NA SPOŁECZEŃSTWO RELIGIA MA OGROMNY WPŁYW ,POLSKIE CHRZEŚCIJAŃSTWO-W POŁĄCZENIU Z ,,,, POLSKOŻYDOWSKIM''''' TALMUDYZMEM TO ARCYDZIEŁO H I P O K R Y Z J I. MOŻNA BYĆ TEGO PEWNYM ŻYJĄC DŁUŻEJ W KAŻDEJ Z TYCH STREF KULTUROWYCH TAK JEST , KRÓTKO I ZWIĘŻLE TO NAPISAŁEŚ . 100% PRAWDY NA SPOŁECZEŃSTWO RELIGIA MA OGROMNY WPŁYW ,POLSKIE CHRZEŚCIJAŃSTWO-W POŁĄCZENIU Z ,,,, POLSKOŻYDOWSKIM''''' TALMUDYZMEM TO ARCYDZIEŁO H I P O K R Y Z J I. MOŻNA BYĆ TEGO PEWNYM ŻYJĄC DŁUŻEJ W KAŻDEJ Z TYCH STREF KULTUROWYCH . POZDRAWIAM CIĘ .
~zyga
To także prawda:

"Nie ma żadnej gwarancji na to, że ZMNIEJSZENIE udziału podatków w PKB spowoduje poprawę jakości życia mieszkańców (pracujących) danego kraju i pozytywnie wpłynie na wzrost gospodarczy"
~rttyuiop
jak jesteś bogaty to stać cię na rozrzutność, nas nie stać nawet na to 33% PKB
~StanRS
"Nie ma żadnej gwarancji na to, że zwiększanie udziału podatków w PKB spowoduje poprawę jakości życia mieszkańców (pracujących) danego kraju i pozytywnie wpłynie na wzrost gospodarczy". - święte słowa.

Tu nie tyle chodzi i wysokość podatków, ale to, jak te podatki są wydawane. W takich krajach Skandynawskich podatki
"Nie ma żadnej gwarancji na to, że zwiększanie udziału podatków w PKB spowoduje poprawę jakości życia mieszkańców (pracujących) danego kraju i pozytywnie wpłynie na wzrost gospodarczy". - święte słowa.

Tu nie tyle chodzi i wysokość podatków, ale to, jak te podatki są wydawane. W takich krajach Skandynawskich podatki są bardzo wysokie, ale wracają do obywateli w postaci bardzo dobrych dróg, infrastruktury, szkolnictwa, nauki, opieki państwa nad emerytami itd.
W Polsce wiele pieniędzy jest marnotrawione przez urzędników i nie przekłada się to na wyższą jakość infrastruktury i innych usług świadczonych przez państwo. Gdyby podnieść podatki w Polsce do takiego poziomu jak w krajach skandynawskich, gospodarka polska szybko by się załamała.
Teraz możecie mnie minusować.
~Judasz
To wynika raczej z tego, ze skandynawowie sa praworzadni i ufaja sobie nawzajem. Chetnie placa podatki, bo wiedza ze nikt (albo prawie nikt) nie bedzie ich chcial sobie przywlaszczyc i zostana dobrze wydane.
W polsce oczywiscie wlasna osoba i rodzina sa na pierwszym miejscu, wiec jak ktos bedzie mial mozliwosc zarzadzania publicznymi
To wynika raczej z tego, ze skandynawowie sa praworzadni i ufaja sobie nawzajem. Chetnie placa podatki, bo wiedza ze nikt (albo prawie nikt) nie bedzie ich chcial sobie przywlaszczyc i zostana dobrze wydane.
W polsce oczywiscie wlasna osoba i rodzina sa na pierwszym miejscu, wiec jak ktos bedzie mial mozliwosc zarzadzania publicznymi pieniedzmi, to postara sie jak najwieksza czesc z nich sobie przywlaszczyc. Taka postawa oczywiscie nie jest sama w sobie zla, ale powoduje niewydolnosc obecnego systemu.
Dlatego tez w Polsce o wiele lepiej sprawdzilby sie jakis system z mala iloscia ograniczen, ale tez mala iloscia uslug zapewnianych przez panstwo. Polacy z reguly sami wiedza na co powinni wydac swoje pieniadze i potrafia o siebie zadbac.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki