|
Z sondy przeprowadzonej przez „WSJ Polska” wynika, że prognozy ekspertów dla rynku kredytów są coraz bardziej pesymistyczne. – Praktycznie zniknie rynek refinansowania kredytów, bo obecnie oferowane są mniej atrakcyjne. Coraz częściej przy zakupie mieszkania konieczne jest wykazanie się wkładem własnym, a do tego dochodzi jeszcze bardzo ostra selekcja potencjalnych klientów – mówi Krzysztof Oppenheim, właściel firmy doradczej Oppenheim Enterprise. Prognozuje on 50-proc. spadek sprzedaży hipotek. Podobnego zdania jest Michał Macierzyński, analityk Bankier.pl, który spodziewa się, że rynek skurczy się o 30 – 50 proc. i przy najbardziej optymistycznym scenariuszu będzie wart 30 mld zł. Zwraca uwagę na wojnę cenową o depozyty. – Pieniądze pozyskiwane na lokaty z odsetkami sięgającymi 10 proc. w skali roku będą musiały być później zaoferowane w naprawdę drogim kredycie, a tego wielu klientów nie zaakceptuje – uważa Macierzyński.
|
Zdaniem Aleksandry Łukasiewicz, członka zarządu Open Finance, perspektywy dla kredytów mieszkaniowych mogą być jeszcze gorsze. – Ostatecznym gwoździem do trumny tego rynku może być decyzja Komisji Nadzoru Finansowego o obowiązku posiadania sporego wkładu własnego przy zakupie nieruchomości na kredyt – mówi. W Open Finance w ostatnich trzech miesiącach niemal połowę kredytów klienci brali na 90 proc. i więcej wartości nieruchomości. – Taki krok nadzoru przede wszystkim wypchnąłby z rynku młodych ludzi na dorobku, którzy zamiast oszczędzać na część wymarzonego mieszkania, zmuszeni byliby wydawać pieniądze na wynajem – tłumaczy Łukasiewicz.
Na fatalny rozwój sytuacji duży wpływ ma też postawa samych banków. Po tym jak w USA okazało się, że kredyty hipoteczne wcale nie są bezpiecznymi produktami, które są spłacane przez klientów w pierwszej kolejności, banki zaczęły zastanawiać się, jakimi kierować się zasadami przy ich udzielaniu. A to może prowadzić do ustalenia nowego ładu, mniej przyjaznego dla klienta. Już teraz do niedawna najbardziej aktywne na tym rynku Millennium, Kredyt Bank, GE Money Bank czy Polbank EFG zdecydowanie przykręciły kredytową śrubę. Symptomy zmian widać w przeprowadzonej przez „WSJ Polska” ankiecie na temat sprzedaży kredytów hipotecznych w trzech kwartałach. Wynika z niej, że załamanie sprzedaży w 2009 r. poprzedzą też słabsze od oczekiwanych rezultaty za ten rok. Ankietowane przez nas banki pożyczyły na nieruchomości ponad 41,1 mld zł tak jak przed rokiem. Związek Banków Polskich spodziewał się, że w całym roku będzie to 63 – 68 mld zł. Po wprowadzonych jesienią obostrzeniach jest to raczej nie do wykonania.
Ranking „WSJ Polska” str. » 03
Halina Kochalska
Dziennik Finansowy
Więcej na ten temat



























































