Do 2020 r. udział importowanych komputerów, tabletów i smartfonów w rosyjskim rynku urządzeń elektronicznych ma spaść do 75 proc. W tym samym czasie zagraniczne komputery zamawiane przez sektor publiczny mają stanowić nie więcej niż 25 proc. Ambitny plan uniezależnienia się od Apple, Samsunga i innych zachodnich potentatów wpisuje się w inne działania zwiększające samodzielność gospodarczą Rosji.


Technologiczna pięciolatka to plan przygotowany przez Ministerstwo Przemysłu i Handlu. Jak donosi czasopismo „Kommersant”, celem programu jest zastąpienie importowanej elektroniki rodzimymi produktami. Na liście znalazło się ponad 500 produktów, które powinny mieć lokalne odpowiedniki. Są to m.in. komputery, peryferia komputerowe i urządzenia telekomunikacyjne.

Obecnie rosyjski rynek jest zdominowany przez amerykańskich i chińskich producentów. Importowane tablety i smartfony niemal nie mają konkurentów. Do 2020 roku udział zagranicznych producentów ma spaść do 75 proc., a na rynku komputerów przygotowanych dla użytkowników indywidualnych – do nie więcej niż 90 proc.
Rosyjscy producenci mogą liczyć na wsparcie finansowe
Firmy, które wpiszą się w plany ministerstwa, będą mogły skorzystać z preferencyjnych kredytów. Finansowanie pochodzić będzie z fundacji wspierającej rozwój technologiczny oraz ze specjalnych rządowych programów. Zgodnie z informacjami „Kommersant” na ten cel przeznaczone zostanie łącznie ponad 63 mld rubli.
Wsparcia doczeka się także plan stworzenia rosyjskiego systemu operacyjnego dla komputerów i urządzeń mobilnych. Wzmianki o konieczności zastąpienia systemu autorstwa Microsoft pojawiły się już w 2007 roku. Opracowanie „rosyjskiego Windowsa” może zająć jeszcze sporo czasu – ministerstwo oczekuje, że zadebiutuje on w 2025 roku.
/mk




























































