Premier Donald Tusk dokonał poważnych zmian w rządzie. Nie jest to olbrzymia rekonstrukcja strukturalna, ale będzie miała ona swoje znaczenie i miejmy nadzieję, że pozytywne. Nowy minister finansów ma przed sobą trudne zadanie, ale nie aż tak skomplikowane jakie miał przed sobą minister Rostowski.
Rostowski był skuteczny
Były już minister finansów i wicepremier miał przede wszystkim uszczelnić system podatkowy oraz zapewnić państwu odpowiednie dochody do budżetu. Wbrew pozorom skutecznie wypełnił swoje zadanie, co w naturalny sposób nie mogło spodobać się obywatelom - podnoszenie podatków i dokręcanie śruby fiskalnej nigdy nie spotka się ze zrozumieniem społecznym.
Nowy minister finansów "będzie" mógł trochę poluzować politykę w tym zakresie, co w połączeniu z lekkim ożywieniem w gospodarce może zaprocentować poprawą nadszarpniętego wizerunku rządu. Zmiana na tym stanowisku to również inny ważny sygnał - być może premier rozważa wprowadzenie w Polsce euro.
ReklamaZobacz także
Superministerstwo dla Bieńkowskiej
Inna niezwykle ważna roszada dotyczy powołania Elżbiety Bieńkowskiej na stanowisko wicepremiera i szefa połączonych resortów rozwoju regionalnego i transportu. Będzie to największe ministerstwo pod względem wielkości środków finansowych. Stanie się ono także dużą przeciwwagą dla resortu gospodarki, którym zarządza Janusz Piechociński - szef partii koalicyjnej.
Pani Bieńkowska udowodniła, że jest dobrym zarządcą i wydaje się, że polska infrastruktura bardzo dużo zyska na tym połączeniu m.in. dzięki temu, że infrastruktura w znacznym stopniu finansowana jest ze środków unijnych, którymi dysponuje MRR. Bardzo możliwe, że przyśpieszy to wiele prac i zmniejszy "koszty transakcyjne".
Boni odchodzi bez sukcesów
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji nie sprawdziło się. Nie wiadomo, czy bardziej jest ono odpowiedzialne za administrację czy cyfryzację. Przez dwa lata istnienia tego urzędu pod rządami Michała Boniego tak naprawdę nie udało się osiągnąć żadnego znaczącego sukcesu. Chyba, że ktoś nazwie w ten sposób likwidację Funduszu Kościelnego. W mojej opinii administracja powinna wrócić do MSW, a kwestie związane z cyfryzacją pozostawić wolnemu rynkowi. Im więcej polityków w internecie tym gorzej. Nowy minister na tym stanowisku nic nie zmieni.
























































