Polska z rekordową nadwyżką w handlu zagranicznym

W ubiegłym roku po raz drugi z rzędu Polska odnotowała nadwyżkę w handlu zagranicznym. Rok 2017 przyniesie w tym zakresie istotne wyzwania.

Od stycznia do grudnia 2016 r. polskie firmy sprzedały za granicę towary o wartości 798,2 mld zł, czyli 183,6 mld euro. Równocześnie import wyniósł 777,5 mld zł, czyli 178,9 mld euro. Oznacza to, że w porównaniu z 2015 r. wyrażona w złotych wartość eksportu zwiększyła się o 6,3%, a importu o 4,9% (w euro +2,3% i 0,9%).

(Bankier.pl na podstawie GUS)

Dodatnie saldo obrotów towarowych ukształtowało się na poziomie 20,66 mld zł (4,76 mld euro). Był to rekordowy rok pod względem dodatniego salda bilansu handlowego w najnowszej historii Polski.

Wpływ na obecną sytuację ma splot kilku czynników. Po pierwsze polskiemu bilansowi handlowemu sprzyjał spadek cen ropy naftowej, którą niemal w całości importujemy. Ponadto polscy eksporterzy zyskiwali na poprawie koniunktury w strefie euro, w tym w Niemczech, oraz na osłabieniu złotego.

(Bankier.pl na podstawie GUS)

Niemcy na czele

Wśród głównych partnerów handlowych Polski wciąż zdecydowanie dominują Niemcy (27,3%), a wartość eksportu do tego kraju wzrosła zauważalnie. W czołowej dziesiątce głównych odbiorców polskiego eksportu doszło do jednej zmiany względem ubiegłego roku – Szwecja wyprzedziła Rosję.

Główni partnerzy handlowi Polski w 2016 r.

dane w mld r/r (%) Struktura (%)

PLN EUR PLN EUR 2015 2016
Eksport
Niemcy     218,2 50,2 7,2 3,1 27,1 27,3
W. Brytania 52,6 12,1 4 0,1 6,7 6,6
Czechy   52,4 12,1 5,1 1,2 6,6 6,6
Francja  43,9 10,1 5,4 1,5 5,5 5,5
Włochy  38,4 8,8 5,8 1,8 4,8 4,8
Holandia  35,7 8,2 7,5 3,4 4,4 4,5
Szwecja  23,1 5,3 12,2 7,9 2,7 2,9
Rosja 22,7 5,2 6 1,9 2,9 2,8
Hiszpania 21,7 5,0 10,5 6,4 2,6 2,7
Węgry 21,0 4,8 5,1 1,1 2,7 2,6
Import
Niemcy   181,6 41,8 7,1 3 22,9 23,4
Chiny  94,0 21,6 9,6 5,5 11,6 12,1
Rosja  45,3 10,4 -15,7 -19 7,3 5,8
Włochy   41,3 9,5 3,5 -0,5 5,4 5,3
Francja    30,5 7,0 9,7 5,5 3,8 3,9
Holandia  29,9 6,9 4,7 0,6 3,8 3,8
Czechy 28,2 6,5 9,1 4,9 3,5 3,6
Stany Zjednoczone   22,1 5,1 11,8 7,5 2,7 2,8
Belgia 20,5 4,7 13,8 9,4 2,4 2,6
W. Brytania 20,3 4,7 1 -2,8 2,7 2,6

Jak informuje GUS, udział krajów rozwiniętych w eksporcie ogółem wyniósł 86,2% (w tym UE 79,7%), a w imporcie – 67,9% (w tym UE 60,9%), wobec odpowiednio 85,7% (w tym UE 79,4%) i 66,9% (w tym UE 60,0%) w 2015 roku.

W 2017 r. polski bilans wymiany towarowej również będzie zależny od koniunktury na zachodzie Europy. Z całą pewnością jednak negatywnie na saldo wpłynie droższa niż przed rokiem ropa naftowa. Dodatkowo jest wielce prawdopodobne, że dysponujący większymi pieniędzmi Polacy (jak wskazują dane NBP, za większość wzrostu dochodów odpowiada program 500+) chętniej kupować będą towary importowane. Towarów z importu wymagać będzie także realizacja zapowiadanego przez rząd i ekspertów na obecny rok odbicia w inwestycjach.

Michał Żuławiński

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 2 ~kappa

To napewno Wina Kaczyńskiego.Lub jak kto woli nadwyżka znikała w kieszeni popszedniej ekipy.

! Odpowiedz
1 4 ~Pracujący

Nareście ktoś napisał prawdę od 2000 roku do 2014 mieliśmy deficyt 710 mld zł czyli tyle pieniędzy wypłynęł z POLSKI, a 2015 i 2016 nadwyżkę 30 mld zł czyli tyle wróciło, zatem aby wyjść na ZERO potrzeba nam 22 lata zasuwać czyli moi synowie do emerytury.
KOŃ BY SIĘ UŚMIAŁ.

! Odpowiedz
2 11 ~maślane_oczka_Joasi

Gazeta W. napisała, że w handlu zagranicznym jest źle!

! Odpowiedz
1 3 ~Dim

Nie są to jakieś wielkie odchylenia ale są i jaką alternatywną opowieść można ukuć ?

"polskiemu bilansowi handlowemu sprzyjał spadek cen ropy naftowej", "oraz na osłabieniu złotego."
Oczywiście osłabienie złotego ze spadkiem cen ropy się znosi.

Więc pozostaje osłabienie złotego gdzieś tak od dwóch lat. I co ludzie a niektórzy z nich przedsiębiorcy robią ? Niektórzy nie kupują towarów które zdrożały bo były z importu a przedsiębiorcy robią arbitraż cenowy: Po co mają coś sprzedawać w Polsce jeśli przy zmianie kursu mogą to lepiej sprzedać za granicą, więc ceny towarów nie importowanych też muszą wzrosnąć aby nie wypływały z kraju. Co robi wystraszony konsument ? Wstrzymuje się z zakupami niektórych krajowych produktów bo myśli że w przyszłości stanieją. Oczywiście jeśli nie wyjechały już za granicę to może stanieją.

To jest alternatywna opowieść pewnie scenariuszy może być więcej.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
13 14 ~gorszy_sort

Przecież sam nadminister Morawiecki mówił, że duża część tego eksportu to fikcja. A on się zna

! Odpowiedz
12 6 ~Zyga

Węgry w tym czasie wypracowały nadwyżkę 10 mld Euro. Kraj który jest 3 razy mniejszy od Polski.
I z czego się tu cieszyć?

! Odpowiedz
8 10 ~RybakzJeziora

Cieszyć się trzeba z tego ,że kierunek rozwoju gospodarki obrany przez Węgry i podobny przez Polskę sprawdza się. Orban i Jego partia Fidisz zajmują się poprawą gospodarki już od wielu lat a Kaczyński i Jego partia PiS dopiero rok. Zobaczysz, ,że za 5 lat Polska będzie jedną z czołowych gospodarek Europy.

! Odpowiedz
0 3 ~Ogień

Zdecydowanie trzeba się martwić - powód zawsze się znajdzie! Życzę więcej uśmiechu w życiu!

! Odpowiedz
14 19 ~Hanka

Ten tytuł to kolejny cios w ZAKŁAMANE,UPADŁE MORALNIE ELYTY TUSKA.

! Odpowiedz
15 8 ~pisubek

Kto zorganizował Polskę? Coś wybudowali? Ekipa Kaczyńskiego? Przecież oni nie potrafią nawet tego co umiał przed 50 laty każdy wieśniak- co robić aby konie nie padały. Nawet transportu własnych VIP-ów nie opanowali.
Ubeków z własnej Tkm- partii również nie potrafią się pozbyć.

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl