Wielkimi krokami zbliża się sezon wakacyjny. Wielu z nas zdecyduje się na turystyczny wyjazd z noclegiem w namiocie, część skorzysta z płatnych miejsc na polu namiotowym. Dla osób posiadających atrakcyjny kawałek ziemi pojawia się więc sposób na zarobek.
Rolnik, który posiada owy kawałek ziemi i udostępni go za pewną opłatą turystom, nie będzie musiał dodatkowo zakładać firmy. Jeżeli jednak nie prowadzimy działalności rolniczej – wówczas będziemy musieli założyć już firmę, aby czerpać zyski z pola namiotowego.
Dlaczego tak się dzieje i jakie przepisy to opisują? Na te i inne pytania odpowiada Łukasz Tabor, radca prawny z Kancelarii Prawnej Skarbiec.
Czy rolnik, który udostępnia swoją ziemię na pole namiotowe musi spełniać jakieś warunki, aby uniknąć klasyfikowania pobieranych przez niego opłat jako działalności gospodarczej?
Udostępnienie przez rolnika części swojej działki na pole namiotowe i czerpanie z tego tytułu korzyści majątkowych nie wymaga przede wszystkim co do zasady zarejestrowania działalności gospodarczej. W tym celu musi być jednak spełniony warunek polegający na tym, aby udostępnianie przez rolnika pola namiotowego nie było jego głównym źródłem dochodu.

Powyższe wynika z ustawy z ustawy z 2 lipca 2004 r. o swobodzie działalności gospodarczej (tekst jednolity: Dz. U. 2010 r. Nr 220 poz. 1447). Zgodnie z art. 3 powyższej ustawy jej przepisów nie stosuje się do świadczenia w gospodarstwach rolnych usług związanych z pobytem turystów. Zyski czerpane z udostępniania pola namiotowego muszą być jednak źródłem dochodów dodatkowych, pobocznych.
A czy rolnik ma obowiązek zgłosić fakt pobierania opłat za pole namiotowe?
Tak, ma on obowiązek zgłoszenia tej działalności do ewidencji w urzędzie gminy. Dokonując zgłoszenia, należy zadeklarować czy usługi będą świadczone stale czy sezonowo i jak długo będzie trwał sezon. Musi on również określić, jakiego rodzaju pole namiotowe chce turystom udostępnić.
Rozporządzenie Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 19 sierpnia 2004 roku (Dz. U. z 2006r. nr 22 poz. 169 z późn. zm) w sprawie obiektów hotelarskich i innych obiektów, w których są świadczone usługi hotelarskie wprowadza rozróżnienie na tzw. pole biwakowe i kemping.
Czym się one między sobą różnią?
Pole biwakowe nie musi być bogato wyposażone, wystarczy ujęcie wody pitnej, umywalki i toalety, miejsce do wylewania nieczystości oraz pojemnik na śmieci. Kempingi (zwłaszcza te wyższej kategorii) muszą spełniać znacznie surowsze wymagania co do wyposażenia. Ale tak czy inaczej nawet zorganizowanie pola biwakowego nakłada na rolnika obowiązek dokonania minimalnych nakładów związanych z wyposażeniem terenu. Chcąc zatem udostępniać pole namiotowe w sposób legalny, należy o tym pamiętać.
Czy w związku z konicznością rejestracji takiego pola, rolnik ponosi jakieś opłaty?
Gdy już określi on, czy chce świadczyć usługi całorocznie czy sezonowo i jakiego rodzaju pole chce turystom udostępnić, musi jeszcze uiścić opłatę skarbową w wysokości 17 zł i oczekiwać na wydanie zaświadczenia o zgłoszeniu działalności do ewidencji. Czas oczekiwania nie jest na szczęście długi, czasem można stosowne zaświadczenie otrzymać od ręki.
A jeśli dysponujemy kawałkiem pola, lecz rolniczej działalności nie prowadzimy?
Wtedy ciąży na nas obowiązek rejestracji działalności gospodarczej ze wszystkimi wynikającymi z tego faktu konsekwencjami, począwszy od obowiązku płacenia składek na ZUS, a skończywszy na konieczności dopełnienia licznych formalności związanych z rejestracją i prowadzeniem działalności gospodarczej.
Dziękuję za rozmowę.
Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl
» Parlament: Polscy rolnicy będą mogli sprzedawać produkowane przez siebie wino
» Rząd ma podatkowych pupili
» Polscy rolnicy domagają się w Brukseli równych dopłat bezpośrednich
























































