REKLAMA
TYLKO U NAS

Orban oskarża UE: Gdyby Unia nie wspierała Ukrainy, węgierska gospodarka byłaby kwitnąca

2025-05-23 14:29, akt.2025-05-23 14:52
publikacja
2025-05-23 14:29
aktualizacja
2025-05-23 14:52

Viktor Orban twierdzi, że problemy węgierskiej gospodarki wynikają z tego, iż Unia Europejska wspiera finansowo Ukrainę. Premier Węgier zapowiedział również próby storpedowania unijnego zakazu importu z Rosji nośników energii.

Orban oskarża UE: Gdyby Unia nie wspierała Ukrainy, węgierska gospodarka byłaby kwitnąca
Orban oskarża UE: Gdyby Unia nie wspierała Ukrainy, węgierska gospodarka byłaby kwitnąca
fot. Kai Pfaffenbach / /  Reuters / Forum

W czasie cotygodniowego wywiadu dla węgierskiego publicznego radia Viktor Orban przekonywał, że wojna na Ukrainie kosztowała jego kraj już ponad 20 miliardów euro. „Gdybyśmy mieli te pieniądze, to nasza gospodarka byłaby kwitnąca. Tymczasem nic nie kwitnie” stwierdził premier Węgier.

Polityk pominął fakt, że znaczną część tej kwoty stanowią środki, które Bruksela zablokowała ze względu na węgierskie problemy z praworządnością. Zamiast tego zasugerował, że trudna sytuacja jego kraju wynika z tego, że Unia Europejska kosztem państw członkowskich wspiera zaatakowaną przez Rosję Ukrainę.

Ponadto Orban zapowiedział, że będzie robić wszystko, by storpedować unijny zakaz importu, który Komisja Europejska chce zaproponować w przyszłym miesiącu. Chodzi o rozwiązania prawne, które doprowadzą do zakończenia do 2027 importu roku gazu z Rosji. Sprzeciwiają się temu Słowacja i Węgry, które nadal są importują rosyjskie nośniki energii.

„Musimy temu zapobiec wszelkimi możliwymi sposobami. Nie ma sensu mieć rurociąg, jeśli nie będzie można z jego pomocą sprowadzić gazu” – powiedział Orban, odnosząc się do gazociągu TurkStream, którym Rosja cały czas dostarcza paliwo m. in. właśnie na Węgry. Orban zapewnił również, że jeżeli władze Unii zrekompensują jego krajowi koszty zakazu importu rosyjskiego gazu, to Budapeszt jest otwarty na rozmowy w tej sprawie.

Sondaż: Opozycja utrzymuje przewagę nad partią Orbana: 43 do 24 proc.

Od października opozycyjna TISZA wyprzedza w sondażach partię Viktora Orbana. Obecnie ugrupowanie Petera Magyara popiera już 43 proc. wyborców. Aż 60 proc. badanych chce, by rządzący Fidesz przegrał przyszłoroczne wybory parlamentarne.

Z opublikowanego w piątek badania Instytutu Publicus, przeprowadzonego na zlecenie portalu nepszava.hu, gdyby na Węgrzech wybory parlamentarne odbyły się w tym tygodniu, wygrałaby je opozycyjna partia TISZA, zdobywając 43 proc. głosów. Pozostająca od 2010 roku przy sterach władzy partia Fidesz może obecnie liczyć na poparcie jedynie 24 proc. ankietowanych. Sporą grupę nadal stanowią osoby niezdecydowane – aż 32 proc. Z sondażu wynika, że w parlamencie obok partii TISZA i Fidesz znalazłyby się jeszcze tylko dwa stronnictwa. Są to Koalicja Demokratyczna (9 proc.) oraz Ruch Naszej Ojczyzny (5 proc.). Pozostałe ugrupowania nie przekroczyłyby 5-procentowego progu wyborczego.

Aż 60 proc. badanych z satysfakcją przyjęłoby przegraną partii Viktora Orbana w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych. Zaledwie 28 proc. uczestników sondażu życzyłoby sobie, aby jego gabinet pozostał u władzy na kolejną kadencję.

Oceniając sytuację w kraju, aż 54 proc. respondentów stwierdziło, że nie są zadowoleni z aktualnego przebiegu spraw. Zadowolonych jest 29 proc. ankietowanych, przy czym jedynie 10 proc. jest całkowicie usatysfakcjonowanych obecną sytuacją w ich ojczyźnie. Chęć udziału w wyborach zapowiedziało 85 proc. badanych.

W raporcie dołączonym do wyników badania analitycy Instytutu Publicus zwracają uwagę, że jego wyniki dowodzą, iż w ciągu ostatnich dwóch miesięcy Fideszowi nie udało się poprawić nastrojów społecznych. Te, od poprzedniego badania, przeprowadzonego w marcu, pozostają niemal takie same. To samo dotyczy skali poparcia dla poszczególnych partii, które od wielu tygodni utrzymuje się na stałym poziomie, nieustannie zapewniając przewagę opozycyjnej partii TISZA.

Tomasz Dawid Jędruchów (PAP)

tdj/ mms/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (18)

dodaj komentarz
incitatus
I znów prawacki sen o krainie wszechobecnej szczęśliwości się nie ziścił? No kto by pomyślał...
blind-oln
To niech wyjdzie z Unii, droga wolna, nikt po Węgrach płakać nie będzie.
grzegorzkubik
Właśnie dlatego ten pan, wraz ze swoją partią, cały czas wygrywa wybory.
search
Bo dba o obywateli, przyklad 10 lat temu 1 euro 250 forint dzis 400. Na bazarkach cicho mowia ze mozna placic w euro. a wiadomo euro to samo zlo, Wzrost cen euro to dbanie o dobrobyt obywateli w koncu rosnie i ma sie wiecej. I o to chodzi by w Polsce po wygasnieciu KPO bylo podobnie.
ebm242
To wyjdźcie z UE Towarzyszu Orban ubrał już was tu nikt nie chce. Po co nam Koń Trojański który się kumpluje z zbrodniarzem wojennym Putinem?
darius19
widze ze "talmudd" z farmy ze wschodu juz jest. Lukaszenka, Braun, Putin, Xi, Kim Dzong - to dopiero politycy
jjmm2u
Nikt ich w tej Unii nie trzyma.

To jest najlepszy dowód dla tych wszystkich frajerów którzy głosują na antyeuropejskie partie, oni wam cisna kit że Unia taka zła i niedobra, każde państwo członkowskie więcej zarabia na członkostwie w UE niż traci. Cała ta suwerenność oznacza klękanie przed większymi tak jak się stało z UK
Nikt ich w tej Unii nie trzyma.

To jest najlepszy dowód dla tych wszystkich frajerów którzy głosują na antyeuropejskie partie, oni wam cisna kit że Unia taka zła i niedobra, każde państwo członkowskie więcej zarabia na członkostwie w UE niż traci. Cała ta suwerenność oznacza klękanie przed większymi tak jak się stało z UK i US ostatnio.
talmudd
orban jak zwykle ma racje.....szkoda ze nie ma takich polskich polityków :(:( .....nie licząc brauna
meridol
największym testem dla Węgier będą wybory w 2026, może ich spotkać podobny los jak Białoruś

Powiązane: Węgry kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki