Niemcy stawiają na węgiel

Niemcy, choć oficjalnie stawiają na zieloną energię, z miesiąca na miesiąc spalają coraz więcej węgla i planują budowę elektrowni węglowych. Powód - węgiel jest tani, a po wyłączeniu elektrowni jądrowych brakuje energii. Coraz więcej węgla dociera do nich z USA.

Jedna z najnowszych niemieckich elektrowni opalanych węglem wznosi się w Luenen na nabrzeżu ponad 100-letniego kanału, którym kiedyś wysyłano węgiel z Zagłębia Ruhry w świat. Dziś węgiel płynie kanałem w odwrotnym kierunku. 750-megawatowa elektrownia Trianel Kohlekraftwerk Luenen jest całkowicie uzależniona od importu tego surowca, którego połowa dociera do niej z USA. Wkrótce wszystkie niemieckie elektrownie opalane węglem będą uzależnione od importu, gdy w 2018 r. skończą się subsydia niemieckiego rządu dla górnictwa. Będzie to najprawdopodobniej oznaczało koniec tej branży w Niemczech - ten sugestywny opis zamieściła niedawno agencja AP.

Upadek górnictwa węgla kamiennego w Niemczech postępuje przy jednoczesnym odradzaniu się energetyki węglowej w tym kraju. Import tego surowca z USA od 2008 r. podwoił się. W 2013 r. na liście największych importerów węgla energetycznego z USA, Niemcy były na piątym miejscu, zaraz za Wielką Brytanią, Holandią, Koreą Południową i Włochami. Dzieje się tak pomimo tego, że Niemcy są najszybciej rozwijającym się rynkiem w Europie, jeśli chodzi o odnawialne źródła energii, a ich strategia zakłada, że w przyszłości będzie to dominująca technologia wytwarzania energii.

Odejście od energetyki jądrowej

O sanacji węgla zadecydowała m.in. katastrofa w japońskiej elektrowni jądrowej w Fukushimie w 2011 roku. Chadecko-liberalny rząd kanclerz Angeli Merkel ogłosił wtedy plan całkowitego odejścia od energetyki jądrowej. Oznacza to deficyt mocy w energochłonnej gospodarce Niemiec. Tę lukę zapełnia węgiel.

"Niemiecka transformacja energetyczna w stronę odnawialnych źródeł energii nie okazała się złotym środkiem dla ograniczenia zużycia węgla. Jeśli zrezygnowano z jednego z najmniej emisyjnych źródeł energii, czyli energetyki jądrowej, to można ją było zastąpić tylko źródłami bardziej emisyjnymi - gazem ziemnym lub węglem. Gaz okazał się jednak drogi. Do tego dochodzi czynnik niepewności politycznej w przypadku dostaw błękitnego paliwa z uwagi na ograniczoną liczbę dostawców. W rezultacie okazało się, że jedyną możliwością zastąpienia elektrowni jądrowych są stare, często bardzo emisyjne elektrownie węglowe" - mówi ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich Konrad Popławski.

Niemieccy działacze na rzecz środowiska wskazują, że boom na rynku energetyki węglowej utrudnia Niemcom osiąganie celów klimatycznych, nawet jeśli rośnie liczba odnawialnych źródeł energii. Częścią winy obarczają USA i prezydenta Baracka Obamę. "To klasyczny przypadek politycznej ekościemy. Obama poprawia swój bilans klimatycznych, ale w ogóle nie pomaga to globalnemu klimatowi, jeśli należący do niego dwutlenek węgla wydostaje się z niemieckich kominów" - mówi Dirk Jansen, rzecznik BUND, niemieckiej grupy aktywistów środowiskowych, cytowany przez Associated Press.

Główna zaleta węgla? Cena

W 2013 r. energia elektryczna w Niemczech była w 45 proc. produkowana z węgla. To najwyższy poziom od 2007 r. Wielu ekspertów uważa, że w kolejnych latach ten procent będzie nadal rósł. Zużycie węgla rośnie też na całym świecie - w ubiegłym roku globalnie o 3 proc., szybciej, niż jakiekolwiek inne paliwo. Takie dane zawarte są w "BP Statistical Review of World Energy".

Powód wydaje się prosty - węgiel jest stosunkowo tani, tańszy niż inne paliwa kopalne, w szczególności gaz ziemny. Rewolucja łupkowa rozpoczęta w USA w 2008 r. doprowadziła do znacznego spadku cen błękitnego paliwa, nadpodaży węgla w USA i spadku cen również tego surowca. Amerykanie zaczęli eksportować węgiel do Europy, a pogrążony w kryzysie stary kontynent chętnie go kupował. Jak podkreśla AP, przekłada się to tylko na pozorny postęp USA w walce z globalnym ociepleniem. Można powiedzieć, że Ameryka eksportuje zanieczyszczenia - i obciążenia wynikające z ciężaru pozbycia się ich - do innych krajów. W ubiegłym roku emisja CO2 w Niemczech wzrosła o 1,2 proc.

Od rewolucji łupkowej w USA w 2008 r. Niemcy zbudowały pięć nowych elektrowni opalanych węglem o łącznej mocy ok. 4,3 tys. MW. Do 2018 r. kraj zamierza wybudować kolejnych 6,6 tys. MW mocy, jednocześnie wyłączając stare elektrownie o łącznej mocy 3,8 tys. MW. Nowe elektrownie są czystsze i bardziej wydajne, ale także większe.

"Uważam, że ceny węgla mogą być jeszcze niższe wraz z rosnącym importem tego surowca ze Stanów Zjednoczonych, który jest tam po prostu niepotrzebny. Dlatego można spodziewać się, że zużycie węgla w Europie i w samych Niemczech będzie rosło, bo trudno będzie to zablokować ze względu na spodziewane podpisanie umowy o wolnym handlu z USA" - podsumowuje Popławski. Jak dodaje, Niemcy prawdopodobnie wkrótce wdrożą system dopłat dla tzw. elektrowni rezerwowych, co będzie dofinansowywało utrzymanie nierentownych elektrowni, które są niezbędne dla stabilności dostaw prądu do sieci. Mogą być też skłonni do walki o przedłużenie dotacji dla górnictwa.

Łukasz Osiński (PAP)

luo/ mhr/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~Madera

Nie ma do końca wszystkich zanieczyszczeń, a więc dalej Wam podaję :-Magnez-4320%, Mangan-11240%, Nikiel-672%,Ołów--202%,Stront - 4900,Wanad - 1248%,Cynk - 1100%..........i inne. ...to jak myślicie komu służy ten Minister ?! Nie Makreli !

! Odpowiedz
0 1 ~Madera

NIEMCOM a tak naprawdę Unii broni dostarcza Pan Szyszko , trując Polaków i Polskę od ponad 10 lat Geoinżynierią, pod pretekstem modyfikowania pogody !!! Gdzie ptaki w Polsce dzięcioły, kukułki, jaskółki itp.......rozpylają toksyny zawierające:-Aluminium-5120%,Bar-44480%,Wapń-16600%,Miedż-78800%,żelazo-33600%

! Odpowiedz
0 5 ~Michal_Warszawa

No i widzicie ? Chca zniszczyc gornictwo w innych krajach oczywiscie głownie w Polsce, aby zrobic rynek na produkowane w Niemczech wiatraki , bardzo drogie bardzo nieekonomiczne chca zniszczyc konkurencyjne zrodla energii u innych natomiast u siebie dbaja o to aby niemiecki przemysl I sector energetyczny mial sie dobrze BRAWO DLA NIEMIEC ZA STRATEGICZNE MYSLENIE !
WSTYD DLA SPRZEDAJNYCH POLAKOW REALIZUJACYCH w POLSCE ich interes narodowy!
Bierzmy wzor z naszych sasiadow ! z naszych przyjaciol !!!1 Dbajmy o nasz wlasny interes tak jak oni to robia ! Zobaczycie jak od razu zaczna nas traktowac z wiekszym szacunkiem !

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 ~olo

@@#Za co i kto dostał 30 tys E(120 tys zł na m=c) od Merkel...
DDDDDooooooNNNNaaaaaaa LLLLLLL DDDDDDD TTTTTTTTTTT........
Sprzedawczyk !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

! Odpowiedz
0 3 ~Jan324

konsekwentnie i pragmatycznie zabezpieczają dopływ energii do gospodarki.. Niedawno mając wiele elektrowni atomowych mówili że odwracają się od atomu tzn. nie zamknęli starych ale nie wybudowali nowych bo mieli dosyć. Później mówili że stawiają na energie odnawialne i rozwinęli to lecz nie rezygnowali z innych źródeł. Niedawno UE i Niemcy narzekały na zanieczyszczenia spowodowane węglem i teraz znów odkrywczy zwrot- stawiamy na węgiel.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 3 ~olo

Brawo, j..ać ruskich!

! Odpowiedz
3 3 ~polak2

Wiedzą co robia ?Sankcje nałożone na Ruskich ?maszyny i części do wydobycja ropy i gazu.W zimę przestana przesyłać ropę i gaz do Uni .Bedzie sie działo brawo dla pomysłodawców.Kupią od USA 200% drożej i wspomoga Amerykę.Na każdej wojnie wygrywa USA.

! Odpowiedz
2 1 ~MacGawer

Czytając ten tekst odniosłem wrażenie, że osoba która go pisała ma mierne pojęcie o energetyce. Powtarza komunały które wręcz są niezgodne z ogólnie dostępnymi informacjami. Podstawowy brzmi "Niemcy wyłączyli elektrownie jądrowe i brakuje im energii". A wystarczy sięgnąć do statystyk: 2011 - produkcja w atomówkach 31.8 Mtoe, 2013 - 22 Mtoe. czyli z grubsza zredukowano produkcję energii o 1/3. Całkowite wyłączenie ma nastąpić w 2022r. Porownajmy też dane nt. OZE (z wyłączeniem hydroenergetyki): 2011 - 18.6 Mtoe, 2013r - 29.7 Mtoe. Jak widać "zielona energia" spokojnie zastępuje wyłączany atom. Cena nie jest jedyną zaletą węgla . Aby elektrownia jądrowa była opłacalna musi pracować non-stop z pełną mocą. Jednak zapotrzebowanie na prąd waha się - nocami i w dni wolne od pracy jest bardzo niskie. To przeklada się na ceny MWh, nocą w dni wolne czesto oscyluje wokół zera, a od czasu do czasu jest wręcz ujemna (rekord pdał przed rokiem ok. -100 euro/MWh, to i tak mało, we Francji było - 200 euro!). Do wahania popytu najlepiej przystosowują się el. gazowe, jednak gaz jest drogi. Nowoczesne el. węglowe jakie stawiają w Niemczech mogą nocami bardzo mocno redukować moc (jeżeli dobrze pamiętam nawet o 50%) - to jest drugi, być może ważniejsza niż cena powod stawiania na węgiel (i jednocześnie odchodzenia od atomu).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
8 5 ~igor

debilizm ekologów nie zna granic - wyłączyć elektrownie atomowe generujące kilka ton radioaktywnych odpadów rocznie aby włączyć węglowe generujące dziesiątki tysięcy ton rakotwórczych pyłów

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl