

Ekonomiści MFW twierdzą, że system finansowy w Polsce jest optymalny - informuje "Gazeta Wyborcza".

Twórcy najnowszego raportu MFW twierdzą, że można mówić o optymalnym poziomie rozwoju systemu finansowego. Jest tak, gdy wartość Financial Development Index mieści się w przedziale od 0,4 do niecałych 0,7 pkt. Dla Polski wynosi on 0,5 pkt. To wskazanie najlepsze z możliwych.
"To, że nasz system finansowo-bankowy został wysoko oceniony, nie znaczy, że nie ma żadnych zagrożeń dla jego stabilności" - mówi Leszek Pawłowicz, wiceprezes zarządu Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową i prof. Gdańskiej Akademii Bankowej. (PAP)
Komentarz eksperta
Sektor finansowy - pomocnik czy rak?
Skonstruowany przez badaczy MFW wskaźnik bierze pod uwagę szereg czynników określających stopień rozwoju rynku finansowego. Mieszczą się w nim m.in. głębokość (wielkość i płynność), dostępność i efektywność. Zdaniem analityków relacja pomiędzy rozwojem sektora a wzrostem gospodarczym ma kształt odwróconej litery "U". Polska znajduje się w optymalnym miejscu - po środku krzywej. Z jednej strony jest to zasługa elastycznych banków, dobrze rozwiniętej giełdy i konserwatywnego nadzoru, ale zapewne także pochodna polskiej historii. Sektor finansowy nie zdążył się jeszcze nadmiernie rozrosnąć.
W opracowaniu badacze zwracają uwagę, że zbytni rozrost rynku finansowego nie sprzyja rozwojowi gospodarczemu. Wątek ten nie jest nowy - wielokrotnie ostrzegano przed bankami "zbyt dużymi by upaść" czy niszczącym dla gospodarki efektem przyciągania do finansów najlepiej wykształconej siły roboczej. Niebezpieczny jest zwłaszcza zbyt szybki wzrost sektora, kiedy górę bierze skłonność do nadmiernego ryzyka i stosowania wysokiej dźwigni finansowej. W takiej sytuacji istotne stają się instytucjonalne "hamulce" - skuteczny i skrupulatny nadzór.
tpo/


























































