Czwartkowy poranek na rynku walutowym upływa w atmosferze oczekiwania. Inwestorzy spodziewają się wiele po popołudniowej decyzji Europejskiego Banku Centralnego.


Po 09.30 kurs euro, który wczoraj odbił się od 4,26 zł, kształtuje się powyżej 4,253 zł. Mocniej w górę idzie kurs dolara, który utrzymując się powyżej 3,82 zł jest coraz bliższy powrotu do wartości notowanych pod koniec maja.
Dzień po objęciu przez Borisa Johnsona funkcji premiera Wielkiej Brytanii, kurs funta nadal nieznacznie rośnie. Blisko 4,77 zł na liczniku oznacza wzrost o 5 groszy w ciągu dwóch dni. Impetu nie traci także kurs franka szwajcarskiego, który zbliża się do 3,88 zł. W poszukiwaniu podobnie wysokich wycen szwajcarskiej waluty cofnąć musimy się aż do pierwszej połowy 2017 r.
Rynek walutowy, tak jak i inne segmenty rynku finansowego, żyje dziś posiedzeniem Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego. Decyzja zostanie ogłoszona o 13.45, zaś o 14.30 prezes Mario Draghi pojawi się na konferencji prasowej. W oczekiwaniu na to ważne dla rynków finansowych wydarzenie, prezentujemy analizę możliwych scenariuszy.
"Czwartkowa spodziewana gołębia decyzja EBC powinna być dobrym sygnałem dla złotego. Osłabienie euro i relatywny wzrost atrakcyjności aktywów EM powinny przełożyć się na ruch EUR/PLN w dół" - napisali w komentarzu dziennym specjaliści mBanku.
"Naszym zdaniem, rynek może być nieco rozczarowany brakiem podjęcia konkretnych działań już dziś, ale potencjał do osłabienia złotego w takim przypadku neutralizować może ewentualne odbicie EURUSD" - napisali w codzienniku ekonomiści baku Santander.
"W naszej ocenie w tym tygodniu kurs EUR/PLN przetestuje lokalny opór na 4,27-2750. Rozczarowanie wynikami posiedzenia EBC powinno skłaniać do zajmowania krótkoterminowych pozycji na osłabienie złotego. Po ostatnich negatywnych zaskoczeniach danymi krajowe fundamenty nie są już tak wspierające dla złotego" - napisali w raporcie ekonomiści Banku ING.
MZ



























































