REKLAMA
TYLKO U NAS

Kto jest największym przegranym "Rodziny na swoim"?

2013-01-04 18:21
publikacja
2013-01-04 18:21
W grudniu padł tegoroczny rekord liczby udzielonych kredytów z dopłatami do odsetek. Banki sprzedały ich 5599, a kolejne tysiące wniosków zarejestrowanych jeszcze w zeszłym roku czekają na rozpatrzenie i trafią do statystyk dopiero w styczniu i lutym. Z pewnością jednak nie poprawią już szans na wykorzystanie preferencyjnych kredytów w Katowicach, Szczecinie czy Małopolsce - największych przegranych rządowej pomocy przy zaciąganiu kredytu mieszkaniowego.

Po absolutnie najlepszym w minionym roku grudniowym wyniku programu "Rodzina na swoim", rok 2012 zamknął się 45 728 umowami. Ich łączna wartość sięgnęła 7,93 mld zł. Na ostateczne podsumowanie programu trzeba będzie jednak jeszcze chwilę poczekać, aż rozpatrzone zostaną wnioski złożone na ostatnią chwilę. Na pokazywane wartości pożyczonych pieniędzy wpływ ma także wypłata wielu kredytów w transzach. Gdyby się jednak pokusić o podliczenia, to kredytów udzielonych przez ponad sześć lat trwania programu mamy już niemal 182 tys. sztuk, łączna wartość podpisanych umów sięgnęła 33 mld zł. Rola kredytów z pomocą państwa szczególne znaczenie miała w ostatnich trzech latach, gdy stanowiły one ponad jedną piątą całości kredytowej produkcji.

Liczba kredytów udzielonych w programie "Rodzina na swoim" (tys. sztuk)

Źródło: BGK.

Dużo niższe limity cen nieruchomości jakie obowiązywały kupujących mieszkania za kredyty w RnS od września 2011 roku, sprawiły jednak, że mimo finiszu programu w roku 2012, nie udało się pobić wyników RnS z roku 2011. Wówczas klienci zaciągnęli 51,3 tys. kredytów za 10,25 mld zł, a najlepszym w całej historii programu miesiącem pozostanie marzec 2011, gdy klienci wzięli ponad 5,8 tys. kredytów z dopłatami.

Wartość udzielonych kredytów w programie RnS (w mln zł)

Źródło: BGK.

Nie ma jeszcze pełnych statystyk dla miast i województw za cały okres trwania programu RnS, ale na podstawie danych opublikowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego po trzech kwartałach 2012 roku można już wstępnie wyłonić największych wygranych i największych przegranych rządowej pomocy przy zakupie mieszkania i domu. Biorąc pod uwagę liczbę uzyskanych kredytów, to wśród stolic województw zdecydowanie dominuje Warszawa. Tuż za nią są Wrocław i Poznań. Na końcu tabeli znalazły się Gorzów Wielkopolski, Zielona Góra i Opole.

Ale to tylko pozory. Ranking wykorzystania, czy też dostępu do kredytów z dopłatami, wygląda zupełnie inaczej, gdy pod uwagę weźmiemy liczbę mieszkańców poszczególnych miast i regionów. W takim zestawieniu bezapelacyjnym zwycięzcą okazała się stolica Warmii i Mazur. W Olsztynie na koniec września 2012 roku jedno mieszkanie z pomocą państwa przypadało na zaledwie 87 mieszkańców. Olsztynianie wykorzystali pomoc państwa niemal trzy razy lepiej niż przegrani programu RnS katowiczanie i szczecinianie, tam jedno mieszkanie na kredyt z dopłatami przypada na ok. 230 mieszkańców. Niekwestionowany sukces "Rodziny na swoim" w Olsztynie, w dużym stopniu z pewnością tłumaczą obowiązujące tam limity cen mieszkań kwalifikowanych do preferencyjnych kredytów. Ostatnio w tym 22. mieście Polski (według GUS) było to 4,561 zł dla rynku pierwotnego i 3649 zł dla wtórnego. Takich kwot nie mieli do dyspozycji w drugim największym mieście Polski Krakowie, 7. Szczecinie, 9. Lublinie, 10. Katowicach, 11. Białymstoku czy 17. Kielcach.

Swojej szansy, w postaci wysokich na tle kraju limitów cen akceptowanych w programie, nie zmarnowali także mieszkańcy Bydgoszczy i Torunia. Miasta te pod względem intensywności wykorzystania państwowej pomocy zajęły trzecią i czwartą pozycję, a w Lublinie, Łodzi czy Krakowie, gdzie RnS okazał się niemal dwukrotnie mniej popularny mogą im tylko pozazdrościć.

Stolica kraju, choć jako jedyne miasto kłuło w oczy pięciocyfrową liczbą zaciągniętych kredytów (do końca września 2012 roku było ich 11 840), to już przy wykorzystaniu programu na liczbę mieszkańców wypadła średnio. Uplasowała się obok Opola, które do końca września 2012 roku miało na koncie jedynie 854 kredyty z programu RnS. Drugie i szóste miejsce w naszym zestawieniu przypadły głównym miastom woj. lubuskiego - Gorzowowi Wielkopolskiemu i Zielonej Górze. Powód - stosunkowo niewielka liczba mieszkańców w parze z niezłym poziomem cen mieszkań akceptowanych do programu RnS. Gdańsk, Poznań i Wrocław musiały się zadowolić pozycjami od siódmej do dziewiątej.

Liczba mieszkańców na którą przypada jedno mieszkanie z RnS w miastach*

*pozycja wśród największych miast wg GUS. Źródło: obliczenia Open Finance.


miejsce

miasto

proc. udział w liczbie przyznanych kredytów

liczba kredytów

pozycja wśród największych miast Polski

1

Warszawa

7,14%

11 840

1

2

Wrocław

2,95%

4885

4

3

Poznań

2,60%

4304

5

4

Kraków

2,59%

4299

2

5

Łódź

2,41%

3990

3

6

Gdańsk

2,25%

3723

6

7

Bydgoszcz

2,06%

3418

8

8

Olsztyn

1,22%

2028

22

9

Białystok

1,10%

1819

11

10

Toruń

1,11%

1844

16

11

Szczecin

1,06%

1761

7

12

Lublin

1,06%

1753

9

13

Rzeszów

0,92%

1527

21

14

Kielce

0,80%

1293

17

15

Katowice

0,78%

1293

10

16

Gorzów Wlk.

0,74%

1232

poza 30.

17

Zielona Góra

0,59%

978

poza 30.

18

Opole

0,52%

854

30


Łącznie

31,90%

52 878


Źródło: BGK.

Średnio w stolicach województw udało się skorzystać z jednego kredytu z dopłatami jednemu na 148 mieszkańców, czyli zupełnie nieźle w porównaniu z rejonem województw, gdzie średnia ta wynosi jeden kredyt z państwową pomocą na 284 mieszkańców. Odsetek kredytów przypadający na mieszkańców największych miast wojewódzkich, od początku trwania programu do końca września wyniósł 31,9 proc., na rejony województw przypadło ponad 68,1 proc. liczby przyznanych kredytów.

Na liście województw, oceniając jedynie liczbę zaciągniętych kredytów, górę wzięło śląskie z niemal 16 tys. umów. Dalej znalazło się mazowieckie z 12,5 tys. kredytów oraz wielkopolskie z ponad 12 tys. Liderem rankingu liczby kredytów z dopłatami na liczbę mieszkańców województwa (po odjęciu mieszkańców stolicy regionu) bezwzględnie zostało jednak Pomorze. Jeden kredyt z dopłatami przypadał tu na 201 mieszkańców, kolejne województwo, znajdujące się po sąsiedzku zachodniopomorskie, miało już jeden kredyt na 222 mieszkańców. Wysoka pozycja zachodniopomorskiego, wobec przegranej Szczecina może nieco zaskakiwać, ale tylko do momentu, gdy zestawi się limity cen w stolicy województwa i poza Szczecinem - są niemal identyczne, co było rzadko spotykaną sytuacją. Na trzeciej pozycji ex aequo znalazły się dolnośląskie, wielkopolskie i lubuskie z jednym kredytem na 235-236 osób. Zdecydowanie lepiej niż Katowice, które bezwzględnie przegrały wykorzystanie RnS na tle innych dużych miast, wypadło województwo śląskie. Śląsk uplasował się w połowie stawki (tuż za Mazowszem) z jednym kredytem na 271 osób.

Zdecydowanymi przegranymi programu RnS okazały się natomiast: opolskie i małopolskie. Tu jeden preferencyjny kredyt udało się uzyskać na ponad 370 osób. Daleka pozycja zarówno Krakowa, jak i całej Małopolski, na pewno nie pozwalają mówić o satysfakcji z działania państwowej pomocy przy zakupie mieszkania. Główna przyczyna to sposób ustalania limitów cen nieruchomości akceptowanych w programie RnS.

Liczba mieszkańców na którą przypada jedno mieszkanie z RnS w województwach*

*pozycja pod wzg. liczby mieszkańców po odjęciu stolic. Źródło: obliczenia Open Finance.


miejsce

województwo

proc. udział w liczbie przyznanych kredytów

liczba kredytów

1

śląskie

9,63%

15 967

2

mazowieckie

8,18%

13 551

3

wielkopolskie

7,33%

12 158

4

dolnośląskie

5,76%

9551

5

pomorskie

5,35%

8875

6

małopolskie

4,16%

6892

7

kujawsko-pomorskie

3,78%

6262

8

podkarpackie

3,69%

6109

9

łódzkie

3,58%

5941

10

zachodniopomorskie

3,50%

5799

11

lubelskie

3,32%

5497

12

warmińsko-mazurskie

3,05%

5055

13

lubuskie

1,96%

3252

14

świętokrzyskie

1,81%

2992

15

podlaskie

1,57%

2599

16

opolskie

1,44%

2381


Łącznie

68,10%

112 881

Źródło: BGK.

Tymczasem zanosi się na to, że po wdrożeniu nowego programu pomocy w nabyciu pierwszego mieszkania, niejednokrotnie abstrakcyjne limity cen lokali kwalifikowanych do wsparcia zostaną utrzymane. W projekcie ustawy o pomocy państwa w nabyciu pierwszego mieszkania przez ludzi młodych: "Dofinansowanie do wkładu własnego może zostać udzielone, jeżeli cena zakupu lokalu mieszkalnego (...) nie przekracza kwoty stanowiącej iloczyn powierzchni użytkowej lokalu mieszkalnego i średniego wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 m2powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych, obowiązującego dla gminy, na terenie której położony jest lokal mieszkalny". Czyli tak samo jak w zakończonym programie "Rodzina na swoim" dla nowych mieszkań. Nowy program, Mieszkanie dla Młodych, którego wejście w życie planowane jest na drugą połowę tego roku, z założenia ma być skierowany wyłącznie do osób kupujących lokale na rynku pierwotnym.

Halina Kochalska

Open Finance

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~rewrt
Dnia 2013-01-04 o godz. 20:39 ~cyklotron napisał(a):
> juz wkrótce czas pokaże , że największymi przegranymi sa
> własniew ci naiwni.... zobacza jak ich "wyłudzone
> " pieniądze od reszty społeczeństwa znikna wraz ze
> spadkiem cen...
a banki zagraniczne które wyludziły kase z
>
Dnia 2013-01-04 o godz. 20:39 ~cyklotron napisał(a):
> juz wkrótce czas pokaże , że największymi przegranymi sa
> własniew ci naiwni.... zobacza jak ich "wyłudzone
> " pieniądze od reszty społeczeństwa znikna wraz ze
> spadkiem cen...
a banki zagraniczne które wyludziły kase z
> budżetu juz wkrótce podziela sie nimi z spółkami matkami i
> tyle bedzie pożytku dla polskiej gospodarki...
cierpliwość
> popłaca

zgadzam się.

~ebzo
Tak zdecydowanie poczekam na wasze lokale jak was z nich zaczną wyrzucać

Pozdrawiam
~Orzi
http://orzi.flog.pl/archiwum

jak ktoś lubi zdjęcia z Torunia :)

można komentować bez logowania [ nawet wskazane ;) ]



toruń, Thorn, zabytki, zwiedzanie, turystyka, miasto, gotyk, goth, turyści, architektura, orzi, zabytkowe miasto, wycieczka, urlop, wakacje, weekend, zdjęcia, zdjęcie, photo, foto, fotka
~tytus
Po 8 latach dopłat mini ratka nawet o 50% w górę i u komorników będzie w czym przebierać.
~cf
dokladnie zgadza sie straca banki i przedewszystkim deweloperzy.Teraz gdy spadnie popyt-ceny szybciej zaczna spadac bo caly czas mieszkania sa za drogie-cierpliwosci.
~pog
Zdecydowanie największymi przegranymi są Ci, którzy wzięli kredyt bez dopłat w tym okresie... czyli między innymi ja...
Z resztą jak teraz wchodzi MdM to i tak nic się nie zmieni... poza tym, ze rynek wtórny zacznie padać, więc nawet nie sprzedam sensownie swojego M...
~radzias
A mógłbyś rozwinąć swoją wypowiedź? Moim zdaniem ci ludzie skorzystali, bo dostaną dopłaty do odsetek. Lepiej według Ciebie wziąć kredyt bez tej funkcji? Oczywiście zaraz mi wyjedziesz z tekstem, że najlepiej kredytu nie brać, ale nie każdy ma taką możliwość. Tyle w temacie.
~ASE odpowiada ~radzias
Rozumiem Twoje patrzenie przez pryzmat swojej indywidualnej sytuacji, ale jeśli masz odrobinę 'uczciwości intelektualnej' w sensie chęci zrozumienia o co w tym wszystkim chodzi, to przeczytaj sobie pls 'Ludzkie Działanie' (L. von Mises) - spojrzysz trochę szerzej i zrozumiesz wszystko.

Dopłaty 'rządowe'
Rozumiem Twoje patrzenie przez pryzmat swojej indywidualnej sytuacji, ale jeśli masz odrobinę 'uczciwości intelektualnej' w sensie chęci zrozumienia o co w tym wszystkim chodzi, to przeczytaj sobie pls 'Ludzkie Działanie' (L. von Mises) - spojrzysz trochę szerzej i zrozumiesz wszystko.

Dopłaty 'rządowe' (raczej 'podatnikowe') w przypadku RNS powodują, że ceny mieszkań są sztucznie utrzymywane na zbyt wysokim poziomie. Gdyby nie było tych dopłat, to ceny mieszkań jeszcze szybciej by spadły, a wszyscy 'korzystający' na RNS skorzystaliby jeszcze bardziej na naturalnej, rynkowej obniżce cen.

RNS służy developerom i bankom - na pewno nie korzystającym z RNS i nie podatnikom.
Korzysta na tym też rząd - dzięki wymyślaniu różnych chorych regulacji takich jak RNS usprawiedliwia swoje istnienie w tym daje 'bezproduktywne' zatrudnieni setkom urzędników, którzy będą 'obsługiwać' RNS. Przy okazji szkodzi gospodarce, bo zamiast pozwolić się kapitałowi przemieścić do bardziej zyskownych branż, zmusza go do trwania w budowlance. I robi to kosztem nas wszystkich - podatników.

~mk odpowiada ~radzias
ja bym mogl rozwinac - w wiekszosci miast bardzo dlugo obowiazywal abstrakcyjny mnoznik kosztow 1,4 stad cena mieszkania w takiej warszawie poszybowala w gore i malo tego nie chciala spadac nawet jak rynek dyktowal ze jest juz kryzys

stad fajnie ze xx osob placi 8 lat 1200 zamiast 2000pln raty - tylko ze jakby nie ten program
ja bym mogl rozwinac - w wiekszosci miast bardzo dlugo obowiazywal abstrakcyjny mnoznik kosztow 1,4 stad cena mieszkania w takiej warszawie poszybowala w gore i malo tego nie chciala spadac nawet jak rynek dyktowal ze jest juz kryzys

stad fajnie ze xx osob placi 8 lat 1200 zamiast 2000pln raty - tylko ze jakby nie ten program to mozliwe ze placiliby caly okres 1200

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki