Kwiecień przynosi wyraźny spadek notowań szwajcarskiej waluty. Nie jest to jednak przejaw siły polskiego złotego, lecz słabości helweckiego pieniądza.


W środę wczesnym popołudniem za franka szwajcarskiego na polskim rynku międzybankowym płacono 3,7460 zł. Wcześniej frank był notowany nawet po 3,74 zł, co było najniższym kursem od 1 lutego. Od początku kwietnia kurs CHF/PLN obniżył się już o 10 groszy, w całości wymazując lutowo-marcową zwyżkę.
Nie jest to jednak zasługa siły złotego. Polski pieniądz od miesięcy utrzymuje stabilny kurs względem euro. Europejska waluta kosztowała dziś 4,27 zł, a więc bardzo podobnie jak na początku lutego.
Za to od początku miesiąca szwajcarska waluta zdecydowanie słabnie względem euro. Jeszcze pod koniec marca jedno euro było wyceniane na nieco ponad 1,11 franka. Dziś kurs EUR/CHF sięga niemal 1,14 franka.
Osłabienie franka szwajcarskiego wpisuje się w powszechny odwrót od ryzykownych aktywów. Podobne spadki w ostatnich dniach odnotował inny synonim finansowej bezpiecznej przystani – czyli złoto.
KK


























































