Frank szwajcarski kontynuował zwyżkową passę, osiągając na polskim rynku najwyższą cenę od ponad dwóch lat. Złoty stracił także wobec euro i dolara. Kurs euro przekroczył 4,30 zł, a za amerykańską walutę trzeba było zapłacić najwięcej od kwietnia 2017 r.


W piątek o 9:06 kurs franka szwajcarskiego wynosił 3,9325 zł i był o blisko grosz wyższy niż dzień wcześniej. Tylko przez ostatni miesiąc frank podrożał o 13 groszy i wczoraj w nocy osiągał najwyższe notowania od kwietnia 2017 roku.
Tak drogi frank to przede wszystkim pochodna umocnienia helweckiej waluty względem euro. W piątek rano kurs EUR/CHF spadł do 1,0954 i tym samym znalazł się na najniższym poziomie od dwóch lat. Zniżkujące notowania pary euro-frank oznaczają silniejszego franka względem euro. Na rynku spekuluje się, że powoli zbliżamy się więc do poziomów, przy których możliwe są interwencje Szwajcarskiego Banku Narodowego mające na celu osłabienie franka wobec euro.
Przeczytaj także
Tymczasem złoty słabnie nie tylko wobec franka, ale także względem euro. Kurs euro w piątek rano kształtuje się na poziomie powyżej 4,30 zł. Jeszcze kilka dni temu europejską walutę można było kupić po ok. 4,25 zł. Niemniej jednak patrząc w dłuższym horyzoncie czasowym, kurs EUR/PLN od roku utrzymuje się w dość wąskiej konsolidacji, wahając się w przedziale 4,25-4,35 zł.
Z przeszło 2-letniego szczytu zeszły natomiast notowania dolara. W piątek rano za amerykańską walutę płacono 3,8845 zł. Wczoraj po południu kurs dolara sięgnął nawet 3,90 zł.
Niepocieszeni mogą być też zarabiający w funtach. Obawy o bezumowny brexit sprawiły, że kurs funta do dolara znalazł się blisko 30-letnich minimów z grudnia 2016 roku. W rezultacie szterling na polskim rynku wyceniany jest na nieco ponad 4,70 zł, czyli tylko nieco powyżej wieloletnich minimów.
KK


























































