Cały pomysł na tzw wzrost ZWG to kupowanie firm i ich przeszacowywanie i w ten sposób generowanie zysku na papierze.
Jeżeli teraz kupują firmę za 20 mln to ona jest warta 20 mln bo to cena transakcyjna, a to że oni sobie nia papierze ją wycenią na 60 mln to jest tylko na papierze czyli pro-forma.
Tak samo zapewne było z zyskiem za 2012. Zarabiali kwartalnie jakieś grosze co można zobaczyć w wynikach, a potem nagle na koniec w ostatnim kwartale zysk. Bo przejęli Rawicz i sobie przeszacowali. Tak samo teraz. Zyski żadne, ale po przejęciu sobie podokładają i przeszacują oczywiście na papierze.
Cały pomysł na 'papierowy wzrost' to przejęcia i aktualizaca z wyceny. Nie ma cudów i cudownych midasów którzy są w stanie z górniczych firm które są w odstawce zrobić facebook, górnicwo umiera a oni kupują spółki górnicze w czasie kiedy surowce czeka przecena.
Jak sprawdzić ile zarabiają, to prost. W sierpniu wyniki za IIQ. Jeżeli są coś warci zarobią pare dobrych milionów, w przeciwnym razie wiadomo o co chodzi.