No i trzymam, szla.. by to trafił. Ta cała nasza bananowa GPW, to jakiś śmieć sam w sobie. W Ameryce i na prawie całym świecie pikowano rekordy a tu.... w co ja wdepnąłem? No w polskie gówno i niestety straciłem masę kasy. Na tym gównie jakim jest ten KGHM nie będzie wzrostów chyba już nigdy. Przeskoczę na Eneę, może tam dadzą odrobić te straty, bo niedawno BZ WBK zalecał otwierać na niej długie pozycje. A jeżeli i tam nie odrobię to spadam z tego szamba jaki jest ta GPW na zawsze.